Biskup odszedł po skandalu. Ma nowe mieszkanie. Wkroczyła prokuratura

Nowe, wyremontowane mieszkanie, warte dziś nawet ponad 420 tys. zł, powinno należeć do Caritasu, ale zajmuje je - nieodpłatnie i dożywotnio - emerytowany biskup Grzegorz Kaszak. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. Został o niej poinformowany też Watykan - informuje Onet.

biskup diecezjalny sosnowiecki Grzegorz Kaszak
Art Service
briefing prasowy, centrum miasta, duchowieństwo, duchowny, inauguracja, infrastruktura, inwestycja, inwestycje, konferencja prasowa, osuwisko, portret, skarpa, stabilizacja osuwiska, stabilizowanie, Sułoszowa, wizyta, zabezpieczenie drogi, zagrożenieBiskup Grzegorz Kaszak
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Art Service
Katarzyna Kalus

Jak informuje Onet, emerytowany 62-letni biskup sosnowiecki odszedł ze stanowiska w atmosferze wielkiego skandalu, po tym jak media dowiedziały się o orgii z udziałem męskiej prostytutki na plebanii w Dąbrowie Górniczej.

Od 2023 r., czyli od momentu, gdy papież Franciszek przyjął jego rezygnację, Kaszak może liczyć na emeryturę w formie 10 tys. zł miesięcznie, wyżywienie i służącego bądź służącą.

Hierarcha może liczyć także na mieszkanie. Jednak sposób, w jaki biskup Kaszak zdobył swoje obecne lokum, budzi spore kontrowersje - pisze portal. Według Onetu chodzi o kamienicę w centrum Sosnowca, położoną tuż przed gmachem Sądu Okręgowego i Parku Dietla.

W wieku 19 lat zarobił pierwszy milion. Zdradza w co dziś inwestuje

"Precyzując: nieruchomość nie należy bezpośrednio do diecezji, lecz do Caritas Diecezji Sosnowieckiej" - pisze Onet.

Według informacji, do których dotarł Onet, Kaszak nie konsultował sprawy swojego nowego mieszkania ani z kurialną Radą ds. Ekonomicznych, ani tym bardziej ze swoim następcą. To była wyłącznie jego decyzja.

Portal przypomina też, że Caritas nie jest od pomagania emerytowanym biskupom. Organizacja została powołana, by prowadzić działalność humanitarną i charytatywną wobec najbardziej potrzebujących.

"Zdecydowanie do tej grupy nie należy biskup, który może liczyć na wielką emeryturę. Zaś cena rynkowa mieszkania, które sobie załatwił, może wynosić ponad 420 tys. zł" - pisze portal.

Jak podaje Onet sam zainteresowany nie widzi w swoim zachowaniu niczego niewłaściwego. Z informacji portalu wynika, że sprawę badają śledczy. Potwierdza to rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. O sprawie została również poinformowana Stolica Apostolska. Watykan sprawdzi, czy biskup emeryt nie złamał kościelnego prawa.

Źródło: Onet.pl

Wybrane dla Ciebie