Domański o referendum prezydenta: PiS już próbował tego numeru
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum ws. polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych minister finansów Andrzej Domański. Przypomniał porażkę PiS w ostatnich wyborach parlamentarnych.
"Tendencyjne pytanie w referendum to nie demokracja, tylko tania propaganda. PiS już próbował tego numeru w 2023 roku, inspirując się Orbanem. Przegrali" - napisał minister finansów Andrzej Domański na platformie X.
Minister finansów w rządzie Donalda Tuska odniósł się w ten sposób do wniosku, złożonego przez prezydenta Karola Nawrockiego w Senacie. Dotyczy organizacji referendum ws. polityki klimatycznej UE.
Głowa państwa poinformowała w mediach społecznościowych, że pytanie ma brzmieć następująco: Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?
Ekspert: więcej osiągnie pracowita mróweczka niż spazmatyczny Herkules
Niewypał Zjednoczonej Prawicy
Senat zajmie się wnioskiem prezydenta na najbliższym posiedzeniu 20-21 maja. Prezydent nie może być pewien, że propozycja zostanie przyjęta, ponieważ - jak zauważono - w pytaniu zawarto tezę. Innymi słowy - jest tendencyjne.
To pytanie jest z tezą i tak naprawdę w jakiś sposób nie traktuje obywateli poważnie, bo obywatel powinien się wypowiedzieć, jakiej polityki klimatycznej chce w naszym kraju, a nie dyskutować o kosztach życia, bo każdy chce niskich kosztów życia, to jest oczywiste - powiedziała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska w czwartek dziennikarzom.
- Jeżeli traktujemy referendum poważnie i chcemy sprawdzić opinie obywateli, to trzeba zadać pytanie bez tezy, które pozwoli tak naprawdę wypowiedzieć się Polakom, co sądzą o danej sprawie - dodała.
Tendencyjność pytań zarzucano też referendum, które PiS zorganizował przy okazji wyborów parlamentarnych w 2023 r., do czego w swoim wpisie odniósł się Andrzej Domański.
Ówczesna partia rządząca wokół pytań referendalnych zorganizowała specjalną akcję. W sierpniu 2023 r. codziennie przez cztery dni po godzinie 7.00 rano w internecie ukazywało się krótkie wideo z politykami, w którym ujawniali oni jedno z pytań i je uzasadniali.
- Nasi przeciwnicy polityczni w kwestiach, które są podnoszone w referendum, są niewiarygodni. Jeżeli referendum będzie ważne, to żadna władza nie będzie mogła dokonać żadnych zmian w poruszanych aspektach bezpieczeństwa - stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Referendum w dniu wyborów z tendencyjnymi pytaniami nie było wynalazkiem PiS-u, ale manewrem zastosowanym przez Viktora Orbana na Węgrzech. Węgierskiemu politykowi (niedawno odsuniętemu od władzy) pomogło to wygrać kolejną kadencję.
W Polsce to rozwiązanie nie wypaliło. Prawo i Sprawiedliwość, chociaż zdobyło najwięcej głosów, wybory de facto przegrało. Referendum nie było ważne, ponieważ nie uzyskano koniecznej do tego frekwencji - wyborcy odmawiali pobrania referendalnych kart.
Źródło: PAP, X