Matczyne emerytury. Ojcowie są dyskryminowani

Matczyne emerytury dyskryminują ojców – przekonuje część ekspertów. Wśród 58 tys. wniosków o przyznanie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego jest jedynie 172 wniosków mężczyzn.

Wśród 58 tys. wniosków o przyznanie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego jest jedynie 172 wniosków mężczyzn.
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Marcin Lis

- Artykuł 3 ust. 1 pkt. 2 ustawy to kolejny przykład regulacji dyskryminujących ojców, których nie brakuje w naszym systemie. Prawo do ubiegania się o tzw. matczyną emeryturę przysługuje bowiem ojcu w bardzo ograniczonym zakresie. Mężczyzna jest praktycznie z niego wyłączony – ocenił w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną” Rafał Wąworek, adwokat z Narodowego Centrum Ojcostwa.

Matczyna emerytura, czyli właśnie rodzicielskie świadczenie uzupełniające, przysługuje mężczyznom dopiero w sytuacji, gdy matka porzuci rodzinę lub umrze. Przepisy nie przewidują jednak sytuacji, w której to matka była żywicielem rodziny, a ojciec zajmował się rodziną.

Jeśli zatem matka wciąż żyje i pracowała, to mężczyźnie, który nie wypracował stażu emerytalnego, nie przysługują pieniądze z programu Mama 4 plus.

Minimalna składka, minimalna emerytura. "To będzie problem w przyszłości"

- Przepisy nie traktują równo obojga rodziców, zdecydowanie faworyzują matki. Wygląda na to, że skutecznie zniechęciły one ojców do składania wniosków - wskazał w rozmowie z "DGP" Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie