Notowania

ZUS uznał go za zmarłego, nie dostał emerytury

Kłopoty emeryta z Grudziądza. Nie odpowiadał na korespondencję z ZUS-u, więc wstrzymano mu wypłatę świadczeń. "Zdarza się, że rodzina pobiera pieniądze za nieżyjącego emeryta".

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Emerytura wstrzymana. Powód? Zmiana adresu, brak odzewu, uznanie za zmarłego (Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER)

Andrzej Osiński z Grudziądza o tym, że ma puste konto dowiedział się przypadkiem. Jak opisuje sprawę "Gazeta Pomorska", mężczyzna pojechał do pobliskiego Torunia, chciał wrócić pociągiem do domu. Jednak nie mógł kupić biletu, w kasie okazało się, że nie ma pieniędzy na karcie.

- Zdziwiłem się, bo akurat w ten dzień miałem otrzymać emeryturę. Na szczęście udało mi się pożyczyć od życzliwych ludzi - wspomina emeryt.

Zobacz też: Kaczyński obiecuje "trzynastkę" dla emerytów

Po powrocie do domu pan Andrzej postanowił odwiedzić lokalny Zakład Ubezpieczeń Społecznych. - Powiedziano mi, że chcieli sprawdzić, czy żyję, bo podobno zdarza się tak, że rodzina pobiera pieniądze za nieżyjącego emeryta. To absurd! - burzy się mężczyzna w rozmowie z "Pomorską".

- Wychodząc z ZUS-u, spotkałem listonosza, który miał akurat dla mnie decyzję przesłaną przez ZUS o wstrzymaniu wypłaty emerytury - dodaje.

Pan Andrzej do grudziądzkiego ZUS-u wrócił kilka dni później. - Musiałem potwierdzić, że żyję, więc wszedłem i na wejściu powiedziałem „Dzień dobry, żyję, poproszę moją emeryturę”. Chwilę później była już decyzja o ponownej wypłacie świadczenia od najbliższego możliwego terminu - relacjonuje emeryt.

ZUS tłumaczy

W przypadku emeryta z Grudziądza zablokowanie wypłaty świadczenia emerytalnego wynikało z tego, że nie poinformował ZUS-u o zmianie adresu.

- Z naszej strony nie było żadnego potwierdzenia życia pana Andrzeja. W listopadzie ubiegłego roku wysłaliśmy pismo do pana Andrzeja na podany przez niego w lipcu 2017 roku adres do korespondencji. Pismo to zostało zwrócone z adnotacją "adresat wyprowadził się" - tłumaczy w "Pomorskiej" Krystyna Michałek, rzecznik regionalna ZUS województwa kujawsko-pomorskiego.

- Przesłaliśmy ponownie do pana Andrzeja, ale na adres zameldowania, zwróconą korespondencję wraz ze stosownymi drukami, aby uaktualnić dane adresowe. Korespondencja ta również została zwrócona z adnotacją "awizowano powtórnie - nie podjęto w terminie". Zgodnie z prawem było to podstawą do wstrzymania wypłaty emerytury - dodaje Krystyna Michałek.

Tu pojawia się obowiązek emeryta. Każdy, kto zmienia adres czy numer rachunku w banku lub SKOK-u, musi poinformować o tym ZUS. - Ma obowiązek o tym powiadomić, nie później niż na 12 dni roboczych przed terminem płatności świadczenia - odpowiada Krystyna Michałek.

Można to zrobić osobiście lub przez pełnomocnika w dowolnej jednostce ZUS. Pisemnie lub ustnie do protokołu, za pośrednictwem operatora pocztowego i Polskiego Urzędu Konsularnego.

Jeśli emeryt tego nie zrobi i nie odpowie na korespondencję, musi liczyć się ze wstrzymaniem emerytury.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: emerytura, zus, grudziądz, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-03-2019

ktoś wie?czy to prawda, że nigdy i nigdzie nie pracujący Tusk, który żadnego świadectwa pracy, nawet z PRL nie ma, zamierza okradać Polaków "emeryturą" 40 tys … Czytaj całość

02-03-2019

mecenasA jaki to przepis nakazuje odbierać korespondencję z ZUS-u , to co już nie można wyjechać np. na dwa miesiące z domu , numeru konta nie zmienił … Czytaj całość

02-03-2019

tur''spotkałem listonosza, który miał akurat dla mnie decyzję przesłaną przez ZUS o wstrzymaniu wypłaty emerytury - dodaje.'' a kto miałby tą decyzję … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (102)