Próg dla emerytów ustawionych "na sztywno". Wielu straci

Limit emerytury uprawniający do czternastki w pełnej wysokości nie jest waloryzowany. W efekcie osoby, które dziś mają 2,9 tys. zł emerytury i więcej, muszą liczyć się z niższymi wypłatami świadczeń w 2025 r. - informuje "Fakt". - To nie jest podział na biednych i bogatych emerytów - alarmuje ekspert.

Stock Arkadiusz Zi�?ek
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News.
n/z Dwie starsze panie rozmawiaja na lawce.
ARKADIUSZ ZIOLEKLimit emerytury uprawniający do czternastki w pełnej wysokości nie jest waloryzowany
Źródło zdjęć: © East News | ARKADIUSZ ZIOLEK

Czternastka została wprowadzona jako stałe, coroczne świadczenie na mocy ustawy z 2023 r. Wypłaty w tym roku rozpoczęły się pod koniec sierpnia. Czternaste emerytury trafiły do uprawnionych wraz z wrześniową emeryturą lub rentą.

Wartość dodatkowego świadczenia wynosiła 1780,96 zł brutto i w pełnej wysokości przysługuje tym, których emerytura lub renta nie przekracza 2,9 tys. zł brutto miesięcznie.

Jeśli świadczenie jest wyższe, wtedy czternastka była wypłacana w pomniejszonej kwocie na zasadzie złotówka za złotówkę. Minimalna wysokość dodatku, jaki mógł być wypłacony wyniosła 50 zł brutto.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


Problem w tym, że próg 2,9 tys. zł brutto został zapisany "na sztywno" w ustawie. To oznacza, że każda kolejna waloryzacja powiększy emeryturę, ale zmniejszy wypłatę tego dodatku - zauważa "Fakt".

Ten limit jest grubo poniżej aktualnej wysokości przeciętnej emerytury (ta wynosi ok. 3 tys. 500 zł brutto). Więc podział na emerytów ze świadczeniami do 2 tys. 900 zł i powyżej tej kwoty, to nie jest podział na biednych i bogatych emerytów - podkreśla w rozmowie z dziennikiem dr Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej. - Ten limit nic nie wskazuje. Można mieć 2,9 tys. zł emerytury i trzy mieszkania na wynajem - dodaje.

Zdaniem ekspertów należałoby wprowadzić mechanizm waloryzacji tego limitu, by rósł w takim samym tempie, jak emerytury i renty. Rząd jednak nie planuje takiej zmiany - zauważa "Fakt".

Wybrane dla Ciebie