Rada Ministrów przyjęła projekt o umorzeniu należności wobec ZUS powstałych przed 1 stycznia 1999 r., czyli przed reformą systemu ubezpieczeń społecznych - poinformował po posiedzeniu Rady Ministrów rzecznik rządu Adam Szłapka. Dodał, że odzyskanie tych należności jest bardziej kosztowne niż suma długu.
Długi wobec ZUS sprzed 1999 roku. Jest ruch rządu
Jak zaznaczył, jest to jeden z projektów deregulacyjnych rządu. - To jest bardzo niewielka grupa osób. Chodzi o to, żeby zamknąć ten temat. Samo ściąganie tych należności jest dużo bardziej kosztowne niż to, co z tych należności spływa do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, więc jest to po prostu ułatwienie życia tym osobom i uproszczenie rzeczywistości - skomentował Adam Szłapka.
Podkreślił, że jest to też jeden z projektów deregulacyjnych, które zamykają tematy, które utrudniają rzeczywistość prawną - dodał.
WIDEOTak obchodzą podatki. Prezes znanej firmy nie gryzie się w język
Według danych ZUS na 30 czerwca 2025 r. stare zadłużenie dotyczyło około 7,1 tys. płatników i wynosiło łącznie około 315 mln zł. Zdecydowana większość zobowiązań (ok. 260 mln zł) dotyczy państwowych i spółdzielczych zakładów pracy w liczbie około 70 dłużników.
Kwota należności z tytułu składek sprzed 1 stycznia 1999 r. utrzymuje się na bardzo zbliżonym poziomie. Z roku na rok obserwowana jest coraz mniejsza dynamika spadku tej liczby. W 2023 r. wpływy z tego tytułu wynosiły ok. 4,3 mln zł, a w 2024 r. ok. 4,0 mln zł, natomiast za pierwsze półrocze 2025 r. ok. 1,9 mln zł. Dane te pozwalają przyjąć, że należności te stają się coraz trudniejsze do ściągnięcia i pozwalają prognozować, że ten stan – co do liczby kont płatników składek i kwot ściągniętych należności – będzie się utrzymywał w przyszłości - wynika z projektu deregulacyjnego rządu.
Jak podkreślają w rządzie, wysokie koszty osobowe lub egzekucyjne ponoszone przez ZUS "nie znajdują uzasadnienia w osiąganych wpływach, co obciąża zarówno budżet państwa, jak i sam Zakład".
Źródło: gov.pl.