WAŻNE
TERAZ

Akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi ws. afery mailowej

Orlen rezygnuje z groszowej marży. Ale i tak zarobi na paliwie. Oto jak

Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała wstrząs na rynkach surowcowych, co natychmiast spowodowało obawy kierowców o koszty tankowania. Szef rządu zadeklarował, że nie dopuści, by ktokolwiek miał bogacić się w obliczu kryzysu. Orlen niemal natychmiast odpowiedział. Czy ochronią portfele Polaków?

Premier Donald Tusk, prezes Orlenu Ireneusz FąfaraPremier Donald Tusk, prezes Orlenu Ireneusz Fąfara
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, PAP | Kuba Atys, Marcin Obara
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Deklaracja państwowego giganta przybrała formę komunikatu prasowego, w którym poinformowano o niemal całkowitej rezygnacji z marży detalicznej na paliwach sprzedawanych na stacjach pod szyldem z orłem. Warto zauważyć, że informacja ta nie przybrała formy oficjalnego raportu giełdowego, a jedynie oświadczenia przekazanego agencjom informacyjnym.

Dlaczego? Biuro prasowe spółki w odpowiedzi na zapytanie money.pl sugeruje, że nie było takiej konieczności. "Informacje dotyczące istotnych zdarzeń korporacyjnych Orlen przekazuje zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami raportowania. Każdorazowo oceniany jest ich charakter pod kątem spełnienia kryteriów informacji poufnej w rozumieniu obowiązujących regulacji" - czytamy w przesłanym nam komentarzu.

Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach

Anatomia zysku, czyli na czym naprawdę zarabia Orlen

Ruch Orlenu ma stanowić odpowiedź na gwałtowny skok notowań ropy naftowej, która po eskalacji konfliktu między Izraelem a Iranem drastycznie podrożała. Najpierw stabilizując się ostatecznie w okolicach 100 dolarów za baryłkę, a później na poziomie bliższym 90 dol.

Aby właściwie ocenić wpływ decyzji Orlenu na portfele kierowców, należy przyjrzeć się mechanizmom kształtowania cen na rynku paliwowym. Wbrew powszechnemu przekonaniu, zysk ze sprzedaży litra benzyny czy oleju napędowego przy dystrybutorze to tylko niewielki wycinek finansowej układanki. Branża naftowa opiera się na znacznie bardziej złożonym systemie naczyń połączonych, w którym główne zyski generowane są na etapie produkcji, a nie samej sprzedaży końcowej.

Dawid Czopek, ekspert rynku paliwowego i zarządzający Polaris-FIZ, nie pozostawia złudzeń co do skali obniżek.

Orlen na razie nie zmienił wiele w swojej polityce. Po prostu nie będzie stosował marży hurtowej. To cały pomysł. Jednak to nie obniży drastycznie cen paliw. Chodzi o 20-25 groszy. To jest maksymalna kwota, którą można uzyskać – ocenia Dawid Czopek.

Kluczem do zrozumienia sytuacji jest podział zysków na poszczególnych etapach łańcucha dostaw. – Premier mówi, że nie pozwoli "nadmiernie zarabiać", ale Orlen i tak zarobi, ponieważ stosuje – jak wszyscy – trzy rodzaje marż. To marża rafineryjna – uzyskiwana na przerobie ropy, tzw. premia lądowa i marża detaliczna – precyzuje ekspert. – Najwięcej przynosi pierwsza z marż – dodaje.

Zdaniem naszego rozmówcy z perspektywy wielkiej korporacji rezygnacja z narzutu na stacji benzynowej jest krokiem, który można łatwo zamortyzować w innych segmentach. – Jeśli Orlen zrezygnuje z marży detalicznej, to nadal zarobi spore pieniądze na marżach rafineryjnych – podsumowuje ekspert.

Kropla w morzu miliardowych przychodów

Spojrzenie na twarde dane finansowe i operacyjne Orlenu pozwala w pełni zrozumieć, dlaczego rezygnacja z kilkudziesięciu groszy na litrze paliwa nie stanowi zagrożenia dla stabilności firmy.

Zgodnie z raportami podsumowującymi 2025 rok, koncern wypracował potężny wynik operacyjny EBITDA LIFO na poziomie blisko 42 mld zł. Jest on efektem działalności zdywersyfikowanego modelu biznesowego, który obejmuje nie tylko rafinerie i stacje paliw, ale również wydobycie węglowodorów, petrochemię oraz produkcję i dystrybucję energii elektrycznej i gazu.

Szczególną uwagę należy zwrócić na wspomnianą przez eksperta marżę rafineryjną. Jest to wskaźnik obrazujący różnicę pomiędzy kosztami zakupu surowca (głównie ropy Brent) a przychodami ze sprzedaży gotowych produktów, takich jak benzyna czy olej napędowy. Dane z początku 2026 roku pokazują wyraźny trend wzrostowy w tym segmencie – o ile w styczniu modelowa marża rafineryjna wynosiła 8,8 dolara na baryłce, o tyle w lutym podskoczyła już do 10,5 dolara. Oznacza to, że proces przerobu ropy staje się dla koncernu coraz bardziej opłacalny, co z nawiązką rekompensuje ewentualne ubytki w segmencie detalicznym.

Co więcej, na rentowność rafinerii wpływają również tak zwane "cracki", czyli różnice między ceną rynkową gotowych paliw a ceną surowca. Napięcia na Bliskim Wschodzie wywindowały globalne ceny oleju napędowego, co automatycznie poprawiło zyskowność produkcji tego paliwa.

W sytuacji, gdy hurtowe ceny diesla na polskim rynku wzrosły w ciągu niespełna dwóch tygodni o ponad 1,5 złotego na litrze, marża detaliczna rzędu 25 groszy staje się wartością niemal symboliczną z punktu widzenia całkowitych przychodów grupy kapitałowej.

To promocja, nie trwała zmiana

Warto też podkreślić, że Orlen nie zadeklarował rezygnacji z marży na zawsze. Jak czytamy w oświadczeniu spółki, "działania promocyjne i decyzje cenowe podejmowane przez Orlen mają na celu łagodzenie skutków gwałtownych zmian rynkowych dla klientów, przy jednoczesnym zachowaniu stabilności finansowej spółki". Firma zapewnia jednocześnie, że "na bieżąco dostosowuje swoją politykę cenową do dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych, w tym sytuacji na globalnych rynkach surowcowych".

Spółka stosuje elastyczne działania cenowe, które mogą obejmować zarówno czasowe ograniczanie dynamiki wzrostu cen detalicznych, jak i okresowe akcje promocyjne skierowane do klientów. Tego typu działania mają charakter taktyczny i są uzależnione od aktualnych uwarunkowań rynkowych oraz konkurencyjnych na danym mikrorynku detalicznym. Udział Orlenu w rynku detalicznym wynosi ok. 35 proc. – wskazuje Orlen.

Podkreśla też, że "opiera się na zintegrowanym modelu biznesowym, w którym segment paliwowy jest jednym z elementów szerszej oferty".

"Istotną rolę odgrywa również segment pozapaliwowy oraz programy lojalnościowe, które pozwalają spółce budować długofalową relację z klientami i równoważyć zmienność wyników w poszczególnych obszarach działalności" – ocenia koncern w swoim komentarzu dla money.pl.

Rykoszetem w prywatny biznes

O ile dla kierowców zamrożenie marż detalicznych przez narodowego czempiona brzmi jak dobra wiadomość, o tyle dla struktury całego rynku paliwowego w Polsce może to oznaczać poważne turbulencje. W cieniu wielkiej polityki i walki z globalnymi zjawiskami gospodarczymi znajdują się właściciele niezależnych stacji benzynowych, dla których marża detaliczna jest jedynym źródłem utrzymania biznesu.

Długotrwałe utrzymywanie takiej polityki cenowej może doprowadzić do głębokich zmian na lokalnych rynkach i fali bankructw mniejszych podmiotów. – Na dłuższą metę to się może kończyć zamykaniem niektórych stacji – przestrzega Dawid Czopek.

Tak zmieniały się ceny ropy naftowej
© money.pl | wp.pl

Premier o ruchach Orlenu: nie możemy przesadzić

Warto przypomnieć, że obecna retoryka rządu jest kontynuacją stanowiska wyrażanego jeszcze przed najostrzejszą fazą bliskowschodniego konfliktu. Szef rządu już wcześniej zapowiadał, że spółka użyje dostępnych narzędzi finansowych, aby ewentualne skoki cen surowca na światowych giełdach nie uderzyły masywnie w polskie społeczeństwo. Reakcja rynków finansowych na te zapowiedzi była natychmiastowa – akcje koncernu zanotowały wówczas wyraźne spadki, co odzwierciedlało obawy inwestorów o polityczne sterowanie zyskami przedsiębiorstwa.

We wtorek, 10 marca, mówił, że Orlen podjął już decyzję o obniżeniu marży, dzięki czemu skok cen paliw w Polsce był "wyraźnie niższy" niż w sąsiednich krajach.

"Ale też nie możemy przesadzić z oczywistych względów. Ja mam nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje na rynkach światowych, jeśli te zapowiedzi prezydenta Trumpa się sprawdzą i wtedy nie będzie trzeba robić takich poważniejszych manewrów jak (obniżenie) VAT" – powiedział szef rządu.

"Ja serio mówiłem, że jeśli prezydent Stanów Zjednoczonych mówi, że wojna zaraz się skończy, to warto temu zaufać, więc nie będziemy robili jakichś "wielkich manewrów" w tej chwili" – stwierdził, pytany o możliwość obniżenia podatku akcyzowego na paliwa.

Polskie zapasy paliwowe znajdują się na bezpiecznym poziomie, a magazyny są wypełnione w ponad 70 procentach, co daje bufor w postaci milionów metrów sześciennych ropy. System ten, wspierany przez krajowe i zagraniczne wydobycie własne grupy, sprawia, że widmo fizycznych braków paliwa na stacjach pozostaje jedynie teoretycznym scenariuszem.

Temat polityki cenowej Orlenu budził emocje już wcześniej. Inne duże sieci stacyjne sygnalizowały, że zmiany kursu ropy i produktów pochodnych będą miały bezpośrednie przełożenie na rynek hurtowy w Polsce.

Eksperci zwracali również uwagę na złożoność struktury cen paliw, w której znaczącą część stanowią podatki i opłaty paliwowe, obejmujące VAT, akcyzę oraz opłatę paliwową. To właśnie te elementy, a nie marże detaliczne, decydują o ostatecznej cenie przy dystrybutorze.

Warto też pamiętać, że obecna redukcja marży detalicznej na olej napędowy to bezpośrednia odpowiedź koncernu na gwałtowny wzrost cen paliw w ostatnich dniach. Jednak długofalowe skutki takiej polityki dla całego rynku pozostają niepewne, zwłaszcza w kontekście konkurencji ze strony mniejszych, niezależnych operatorów stacji benzynowych.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Nowe zasady "wuzetek". Resort planuje ograniczenia
Nowe zasady "wuzetek". Resort planuje ograniczenia
Uwalniają rezerwy strategiczne. Pierwsza taka decyzja kraju Azji
Uwalniają rezerwy strategiczne. Pierwsza taka decyzja kraju Azji
Chcą objąć nową opłatą smartfony i tablety. Co zrobi rząd?
Chcą objąć nową opłatą smartfony i tablety. Co zrobi rząd?
Załamanie dostaw ubrań do Zary i Primarka. Utknęły w Azji
Załamanie dostaw ubrań do Zary i Primarka. Utknęły w Azji
2 euro za litr? Niemcy szukają ratunku. Uwalniają rezerwy ropy
2 euro za litr? Niemcy szukają ratunku. Uwalniają rezerwy ropy
"Zanim ceny ropy wyrządzą trwałe szkody". Biały Dom reaguje
"Zanim ceny ropy wyrządzą trwałe szkody". Biały Dom reaguje
Volkswagen traci impet. Koniec pewnej epoki?
Volkswagen traci impet. Koniec pewnej epoki?
Stopy procentowe pod znakiem zapytania. RPP ostrzega
Stopy procentowe pod znakiem zapytania. RPP ostrzega
Ekspert wprost: USA nie mają wystarczającej liczby okrętów
Ekspert wprost: USA nie mają wystarczającej liczby okrętów
Widmo szoku naftowego. W Azji skracają tydzień pracy
Widmo szoku naftowego. W Azji skracają tydzień pracy
Ile kosztuje ropa naftowa. Napięcia w Cieśninie Ormuz wciąż trzęsą rynkami
Ile kosztuje ropa naftowa. Napięcia w Cieśninie Ormuz wciąż trzęsą rynkami
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 11.3.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 11.3.2026