Składki ZUS. Rząd każe czekać na konkrety do soboty

Rząd zapowiada zmiany w naliczaniu składek ZUS, ale na konkrety trzeba będzie poczekać do soboty. Rzecznik rządu zapewnia przy tym, że osoby które "zarabiają sporo", będą rozliczane na dodatkowych zasadach.

Rzecznik uspokaja większych przedsiębiorców. Mniejszym każe czekać do soboty na konkrety
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Mateusz Madejski

– W tej chwili składka ZUS jest liczona na podstawie 60 proc. średniego wynagrodzenia. Ta zasada się nie zmienia, zostaje zachowana - zapewniał w rozmowie z TVN24 Piotr Müller, rzecznik rządu. - Osoby zatrudnione na jednoosobowej działalności gospodarczej, które zarabiają sporo, nawet 10 tys. zł, będą płaciły cały czas składkę zryczałtowaną - mówił.

Zmiany mają jednak dotyczyć tych mniej zarabiających przedsiębiorców. - Dla osób, które mają niższy dochód, my to w sobotę przedstawimy dokładnie, jak to będzie wyglądało, [ZUS] będzie niższy niż liczony na obecnych zasadach - zaznaczał.

Obejrzyj: Brytyjskie inwestycje w Polsce. "Uczymy się od Brytyjczyków etycznego pożyczania"

Rzecznik rządu wypowiedział się również na temat zniesienia limitu 30-krotności na ZUS. - Na tę chwilę jest plan wprowadzenia [tego rozwiązania]. Żeby była jasność - dla osób zatrudnionych na umowę o pracę. Nie dotyczy to jednoosobowej działalności gospodarczej – dodał Piotr Müller.

- Jest wpisane w projekcie budżetu, w związku z tym raczej sprawa już jest przesądzona - zaznaczył rzecznik rządu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie