Przez system kaucyjny gminy straciły połowę dochodów. Oto skutki

Dane za I półrocze pokazują, że system kaucyjny odebrał gminom nawet połowę dochodów z plastiku i aluminium. Samorządowcy alarmują, że bez ustawy o ROP (rozszerzonej odpowiedzialności producenta) mieszkańców dotkną podwyżki opłat - informuje "Rzeczpospolita".

Reporter archiwum 2024 0726.07.2024 Lodz. Pojemniki smieciowe oprozniane przez pracownikow MPO na Rudzie Pabianickiej. Fot. Piotr Kamionka/REPORTERPiotr Kamionka/REPORTERSystem kaucyjny odebrał gminom nawet połowę dochodów z plastiku i aluminium.
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Katarzyna Kalus

Wprowadzenie systemu kaucyjnego uszczupliło jeden ze strumieni przychodów gmin. Do żółtych pojemników trafia dziś mniej puszek aluminiowych i butelek PET, czyli surowców, które mają stosunkowo wysoką wartość i łatwo je poddać recyklingowi. Wcześniej ich sprzedaż przynosiła spółkom komunalnym dodatkowe wpływy, pozwalające częściowo pokrywać koszty odbioru i przetwarzania pozostałych odpadów.

"Teoretycznie uruchomiony 1 października 2025 r., a w praktyce funkcjonujący od początku 2026 r. system kaucyjny pozbawił samorządy kilkudziesięciu proc. dochodów ze sprzedaży plastiku i metalu odzyskiwanych z odpadów. Dziurę w budżecie miały załatać opłaty pobierane od przedsiębiorców w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Rząd jednak nie spieszy się z przyjęciem ustawy, która wprowadzałaby to rozwiązanie" - pisze "Rzeczpospolita". ROP to unijny przepis, zgodnie z którym firmy wprowadzające na rynek produkty w opakowaniach muszą płacić za ich zbiórkę, recykling oraz cały cykl życia.

Jak ustaliła "Rz", planowana opłata od przedsiębiorców w ramach ROP nie zostanie uchwalona przed końcem obecnej kadencji Sejmu.


WIDEO
W wieku 19 lat zarobił pierwszy milion. Zdradza w co dziś inwestuje


Prezes zarządu Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK), Piotr Szewczyk w rozmowie z dziennikiem wskazuje, że w pierwszym półroczu gminne instalacje komunalne straciły około 50 proc. dochodów ze sprzedaży surowców, podczas gdy koszt zagospodarowania odpadów w tych instalacjach wzrósł o około 15 proc.

Szewczyk wyjaśnia, że z tzw. żółtych worków wyjęto dwa najcenniejsze surowce - metalowe puszki osiągające wartość 9 tys. zł za tonę oraz butelki PET. Jak zarazem podkreśla, masa odpadów z tworzyw sztucznych i metali spadła zaledwie o 3-4 proc. Te straty będą musiały pokryć samorządy, a w konsekwencji - mieszkańcy.

Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu Związku Miast Polskich ds. legislacyjnych, zaznacza, że samorządy od lat oczekują na wprowadzenie ROP. Stwierdził, że skutki systemu kaucyjnego są już boleśnie odczuwalne ze względu na spadek dochodów ze sprzedaży surowców oraz spadek efektywności spółek komunalnych.

Również Wójcik przestrzega, że brak uchwalenia ustawy o ROP prawdopodobnie zmusi samorządy do podniesienia opłat za wywóz śmieci.

Wybrane dla Ciebie