Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
emerytury
02.07.2019 19:20

Seniorzy do pracy. "Wciąż jestem silny, a moja emerytura jest mizerna"

Są seniorzy, którzy nie chcą odchodzić z rynku pracy. Są też tacy, którzy nie mogą, jak pan Jerzy z Jaworza: - Moja emerytura? Ani żyć, ani zdechnąć za takie pieniądze - wyznaje. W Polsce aż 700 tys. osób dorabia do emerytury. To najwyższy wynik od czterech lat.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Zubrzycki Marian/Forum)
Jerzy Partyka chciałby pracować w biurze albo podjąć się jakiejś pracy fizycznej. Nie chce sprzątać ani pracować przy taśmie produkcyjnej.

"Emeryt szuka pracy. Komputer, prawo jazdy kat. B" – takie ogłoszenie pojawiło się na jednej z grup na Facebooku. Napisał je 65-letni Jerzy Partyka z Jaworza niedaleko Bieska-Białej.

Pan Jerzy pracował w wydawnictwie przy składzie publikacji do druku. Na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego stał się bezrobotny. - Nikt nie chciał mnie zatrudnić z uwagi na okres ochronny. Pomyślałem, że może teraz emerytowi będzie łatwiej znaleźć pracę.

Zapytany, czy po przejściu na emeryturę nie chciałby po prostu odpocząć, odpowiada: - Czuję się silny i chcę jeszcze popracować. Chodzi też o pieniądze. Moja emerytura jest mizernie niska. Ani żyć, ani zdechnąć za takie pieniądze.

Obejrzyj: Podwyżka składki ZUS. "To nie jest moment na wprowadzanie reformy ZUS"

Nasz rozmówca nie zdradza, ile wynosi jego świadczenie. Chciałby pracować w biurze albo podjąć się jakiejś pracy fizycznej. Nie chce sprzątać ani pracować przy taśmie produkcyjnej.

(Archiwum prywatne)

Takich osób, jak Jerzy Partyka, jest coraz więcej. Od 2010 roku liczba osób pracujących "65+" stale rośnie. W ubiegłym roku było ich już 350,7 tys., co oznacza wzrost w stosunku do 2017 r. o 2 proc.

"Począwszy od 2014 r. rokrocznie rośnie liczba osób starszych pracujących w grupie zawodowej 'pracownicy przy pracach prostych'. Przynależy do niej również zawód pracownik przygotowujący posiłki typu fast food. W 2018 r. w grupie zawodów 'pracownicy wykonujący prace proste' zatrudnionych było 20,9 tys. osób w wieku powyżej 65 lat i w porównaniu do 2017 r. ich liczba wzrosła o ponad 15 proc." – czytamy w komunikacie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Te dane pochodzą z urzędów pracy. Zupełnie inną skalę zjawiska pokazują dane ZUS. Liczba pracujących emerytów wzrosła w ostatnich czterech latach aż o 30 proc. Na koniec 2018 r. było już 747,2 tys. takich osób. Według Zakładu, wynika to przede wszystkim z dobrej koniunktury gospodarczej, ale też korzystnych zasad łączenia pracy z pobieraniem świadczenia.

"Warto zwrócić uwagę na charakterystyczną dla ubezpieczeń społecznych preferencję, która polega na wyłączaniu z wnoszenia niektórych składek w przypadku tzw. zbiegu tytułów. Np. kiedy emeryt prowadzi działalność gospodarczą to podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, ale nie emerytalnemu i rentowym. Wydaje się, że dane potwierdzają to, że emeryci są świadomi tych preferencji" – dowiadujemy się z raportu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Michał Młynarczyk, prezes agencji zatrudnienia Devire, uważa, że przyrost pracujących emerytów jest efektem obniżenia wieku emerytalnego jesienią 2017 roku. I jak zaznacza, choć seniorzy nie przyznają się do tego, wcześniejsze przejście na emeryturę nie jest dla nich dobre.

- Model emerytalny się zmienia. Seniorzy nie opiekują się wnukami, siedząc na działce. Są sprawni, aktywni i nie chcą znikać z rynku pracy. Stopa zastąpienia (wysokość emerytury w porównaniu do ostatniej pensji – przyp. red.) wynosi dziś 60 proc. Gdy do tego senior pójdzie do pracy kilka razy w tygodni to ma szansę zachować dobry poziom życia – komentuje Młynarczyk.

Ekspert zwraca uwagę, że nie byłoby na to wszystko przyzwolenia, gdyby nie kryzys z dostępem do pracowników. - Brakuje świeżej krwi. Jak rozmawiam z pracodawcami to widzę, że coraz bardziej otwierają się na grupę wiekową 65+.

Według ZUS-u podejmowanie pracy przez emerytów należy ocenić jako bardzo pozytywne zjawisko. Ten punkt widzenia nie uwzględnia jednak pewnej smutnej i niewygodnej prawdy o seniorach. Są osoby, których świadczenie jest na bardzo niskim poziomie i po prostu muszą pracować, aby zapewnić sobie przyzwoite warunki życia.

- Tych osób w najbliższym czasie będzie przybywać, bowiem coraz więcej emerytów uzyskuje świadczenie na podstawie przepisów reformy emerytalnej z 1999 r. Wprowadzony wówczas system zdefiniowanej składki umożliwia wypłatę nawet groszowego świadczenia, bez względu na staż pracy – komentuje dla money.pl ekspertka Pracodawców RP Katarzyna Siemienkiewicz

Nasza emerytura wynosi tyle, ile sobie odłożymy do systemu w okresie naszej aktywności zawodowej. Jeżeli ktoś odkładał niewiele, uzyska niskie świadczenie i jako emeryt będzie musiał podjąć pracę. - Zjawisko to potęguje wciąż duży problem rynku pracy, czyli pokaźna liczba osób biernych zawodowo, m. in. długotrwale bezrobotnych, których nie udaje się zaktywizować – dodaje ekspertka.

Jedną z takich osób jest właśnie pan Jerzy. Na tle Unii Europejskiej Polska ma obecnie jedną z najniższych (3,5 proc.) stopę bezrobocia, ale nadal jesteśmy krajem o jednym z najniższych wskaźników zatrudnienia, zwłaszcza wśród osób starszych.

Trwają prace nad rozwiązaniami, które miałyby zachęcić seniorów do dalszej pracy, a firmy do ich zatrudniania. Związki proponują dodatkową przerwę w pracy, wydłużenie urlopu, mniej nadgodzin i dokształcanie. Te pomysły nie podobają się jednak pracodawcom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: emerytury, wiadomości, gospodarka, zus, seniorzy, praca
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-07-2019

sabiTak,tak, jak się ma zdrowie i ochotę pracować w złodziejskim kraju to i owszem,dorabiajmy do jałmużny! Ale co mają zrobić emeryci którzy stracili … Czytaj całość

03-07-2019

Kiciaa co myśleliście, że jak PIS przywróci niższy wiek emerytalny to wysokość emerytur wzrośnie ? ...to akurat działa odwrotnie

03-07-2019

stickdorabiający to sami mundurowi, nie przemęczeni zbyt ciężką pracą w porównaniu do szarpiących się do 65 roku

Rozwiń komentarze (125)