Rzeczpospolita przedsiębiorcza. Bez tego pytania już nie zatankujesz samochodu

"Fakturę pan sobie życzy?" - to pytanie, bez którego dziś praktycznie nie da się zatankować samochodu. Polskę opanowała "fakturoza". Nasz kraj stał się bowiem krainą przedsiębiorców, którzy w koszty wpisują, co się da. Czasami aż do przesady.

Klienci stacji benzynowych są w stanie wziąć na fakturę nawet paczkę gum do żucia.
Źródło zdjęć: © East News | MAREK BARCZYNSKI
Jakub Ceglarz

Przez pierwsze 6 miesięcy tego roku powstało prawie 150 tysięcy nowych firm. Zdecydowana większość z nich to jednoosobowe działalności gospodarcze. W sumie 30 czerwca w Polsce zarejestrowanych było ponad 4 mln firm. To dane z rejestru REGON.

Ale lawinowy przyrost przedsiębiorców widać również w codziennym życiu. Każdy, kto w miarę regularnie tankuje samochód, z pewnością już to zauważył.

Pytanie "czy życzy pan sobie fakturę?" lub krócej: "faktura?" weszło już do zestawu obowiązkowych pytań. Obok tradycyjnych "może hot doga?", "myjnia?", "jest karta na punkty?", "to może założę taką kartę?", "mamy batoniki w promocji 2 w cenie 1".

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

I trudno się dziwić. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkich przedsiębiorców, członków ich rodzin, a do tego często również pracowników większych firm, będących w delegacji, to rzesza zarażonych "fakturozą" może liczyć znacznie więcej niż wspomniane 4 mln firm.

Do tego stopnia, że odpowiedź "wystarczy paragon" bywa już czasami zaskakująca dla kasjera.

O spostrzeżenia pytamy pracownika jednej z wrocławskich stacji paliw. - Bardzo dużo osób prosi o fakturę. Jakbym miał szacować, to myślę, że w niektóre dni jest to nawet połowa klientów - twierdzi pan Piotr.

Pytamy więc, czy wypytywanie każdego klienta o "fakturę" to narzucony przez firmę obowiązek. - Nie, po prostu czasem zdarza się, że klient sobie przypomina o fakturze, jak już wydrukujemy paragon. Dlatego wolimy zawczasu pytać każdego. Mniej zamieszania - tłumaczy.

Trudno mieć do przedsiębiorców pretensje. Wrzucane w koszty tankowanie w końcowym rozrachunku może oznaczać sporą oszczędność pieniędzy. Dbają więc o własny interes.

Faktura za hot doga

Problem w tym, że czasami dochodzi wręcz do absurdów. Wracamy do Piotra, pracownika jednej z najpopularniejszych sieci stacji paliw w Polsce.

- Sam miałem kilka takich sytuacji, że aż musiałem dopytywać, czy się nie przesłyszałem - wspomina. - Zdarzają się klienci, którzy na fakturę biorą hot doga czy kawę.

I dodaje, że na jego stacji rekordzistką jest kobieta, która poprosiła o wydrukowanie faktury za... gumy do żucia. - Nawet nie tankowała. Ale kolega drukował fakturę na 2,99 zł. Klient nasz pan - śmieje się Piotr.

To efekt zmian gospodarczych

- Jeżeli ludzie zaczynają się zachowywać dziwnie, to na pewno winny jest system podatkowy - tak tego typu sytuacje komentuje prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak.

Nawiązuje tym samym do konstrukcji podatku dochodowego, w którym od przychodu odejmujemy koszty. I dopiero wtedy obliczamy podatek.

Wracjąc jednak do meritum. Czy Polacy to rzeczywiście aż tak przedsiębiorczy naród? A może to firmy wypychające na samozatrudnienie są odpowiedzialne za wzrost liczby przedsiębiorców?

- Wypychania już tak bardzo bym nie przeceniał, bo mamy rynek pracownika - mówi money.pl prezes ZPP.

Jego zdaniem na rynku pracy Polacy zawsze mieli dwie przewagi konkurencyjne. - Pierwsza to niskie koszty pracy, a druga to coś, co nazywam inteligencją operacyjną - ocenia.

Co to znaczy? - Mniej więcej tyle, że Polak zawsze szybciej niż Niemiec zdąży zrobić wycenę - twierdzi prezes ZPP. I dodaje, że wzrost liczby przedsiębiorców to efekt szerszych zmian gospodarczych na świecie.

- Zyskują elastyczne formy zatrudnienia - mówi Kaźmierczak. - Proszę spojrzeć na Ubera, który nie ma problemu ze znalezieniem kierowców. Młodzi ludzie bardzo sobie cenią to, że jak chcą, to się logują i pracują, a jak im się nie chce, to nie pracują.

- Za 10 lat etat to będzie już przeżytek - puentuje prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł