"To jest brednia". Balcerowicz uderza w SAFE prezydenta i prezesa NBP
Prof. Leszek Balcerowicz skrytykował "Polski SAFE 0 proc.", który zaproponowali Karol Nawrocki oraz prof. Adam Glapiński. Zdaniem Balcerowicza jest to "brednia" z ekonomicznego i konstytucyjnego punktu widzenia.
W minionym tygodniu prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zaprezentowali swoją propozycję finansowania zbrojeń. Budżet "polskiego SAFE 0 proc." miałby wynieść 185 mld zł. Jednak nadal pozostaje wiele niewiadomych dotyczących udziału NBP i sposobu finansowania projektu.
- Mamy pomysły, żeby skierować pewien projekt ustawy, który umożliwiłby nam w jeszcze większym zakresie służenie wysiłkowi obronnemu Polski. To jest wysiłek szczególny, bo musi być dokonany w ciągu kilku lat. Takie są wymagania czasu i okoliczności, a tak szczerze mówiąc, już od zaraz powinny być pewne elementy dokonane. I takie możliwości są. I myślę, że na zbiegu tego trójkąta: prezydent, rząd, eksperci NBP, szybko dopracujemy się czegoś, co już zaczniemy robić i efekty tego będą prawie natychmiast widoczne - zapowiedział prof. Glapiński.
Są tylko trzy takie Lidle w Polsce. Byliśmy na zakupach w środku nocy
Natomiast w czwartek prezes NBP dodał, że nie przedstawił jeszcze żadnych konkretów, do których można by się odnieść. - Powód jest prosty: najpierw tę koncepcję muszą poznać rząd, w szczególności ministrowie finansów i obrony narodowej, jak również prezydent – zapowiedział Glapiński. Jednocześnie odrzucił możliwość sprzedaży części rezerw złota NBP, o czym spekulowano w przestrzeni publicznej, gdy prezes NBP razem z prezydentem ogłosili wielki program, jednocześnie nic o nim nie mówiąc.
Balcerowicz jest na "nie"
"SAFE Polski 0 proc." już teraz nie podoba się prof. Balcerowiczowi, który powiedział w "Faktach po Faktach" TVN24, że "jest to brednia".
- Może to jest wyraz kiepskiej polityki zmierzającej do otumaniania ludzi - zauważył Balcerowicz. Zapytany, czy oznacza to weto prezydenckie wobec unijnego programu SAFE, były minister finansów i prezes NBP odpowiedział: Nie wiem, co tkwi w głowach obu panów, ale jeżeli taki byłby zamiar, to nie sądzę, żeby większość społeczeństwa dała się nabrać.
Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta sugerował, że program mógłby być finansowany z rezerw walutowych banku centralnego w złocie, co wcześniej negował Glapiński.
Balcerowicz zauważył, że „nie ustalono zeznań” pomiędzy NBP a Pałacem Prezydenckim. Skrytykował także pomysł użycia rezerw dewizowych, przypominając, że są one "ochroną dla stabilności pieniądza" i przynoszą dochody budżetowi państwa.
Według niego taka praktyka oznaczałaby rezygnację z tych dochodów i złamanie konstytucyjnej zasady oddzielenia banku centralnego od władz politycznych. Balcerowicz podkreślił, że znamienne jest, iż nie przedstawiono konkretnych szczegółów, a jedynie mglistą wizję.
Innego zdania jest prof. Grzegorz W. Kołodko, były wicepremier i minister finansów. W opinii dla money.pl podkreślił, że "nie sposób nie doceniać" wspólnego projektu prezydenta oraz szefa NBP.
Źródło: TVN24