Prezydent chce referendum. Ile to może kosztować? PKW zabrała głos
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o referendum ogólnopolskie. Chce spytać Polaków o politykę klimatyczną. W uzasadnieniu przywołano koszty głosowania z 2015 r., które wyniosły 71,5 mln zł. Z informacji Państwowej Komisji Wyborczej dla "Faktu" wynika, że na organizację referendum w budżecie państwa zaplanowano pięciokrotnie wyższe środki.
Referendum proponowane przez prezydenta Nawrockiego miałoby się odbyć 27 września.
Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?" - na takie pytanie - zgodnie z propozycją głowy państwa - mieliby odpowiadać Polacy.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
- Rosnące koszty energii, wyższe ceny żywności, zwiększone obciążenia dla przedsiębiorców i rolników to konkretne wyzwania, z którymi mierzymy się w Polsce na co dzień. Efektem są wyższe rachunki za energię w naszych domach, ale też poważne obciążenia dla rozwoju gospodarczego Polski i Unii Europejskiej - mówił prezydent w nagraniu, w którym uzasadniał złożenie wniosku.
Referendum to nie tylko duże wyzwanie organizacyjne, ale także ogromne koszty. Jak duże konkretnie? "Ostatnie referendum ogólnokrajowe przeprowadzone samodzielnie dnia 6 września 2015 r. kosztowało łącznie blisko 71,6 mln zł" - czytamy w uzasadnieniu do prezydenckiego wniosku, które cytuje "Fakt".
W związku z tym, że zasadnicza struktura kosztów przygotowania i przeprowadzenia referendum pozostaje aktualna, koszty planowanego referendum powinny uwzględniać waloryzację wskazanej kwoty, w szczególności z uwagi na zmianę poziomu cen towarów i usług, kosztów pracy, druku, obsługi informatycznej, transportu oraz realizacji zadań zleconych jednostkom samorządu terytorialnego - czytamy dalej.
Blisko 400 mln zł w rezerwie celowej na organizację referendum
Dziennik zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej o oszacowanie kosztów takiego referendum.
"Państwowa Komisja Wyborcza jest zobowiązana do zapewnienia organizacji referendum ogólnokrajowego w terminie wyznaczonym przez organ zarządzający. Na rok 2026 w rezerwie celowej zaplanowano środki na organizację referendum ogólnokrajowego w łącznej kwocie 374 mln 900 tys. zł. Kwota ta została oszacowana przy założeniu jednodniowego głosowania i obejmuje wszystkie możliwe do wystąpienia zadania zaplanowane w maksymalnych wysokościach, zatem faktyczne wydatki będą niższe" - informuje Komisja w odpowiedzi na pytania "Faktu".
Eksperci krytycznie oceniają pomysł prezydenta. Zdaniem Jakuba Wiecha, dziennikarza i eksperta od gospodarki, Nawrocki włącza się w ten sposób w kampanię wyborczą, grając wspólnie z przekazem PiS. Przypomnijmy, że Przemysław Czarnek zapowiadał wyjście Polski z systemu ETS.
- To próba bezsensowna. Na miejscu prezydenta nie wiązałbym się z panem Czarnkiem, bo może na tym stracić. Samo pytanie referendalne ma postawioną tezę. Pytamy ludzi, czy chcą podnoszącej koszty życia polityki unijnej. Żeby pokazać absurd, możemy zorganizować referendum z pytaniem, "czy jesteś za płaceniem wysokich podatków? Ten konstrukt jest bez sensu - podkreśla ekspert.
Źródło: "Fakt", PAP