Wielka strata giganta. Pierwsza od prawie 70 lat
Po raz pierwszy od wejścia na giełdę w 1957 roku japoński gigant Honda odnotował w raporcie rocznym stratę - podaje The New York Times. Jak tłumaczy serwis, to efekt decyzji o ograniczeniu planów dotyczących rozwoju aut elektrycznych, na które popyt spadł.
Honda podała w opublikowanym w czwartek raporcie, że w zakończonym 31 marca roku podatkowym miała 2,7 mld dolarów straty. To pierwsza strata, jaką ta 77-letnia firma odnotowała od czasu wejścia na giełdę w Tokio w 1957 roku - zwraca uwagę The New York Times.
Jak tłumaczy serwis, pokazuje to konsekwencje, z jakimi musi się mierzyć Honda, ale też i szereg innych producentów, w związku z hamującym popytem na auta elektryczne. Strata Hondy bierze się bowiem z kosztów przeprowadzenia restrukturyzacji i odpisów w wysokości ponad 9 mld dolarów, wynikających z ograniczenia działalności w segmencie pojazdów elektrycznych.
Do Portu Polska z prędkością 350 km/h. Chińczycy już mają taką kolej
Popyt w USA spada
W 2025 roku popyt na "elektryki" w Stanach Zjednoczonych - które są dla Hondy największym rynkiem - spadł o 4 procent - zwraca uwagę The New York Times. Wpływ na to miała m.in. decyzja administracji Donalda Trumpa o dużym ograniczeniu dotacji do zakupu tego typu pojazdów. Serwis dodaje, że pięć lat temu Honda ogłosiła plan, zgodnie z którym do 2040 roku chciała przestawić produkcję w całości na samochody elektryczne lub napędzane wodorem. Planowała też współpracę nad nowymi modelami z General Motors i Sony.
Te plany na razie zostały wstrzymane. Dodatkowo w marcu prezes Hondy Toshihiro Mibe zapowiedział, że firma rezygnuje z wprowadzenia na amerykański rynek trzech nowych modeli.
The New York Times zwraca uwagę, że nie tylko Honda boryka się ze skutkami sytuacji na rynku samochodów elektrycznych. Również amerykański Ford ogłosił, że w 2025 roku jego oddział zajmujący się "elektrykami" zanotował 4,8 mld dolarów straty i że będzie pod kreską jeszcze przez co najmniej dwa kolejne lata.
Źródło: The New York Times