Stopy procentowe pod znakiem zapytania. RPP ostrzega
Marcowa obniżka stóp procentowych może być ostatnią w tym roku – ocenił członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki. Jego zdaniem konflikt na Bliskim Wschodzie może przełożyć się na wzrost inflacji, m.in. poprzez droższe paliwa.
Członek RPP Ludwik Kotecki w rozmowie w Programie Pierwszym Polskiego Radia wskazał, że obecna sytuacja gospodarcza staje się coraz bardziej niepewna, co może ograniczyć możliwość dalszego łagodzenia polityki pieniężnej.
– Obawiam się, że to już koniec. Te scenariusze, które na początku roku rysowaliśmy, że mamy bardzo komfortową sytuację w zakresie polityki pieniężnej i możemy dalej obniżać stopy procentowe, zostały zrealizowane w marcu. Po tym, co dzieje się w ostatnich dniach, wygląda na to, że była to na jakiś czas ostatnia obniżka, być może ostatnia w tym roku – powiedział.
Według Koteckiego konflikt na Bliskim Wschodzie będzie miał wpływ na poziom inflacji. Jak zaznaczył, wzrost cen paliw jest już widoczny na stacjach benzynowych.
– Na stacjach benzynowych już to widzimy. To się za chwilę przeniesie na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych – ocenił.
16 lat temu nikt nie chciał go zatrudnić. Dziś dzwonią do niego bogacze
RPP sceptyczna wobec pomysłu wykorzystania złota
Kotecki odniósł się również do dyskusji dotyczącej wykorzystania rezerw złota NBP w kontekście finansowania wydatków obronnych w ramach koncepcji tzw. polskiego SAFE 0 proc.
Jego zdaniem Polska powinna raczej chronić rezerwy złota niż je wykorzystywać. – Sytuacja jest bardzo niepewna i myślę, że dobrze, iż mamy to złoto i raczej nie powinniśmy go zmniejszać, jeżeli już to zwiększać – powiedział.
Jak dodał, obecny poziom rezerw można uznać za "dosyć optymalny", jednak w warunkach globalnej niepewności należy je szczególnie chronić.
– Dzisiaj tych rezerw trzeba pilnować i dmuchać i chuchać, żeby one nie były rzeczywiście potrzebne, bo jest sytuacja niepewna, a ich nie mamy za dużo – zaznaczył.
Członek RPP podkreślił również, że pomysł przeksięgowania rezerw złota budzi wątpliwości prawne.
– W ustawie o NBP jest napisane, że nasze zasady księgowe w banku centralnym muszą być zgodne z zasadami europejskiego systemu banków centralnych. Mam duże wątpliwości, czy byłoby to zgodne z zasadami europejskimi – powiedział.
Zdaniem Koteckiego takie rozwiązanie mogłoby również zwiększyć presję inflacyjną.
– W takim wariancie kreatywnej księgowości mamy po prostu drukowanie pieniędzy. To może oznaczać dodatkową inflację wygenerowaną przez bank centralny, który ma pilnować tej inflacji – ocenił.
Źródło: PAP