Tysiące zaniżonych emerytur. Rząd szykuje ustawę. ZUS ostro krytykuje
Średnio 1,2 tys. zł miesięcznej podwyżki i nawet 64 tys. zł wyrównania - tyle mogą zyskać seniorzy, którzy wpadli w "pułapkę" emerytalną. TK uznał przepisy za niekonstytucyjne, ale ZUS wciąż odmawia wypłat. Rząd szykuje ustawę, która ma naprawić krzywdę seniorów, ale ta utknęła w konsultacjach. Krytykuje ją ZUS i sejmowi prawnicy - informuje Business Insider.
Projekt ustawy emerytalnej, na który czeka blisko 200 tys. Polaków z zaniżonymi świadczeniami, utknął. Chociaż został skierowany do konsultacji już w czerwcu 2025 r., do tej pory nie przeszedł dalej w procesie legislacyjnym.
Chodzi o osoby, które przed 2013 r. złożyły wniosek o wcześniejszą emeryturę, a prawo do emerytury powszechnej nabyły już po tej dacie. W ich przypadku Zakład Ubezpieczeń Społecznych zastosował art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, nakazujący pomniejszenie podstawy obliczenia emerytury powszechnej o sumę wcześniej pobranych świadczeń. To jeden ze skutków reformy emerytalnej z 2012 r.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
W pułapkę zastawioną przez państwo wpadły kobiety urodzone w latach 1949-1959 oraz mężczyźni urodzeni w latach 1949-1952 i w 1954 r. Skutki tych regulacji są wymierne i dotkliwe finansowo.
Z wyliczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, przywoływanych w sprawach sądowych, wynika, że emerytura liczona bez niekonstytucyjnego pomniejszenia mogłaby być wyższa średnio o ok. 1,2 tys. zł miesięcznie. Przeciętna kwota wyrównania sięgałaby 64 075 zł na osobę.
W marcu 2025 r. na rządowych stronach pojawiły się informacje o pracach nad projektem ustawy (UD204), która miałaby systemowo rozwiązać problem. Okazuje się jednak, że projekt wzbudził spore kontrowersje - informuje Bussines Insider.
Przedstawiciele ZUS oraz Rządowego Centrum Legislacji (RCL) uważają, że projektowane przepisy są niekorzystne dla wielu osób. ZUS zwraca uwagę na problem pomniejszania wysokości emerytury o wcześniej wypłacone świadczenia. Wskazuje również, że nowe przepisy mogą dotknąć grup takich jak górnicy czy twórcy, którzy przeszli na wcześniejszą emeryturę przed określonymi datami - czytamy w portalu.
Krytyka dotyczy także niesprawiedliwego traktowania nauczycieli, którzy zgodnie z Kartą Nauczyciela przeszli na wcześniejszą emeryturę. Dr Andrzej Hańderek, radca prawny i specjalista w zakresie sporów z ZUS, z którym rozmawiał Business Insider, wskazuje, że projekt powinien obejmować osoby, które złożyły wnioski przed 2013 r.
Ponownie przeliczona emerytura może być niższa
W projekcie przewidziano ustalanie wysokości emerytury na dzień osiągnięcia wieku emerytalnego, co zdaniem ZUS jest mniej korzystne niż dotychczasowe rozwiązania. Ponadto, nowe przepisy mogą prowadzić do uprzywilejowania niektórych grup, co jest niezgodne z zasadą równości.
Z kolei Solidarność oraz inne związki zawodowe zauważają, że proponowane przepisy mogą znacząco ograniczać korzyści z przeliczenia emerytury, ponieważ nie uwzględniają waloryzacji kapitału za okres pobierania wcześniejszej emerytury. Według dr Hańderka, może to prowadzić do sytuacji, w której ponownie przeliczona emerytura będzie niższa niż dotychczas - informuje portal.
źródło: businessinsider.com.pl