Tak tracą na systemie kaucyjnym. Padają pierwsze kwoty
System kaucyjny zmniejsza wpływy zakładów odpadowych w Trójmieście. Władze Gdańska szacują, że tamtejszy Zakład Utylizacyjny może tracić rocznie ponad 8 mln zł, a Eko Dolina obsługująca Gdynię i mniejsze miejscowości pod Trójmiastem, ok. 2,5 mln zł.
Coraz więcej puszek i butelek objętych kaucją trafia do butelkomatów zamiast do żółtych pojemników na odpady z plastiku i metalu. Przełożenie widać już w wynikach dwóch instalacji obsługujących Trójmiasto, które notują wyraźny spadek ilości zbieranych opakowań.
System kaucyjny. Gdańsk liczy straty dla finansów miasta
Największy ubytek przychodów szacuje Zakład Utylizacyjny w Gdańsku. Z odpowiedzi miasta na interpelację radnego Andrzeja Skiby wynika, że roczna utrata wpływów z tego tytułu może przekroczyć 8 mln zł. Piotr Kryszewski, dyrektor Zarządzający ds. Zielonego Gdańska, wskazał, że wciąż duża część pojemników ze znaczkiem kaucji trafia do żółtych pojemników, niemniej "zauważalna jest zmiana trendu".
"Nie można zgodzić się ze stanowiskiem, że system kaucyjny jest neutralny finansowo dla gmin. Organizacja odbioru odpadów nie ulegnie uproszczeniu – trasy przejazdów i liczba punktów odbioru pozostaną bez zmian. Przy rozliczeniach zależnych od masy odpadów może to prowadzić do wzrostu jednostkowych kosztów odbioru" - odpowiedział radnemu z upoważnienia prezydent miasta dyrektor Kryszewski.
"Niestety słabo". Tak ocenia sprzedawców w Polsce
W I kwartale 2026 r. odnotowano spadek ilości PET: bezbarwnego o ok. 33 proc., niebieskiego o 41 proc., a zielonego o 51 proc. (r/r). Przełożyło się to na spadek przychodów ze sprzedaży surowców o ok. 700 tys. zł (ok. 38 proc.). Szacuje się, że roczna utrata przychodów może przekroczyć 8 mln zł. W praktyce oznacza to, że przy niezmienionych kosztach funkcjonowania instalacji maleją przychody z najbardziej wartościowych frakcji. W systemie gminnym pozostają natomiast odpady trudniejsze i droższe w zagospodarowaniu, co może wymusić modernizację instalacji oraz wzrost opłat za przetwarzanie odpadów - dyrektor Zielonego Gdańska
Mimo to Piotr Kryszewski ocenił, że wpływ systemu kaucyjnego na budżet Gdańska po ośmiu miesiącach jego funkcjonowania jest "marginalny". "Wiarygodna ocena będzie możliwa po zakończeniu roku i posłuży do planowania budżetu systemu GOK (gospodarki odpadami komunalnymi - red.) na 2027 r." - podsumował.
Przypomnijmy, że Gdańsk wdrożył w kwietniu tego roku pierwszą od lat podwyżkę opłat za śmieci. Stawki wzrosły o około 25 proc. Wśród przyczyn, poza urynkowieniem ceny, urzędnicy wskazali też system kaucyjny, który uszczuplił przychody miasta.
Trojmiasto.pl podaje, że straty na systemie kaucyjnym odczuwa też Eko Dolina, która obsługuje Gdynię, Rumię, Redę, Wejherowo i gminę Kosakowo. Spółka ocenia, że w skali roku może to być ok. 2,5 mln zł. - Eko Dolina nie planuje obecnie podwyższania opłat za zagospodarowanie odpadów - zapewnił jej rzecznik Marcin Paszkiewicz w rozmowie z lokalnym serwisem.
Spadki w ilości opakowań plastikowych (PET) wyniosły w pierwszym kwartale tego roku w Eko Dolinie od 30 do 40 proc. rok do roku. - Bardziej wiarygodna ocena skutków funkcjonowania systemu kaucyjnego będzie możliwa najwcześniej po ok. roku od jego wdrożenia, gdy dostępne będą dane obejmujące pełny cykl jego działania - zaznaczył Marcin Paszkiewicz.
źródło: bip.gdansk.pl/trojmiasto.pl