Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz otworzyła niedawno dyskusję o przyszłości polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Zwróciła uwagę na problem zróżnicowanego wieku zakończenia aktywności zawodowej. Obecnie kobiety mogą pobierać świadczenie od 60. roku życia, a mężczyźni od 65. roku życia. Badacze z Instytutu Badań Strukturalnych na łamach money.pl ocenili, że rząd powinien stopniowo zrównać te limity.
To ważny głos w debacie, ponieważ polskie społeczeństwo starzeje się w szybkim tempie, a system emerytalny coraz słabiej odpowiada na te wyzwania. Maciej Albinowski i Piotr Lewandowski z IBS wskazali, że odłożenie decyzji o zakończeniu pracy znacząco podnosi wysokość przyszłych wypłat z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. O komentarz do pomysłów przebudowy systemu poprosiliśmy doktora Antoniego Kolka, adiunkta w Katedrze Zarządzania Akademii Leona Koźmińskiego.
Historyczny podział do zmiany
– Debata wokół wyrównania wieku emerytalnego w Polsce dotyka jednego z najważniejszych i najbardziej odwlekanych wyzwań strukturalnych naszego kraju – mówi w rozmowie z money.pl doktor Antoni Kolek. – Obecny wiek emerytalny – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – został w swoich fundamentach ustalony jeszcze w latach 50. XX wieku. Od tamtego momentu realia demograficzne, średnia długość życia, strategie życiowe obywateli (tzw. podwójne obciążenie kobiet znacząco się zmienia w społeczeństwie, w którym bezdzietność jest coraz powszechniejsza) oraz sytuacja na rynku pracy uległy przeobrażeniu – dodaje.
Piwo tańsze niż woda. Ujawnia, jak to możliwe
Naukowiec podkreśla, że brak reakcji ze strony państwa może przynieść negatywne skutki dla finansów publicznych. – Utrzymywanie tego historycznego podziału nie tylko pogłębia problem niskich świadczeń dla kobiet, ale też stawia pod znakiem zapytania długoterminową zasadność utrzymywania systemu ubezpieczeń społecznych. Zrównanie wieku emerytalnego jest w Polsce po prostu niezbędne. Nie jest to jednak reforma prosta ani liniowa, polegająca wyłącznie na zmianie jednej cyfry w ustawie – zaznacza ekspert.
Skomplikowana operacja na żywym organizmie
Zrównanie wieku emerytalnego to proces, który wymusi na politykach przebudowę wielu innych mechanizmów finansowych. Przedstawiciel Akademii Leona Koźmińskiego zwraca uwagę na konkretne wyzwania legislacyjne.
Wprowadzenie takich zmian pociąga za sobą konieczność horyzontalnego przeformatowania wielu powiązanych ze sobą instytucji i produktów finansowych. Przed ustawodawcą stanąłby szereg trudnych rozstrzygnięć, m.in.: Co zrobić z okresową emeryturą kapitałową? Obecnie to świadczenie (wypłacane z subkonta w ZUS) przysługuje kobietom od 60. roku życia i wygasa w momencie osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego przewidzianego dla mężczyzn (65 lat). Podniesienie wieku emerytalnego kobiet zdezaktualizuje ten mechanizm i wymusi stworzenie nowych reguł wypłaty zgromadzonych tam środków – wylicza w rozmowie z money.pl.
Kolejny problem dotyczy prywatnych oszczędności Polaków zgromadzonych w ramach programów wspieranych przez państwo. – Jak dostosować instrumenty III filaru (IKE, PPE, PPK)? Produkty te opierają się na zasadzie, że wiek uprawniający do wypłaty środków na preferencyjnych warunkach wynosi 60 lat dla obu płci. Zmiana powszechnego wieku emerytalnego zmusi do redefinicji dotychczasowych zachęt podatkowych oraz reguł dostępu do prywatnych oszczędności – tłumaczy doktor Kolek.
Okresy ochronne i przywileje pracownicze
Do tego dochodzą kwestie ściśle związane z prawem pracy oraz przywilejami dla konkretnych grup zawodowych.
– Jak przebudować okresy ochronne na rynku pracy? Czteroletni okres ochronny przed przejściem na emeryturę przy zmianie progów wiekowych wpłynie na sytuację pracowników i pracodawców, co wymaga bardzo precyzyjnych przepisów przejściowych. W jaki sposób zmodyfikować przywileje emerytalne służb mundurowych, osób wykonujących pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze? – dodaje rozmówca money.pl.
Specjalista podsumowuje swoje rozważania jasnym stanowiskiem na temat przyszłości i formy ewentualnych zmian.
– Otwarcie tej emerytalnej "puszki Pandory" jest konieczne, ale wymaga podejścia systemowego, a nie wyłącznie politycznego. Zrównanie wieku musi być częścią szerokiej rekonstrukcji prawa zabezpieczenia społecznego, tak aby system pozostał spójny, przewidywalny i adekwatny do potrzeb obywateli – konkluduje ekspert.
Słowa te współgrają z analizami ekonomistów, którzy ostrzegają przed zapaścią na rynku pracy. Z danych przekazanych przez badaczy IBS wynika, że w ciągu najbliższych 20 lat liczba Polaków w wieku produkcyjnym spadnie o 2,5 mln osób. Zatrzymanie pracowników w firmach przez dłuższy czas wydaje się jedynym sposobem na złagodzenie tego szoku demograficznego. Zrównanie wieku emerytalnego z pewnością będzie jednak wymagało trudnych decyzji politycznych i szerokich konsultacji społecznych.