Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
zus
18.09.2019 08:13

Zniesienie limitu 30-krotności. Narasta opór, nawet w środowisku premiera

Opór wobec pomysłu zniesienia limitu 30-krotności się zaostrza. Protestują przeciwko niemu ramię w ramię związkowcy i pracodawcy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Mateusz Morawiecki może zdecydować o wycofaniu się z pomysłu 30-krotności (Fot: PAP/Radek Pietruszka)

Pomysł likwidacji limitu, do którego opłaca się składki na ZUS proporcjonalnie do pensji, już raz upadł. Choć przeszedł przez Sejm i Senat, to prezydent ustawę skierował do Trybunału Konstytucyjnego, a sędziowie uznali, że została przyjęta w sposób sprzeczny z konstytucją.

Minister Jadwiga Emilewicz broni przedsiębiorców. Zamierza podać się do dymisji, jeśli przejdzie projekt zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS.
Tylko u nas: Rozłam w rządzie przez 30-krotność składek na ZUS. Minister Emilewicz razem z Gowinem

Gdy sądzono, że pomysł odszedł do lamusa, Ministerstwo Finansów wpisało go do Wieloletniego Planu Finansowego, a później projektu budżetu na rok 2020 r. Państwowa kasa miała zarobić na tym 5 mld zł netto.

Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna”, "rosną szanse, że rząd zrezygnuje z kontrowersyjnego pomysłu zniesienia limitu składek na ubezpieczenia społeczne". Wszystko przez silny opór wielu środowisk.

Likwidacja 30-krotności składki ZUS. "To haracz" - mówi Leszek Balcerowicz

List do premiera podpisali bowiem zarówno pracodawcy, jak i związkowcy.

- Jest szansa, że kolejny raz uda się projekt powstrzymać, bo rośnie grono jego przeciwników. Obok strony społecznej w kampanię angażują się ludzie z otoczenia Morawieckiego, którzy przekonują go, że dla rynku pracy, na którym coraz trudniej firmom znaleźć specjalistów o odpowiednich kwalifikacjach, będzie to kolejny problem i zachęta do wyjazdu - podkreśla informator "DGP" w rozmowie z dziennikiem.

Jadwiga Emilewicz i Mateusz Morawiecki
Zniesienie ryczałtowego ZUS-u. Emilewicz: nikt tego ze mną nie konsultował

Dziś składki emerytalne płaci się do momentu, do czasu, gdy ktoś osiągnie limit 142 tys. 950 zł, co daje miesięczną pensję brutto w wysokości 12 tys. zł. Ten zapis istnieje dlatego, aby najlepiej zarabiający przedsiębiorcy wzięli swoją przyszłość w swoje ręce i aby ZUS nie musiał im wypłacać kosmicznie wysokich świadczeń, które mogłyby zrujnować system.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: zus, emerytury, gospodarka, wiadomości, 30krotność, budżet
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-09-2019

rexTak jak pracodawcy prywatni kantują ZuS to mało kto.Wiec koniec patologii

18-09-2019

rudaPAZERNA ZMIANA do wymiany od ZARAZ tzn w PAŹDZIERNIKU !!!!!!!

18-09-2019

samoelten "opór środowisk" jest oczywiście zrozumiały, kto by chciał płacić normalnie, w tym przypadku więcej!!!!!!!!! natomiast bredzenie o … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (34)