307 tys. zł. Rekordowa faktura lekarza? Szpital zabrał głos

Szpital Specjalistyczny w Pile wydał sprostowanie po publikacjach dotyczących faktury wystawionej przez lekarza współpracującego z placówką. Dyrekcja podkreśla, że kwota 307 tys. zł brutto nie dotyczy wynagrodzenia za jeden miesiąc pracy, lecz rozliczenia świadczeń wykonanych w ciągu czterech miesięcy.

Szpital w PileSzpital w Pile
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, GETTY | Vincent Hazat, szpitalpila.pl
Magda Żugier

Szpital Specjalistyczny w Pile odniósł się do publikacji dotyczących wynagrodzenia lekarza współpracującego z placówką. W wydanym sprostowaniu wyjaśnia, że faktura na 307 tys. zł brutto nie stanowi wynagrodzenia za jeden miesiąc pracy, lecz rozliczenie świadczeń wykonanych w okresie czterech miesięcy.

Sprostowanie jest odpowiedzią na publikację TVN24, w której przedstawiono zestawienie wynagrodzeń lekarzy w publicznych szpitalach. Na podstawie danych udostępnionych przez placówki wskazano, że rekordzistą był lekarz zatrudniony na kontrakcie w Szpitalu Specjalistycznym w Pile, którego wynagrodzenie w maju miało sięgnąć 307 tys. zł brutto.

W artykule podano również, że żaden z dziesięciu najlepiej zarabiających lekarzy w tej placówce nie otrzymał wynagrodzenia niższego niż 100 tys. zł, a mediana wynagrodzeń na kontraktach wyniosła 154 tys. zł miesięcznie.

PIP zmienia kontrakty w umowę o pracę. Ekspert mówi, co z leasingiem

Szpital: faktura obejmowała cztery miesiące

Dyrekcja szpitala podkreśla, że kwota 307 tys. zł nie dotyczy jednego miesiąca pracy. "Kwota ta nie stanowi wynagrodzenia za jeden miesiąc pracy" – czytamy w sprostowaniu.

Jak wyjaśniono, faktura obejmowała rozliczenie świadczeń wykonanych w okresie czterech miesięcy. Lekarz otrzymuje wynagrodzenie za przeprowadzone procedury dopiero po ich rozliczeniu i sfinansowaniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Faktura obejmuje rozliczenie świadczeń wykonanych w okresie czterech miesięcy. Lekarz otrzymuje wynagrodzenie za przeprowadzone procedury po ich rozliczeniu i sfinansowaniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W tym przypadku szpital otrzymał środki z NFZ za świadczenia wykonane w czterech wcześniejszych miesiącach, dlatego wystawiona została jedna faktura zbiorcza – napisano w oświadczeniu.

Placówka zaznacza, że taki sposób rozliczania wynika ze specyfiki finansowania świadczeń medycznych i nie jest sytuacją wyjątkową. Jak dodano, pozwala on również chronić płynność finansową szpitala, ponieważ wypłata wynagrodzenia następuje po otrzymaniu środków z NFZ.

Dyrektor: sama kwota faktury może wprowadzać w błąd

W sprostowaniu zwrócono uwagę, że prezentowanie wyłącznie wysokości faktury, bez wskazania okresu, którego dotyczy, liczby wykonanych procedur, zakresu obowiązków czy czasu pracy lekarza, może prowadzić do błędnych wniosków.

"Podawanie wyłącznie wysokości faktury, bez wskazania okresu, którego dotyczy, liczby wykonanych procedur, zakresu obowiązków oraz czasu pracy lekarza, może prowadzić do błędnych wniosków i wprowadzać opinię publiczną w błąd" – podkreślono.

Dyrektor szpitala Czesław Siemirczewski zadeklarował jednocześnie, że będzie uczestniczył w rozmowach dotyczących wynagrodzeń i ich transparentności. Jak wskazał, placówka już wcześniej udostępniała informacje o wysokości wynagrodzeń zgodnie z obowiązującymi przepisami.

"Specyfika rozliczeń z NFZ powoduje, że nie zawsze sama wysokość faktury jest dobrym punktem wyjścia do dyskusji o wynagrodzeniach – ilość składowych potrafi bowiem istotnie wpłynąć na sposób jej interpretacji" – napisał dyrektor, dodając, że debata dotycząca ochrony zdrowia powinna opierać się na rzetelnej analizie prowadzącej do merytorycznych wniosków.

Wybrane dla Ciebie