Podniesienie ceny biletu lotniczego po jego zakupie. UE zabiera głos
Doliczanie opłat paliwowych do ceny biletu lotniczego po jego zakupie może naruszać unijne prawo - przekazało PAP biuro prasowe Komisji Europejskiej. Według niej od kilku tygodni ceny paliw są całkowicie przewidywalne i linie lotnicze mogą dostosować się do sytuacji bez dodatkowych opłat.
W piątek Komisja Europejska wyda zalecenia dla państw członkowskich związane z utrzymującymi się wysokimi cenami paliwa lotniczego. Znajdą się tam również wytyczne dotyczące praw pasażerów linii lotniczych, które rozważają anulowanie części lotów lub podniesienie cen za bilety. Hiszpański przewoźnik Volotea jako pierwszy w Europie wprowadził dodatkową opłatę w maksymalnej wysokości 14 euro, którą pasażerowie mogą zostać obciążeni już po zakupie biletu.
Wysokie ceny paliwa lotniczego. UE komentuje
Taka praktyka może jednak być niezgodna z prawem UE. - Zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie usług lotniczych, każdy, kto sprzedaje bilety lotnicze, musi zawsze podawać ostateczną cenę do zapłaty przy zakupie biletu. Obejmuje to wszystkie nieuniknione i przewidywalne podatki, opłaty i należności - poinformowała PAP KE.
Bilety zdrożeją? Lufthansa już ogłosiła. Bruksela zmienia reguły gry
W ocenie Komisji od kilku tygodni wysokie ceny paliw są całkowicie przewidywalne. - Linie lotnicze mogą dostosowywać swoje publikowane ceny do sytuacji. W związku z tym nie ma uzasadnienia doliczania dopłat paliwowych do takich biletów po ich zakupie. Jednocześnie wiele europejskich linii lotniczych zabezpiecza się przed wahaniami cen paliw i nie jest narażonych na pełny wzrost ceny spot za paliwo lotnicze - zauważyła KE.
Podniesienie ceny biletu po jego zarezerwowaniu przez pasażera budzi wątpliwości w kontekście unijnych dyrektyw dotyczących nieuczciwych praktyk handlowych lub nieuczciwych warunków umownych. KE zastrzegła jednak, że obie te dyrektywy są egzekwowane przez organy krajowe i wymagają indywidualnej oceny każdego przypadku.
Odwołane loty. "Będa musieli wypłacić odszkodowanie"
W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Financial Times" komisarz ds. transportu Apostolos Dzidzikostas powiedział z kolei, że jeśli linie lotnicze z powodu wysokich cen paliw zdecydują się na odwołanie części lotów, to i tak będą musiały wypłacić odszkodowanie pasażerom. Kryzys paliwowy nie jest bowiem wystarczającym uzasadnieniem, by tego nie robić.
Dzidzikostas dodał, że Europa "może zapewnić dostawy paliwa lotniczego przez długi czas".
Według szacunków KE rafinerie w UE są w stanie pokryć 70 proc. unijnego zapotrzebowania na kerozynę. By jednak tak się stało, państwa członkowskie muszą koordynować dostęp do paliwa lotniczego między sobą. Obecnie UE sprowadza 40 proc. paliwa lotniczego z krajów trzecich, a połowa tego odsetka pochodzi z blokowanej przez Iran cieśniny Ormuz.