Notowania

niemcy
25.02.2019 19:21

Składka ZUS ma być dobrowolna. Przedsiębiorcy się ucieszą, ale jest też druga strona medalu

Nie ma dnia, żeby jakiś Polak nie zarejestrował działalności gospodarczej w Niemczech. Powód: u naszych sąsiadów opłacanie ZUS-u jest dobrowolne. W Polsce też tak ma być. Ale doradcy podatkowi zza Odry przestrzegają. To rozwiązanie jest u nich mocno krytykowane.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Przedsiębiorców czeka rewolucja w odkładaniu na emeryturę. (Fot: Andrzej Banas/Polska Press/East News)

- Do maja zaproponuję dobrowolność składek na ZUS dla przedsiębiorców wzorem niemieckim - deklaruje Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Abramowicz mówi, że niemiecki przedsiębiorca może zdecydować, czy chce odkładać na emeryturę, czy nie. Zapytaliśmy za naszą zachodnią granicą, jak to wygląda w praktyce. - Większość nie odprowadza składki na tamtejszy odpowiednik ZUS-u i sama zabezpiecza się na emeryturę - wyjaśnia money.pl Adam Botor, prezes firmy doradztwa podatkowego BotorPlus z Hanoweru.

Zobacz też: Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej. Prezes ZUS chwali się sukcesem

Dodaje, że dobre zarobki w Niemczech pozwalają odłożyć przyzwoite pieniądze na stare lata. Ale jednocześnie zaznacza, że ten system jest za Odrą bardzo krytykowany. - To kontrowersyjne rozwiązanie. Powoduje, że z niemieckiego systemu emerytalnego odpływa bardzo dużo pieniędzy, zwykle świetnie zarabiających osób.

Nie tylko to budzi wątpliwości. Jak zaznacza ekspert, wiele osób mających zwykłą umowę o pracę też nie chce płacić składek. Dogadują się więc z pracodawcami, by ci zatrudniali ich jako zewnętrznych przedsiębiorców. W ostatnich latach jest to w Niemczech coraz popularniejsze.

Dlatego, jak mówi Botor, niemieckie urzędy coraz częściej przyglądają się umowom. I często każą zatrudnić na umowę o pracę - a wtedy unikać składek już nie można. Jego zdaniem składki emerytalne powinny być obowiązkowe dla każdego

Biorąc pod uwagę polskie realia, można się spodziewać, że również i u nas szeregowi etatowi pracownicy będą przechodzili na samozatrudnienie i nie będą płacić ZUS-u. Już dziś pracownicy firm często dogadują się z szefami i zakładają własną działalność, żeby obejść część danin i mieć wyższą pensję. Za to niepłacenie ZUS-u przez drobnych przedsiębiorców, którzy sami nie odłożą zbyt wiele na emeryturę, może być niebezpieczne.

"Lepiej zwiększyć składki"

Czy niemieckie składki bardzo różnią się od tych polskich? Pytamy księgową w przygranicznym mieście Görlitz. - Szczerze mówiąc, to nawet nie wiem, ile wynoszą teraz polskie składki - mówi. Tłumaczę, że w przypadku jednoosobowej działalności jest to obecnie około 1,3 tys. zł. Reaguje zdziwieniem.

- W Niemczech składki emerytalne są wyliczane dla każdego indywidualnie, w zależności od dochodów, ale i sytuacji rodzinnej. Tu nie ma żadnych jednolitych reguł. Dziwi mnie to, że w Polsce jest jedna składka dla każdego. Szczerze mówiąc, uważam to po prostu za nieuczciwe. Bogaci powinni płacić więcej - dodaje księgowa, zaznaczając, że przeciętny niemiecki przedsiębiorca płaci w przeliczeniu znacznie więcej niż 1,3 tys. - jeśli oczywiście zdecyduje się na odprowadzanie składek.

Podstawowa składka na ubezpieczenie emerytalne w Niemczech to ok. 18 proc. dochodów.

Emerytalne - nie, zdrowotne - tak, czyli reguły "niemieckiego ZUS-u"

Składki na polski ZUS i na jego niemiecki odpowiednik sporo się różnią. W Polsce większość składki to ubezpieczenie społeczne. Tego przedsiębiorca z Niemiec płacić nie musi. Ale ZUS to też składka na ubezpieczenie zdrowotne - w tej chwili dla osób na działalności to nieco ponad 340 zł. W Niemczech jest ono obowiązkowe dla każdego. Nie tylko pracownik etatowy, ale też każdy przedsiębiorca musi je płacić.

Ile osoba z własną firmą musi przeznaczać na takie ubezpieczenie? Podstawowa składka to 14,6 proc. dochodów - niezależnie, czy pochodzą one z pracy na etat, działalności gospodarczej, renty, czy też na przykład z wynajmu. W przypadku etatu połowę składki opłaca pracownik, a drugą połowę - pracodawca. Ale przedsiębiorca wszystko musi opłacać sam.

Niemieckie "dowolne składki" kuszą polskich przedsiębiorców. - W tej chwili nie ma dnia, żebym nie rejestrowała firmy dla jakiegoś Polaka - mówi nam księgowa z Görlitz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-02-2019

WojtekPrzede wszystkim jak można od kilku form zarabiania od jednego Polaka brać składki chorobowe ? Np jestem pracownikiem mam własną działalność i spółke … Czytaj całość

25-02-2019

KamilPobieranie od kogoś daniny, niezależnie od tego, czy coś zarobił, czy też nie to barbarzyństwo.

25-02-2019

zeflikOczywiście Polaczkowo będzie kopiowało helmutowe bolszewickie wzorce zamiast sięgnąć po rozwiązania zza oceanu. Niech każdy buli za siebie składki. … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (76)