Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy

Poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie rozpoczęła się od wyraźnych spadków. To reakcja inwestorów na eskalację napięcia na linii Waszyngton-Europa w sprawie Grenlandii. Największe spółki z indeksu WIG20 tracą na wartości, a analitycy ostrzegają, że może to być najpoważniejszy test dla rynku od początku roku.

WASHINGTON, DC - JANUARY 16: President Donald Trump speaks to reporters on the South Lawn before boarding Marine One at the White House on January 16, 2026 in Washington, DC. The President is expected to travel to Florida where he will remain for the weekend. (Photo by Tom Brenner/Getty Images)Inwestorzy reagują na plany USA?
Źródło zdjęć: © GETTY | Tom Brenner
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Początek tygodnia na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniósł realizację negatywnego scenariusza, który wpisuje się w globalny trend. Tuż po otwarciu notowań większość blue chipów zaświeciła się na czerwono. Liderem spadków w pierwszych minutach handlu stało się LPP, tracąc ponad 1,8 proc. i schodząc do poziomu 19 950 zł za akcję. Wyraźna przecena dotknęła również sektor bankowy oraz przemysłowy. Akcje Banku Pekao zniżkowały o ponad 1,6 proc., a Grupa Kęty notowała spadki rzędu 1,64 proc. Pod presją znalazł się także koncern paliwowy PKN Orlen, którego walory potaniały o blisko 1,6 proc., spadając poniżej poziomu 99 zł.

Wyjątkiem na tle spadającego rynku w pierwszych minutach był KGHM, który jako jedna z nielicznych dużych spółek notował wzrosty przekraczające 2 proc. Nie zmienia to jednak ogólnego, pesymistycznego obrazu rynku, gdzie dominującym kolorem pozostaje czerwień. Przeceny nie ominęły także sektora gamedev, reprezentowanego przez CD Projekt (spadek o ponad 1,4 proc.), oraz handlowego giganta CCC (minus 1,5 proc.).

Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało

Eksperci ostrzegali przed otwarciem

Dzisiejsze zachowanie rynku nie jest zaskoczeniem dla obserwatorów. Jeszcze przed pierwszym dzwonkiem przy ulicy Książęcej analitycy wskazywali, że inwestorzy muszą przygotować się na trudną sesję. Prognozy oparte na zachowaniu kontraktów futures na indeksy europejskie jednoznacznie sugerowały otwarcie z luką spadkową.

Patryk Pyka, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego DI Xelion, w porannym komentarzu zwracał uwagę na pogorszenie nastrojów globalnych. – Kontrakty futures na najważniejsze indeksy europejskie sugerują, że czeka nas otwarcie z ponad 1-procentową luką spadkową. Niewątpliwie dzisiejsza sesja będzie najpoważniejszym testem dla byków od początku roku – pisał ekspert jeszcze przed rozpoczęciem handlu.

Argumentował on, że eskalacja napięć handlowych jest istotnym ryzykiem dla rynków akcji, co potwierdziła pierwsza reakcja inwestorów na rynku terminowym. Choć rynek w ostatnim roku przywykł do specyficznego stylu negocjacji Białego Domu, obecna sytuacja wywołała nową falę niepewności.

Grenlandia w centrum geopolitycznej burzy

Głównym powodem nerwowości na rynkach są weekendowe zapowiedzi Donalda Trumpa. Prezydent USA zagroził nałożeniem od 1 lutego 10-procentowych ceł na osiem państw europejskich. Jest to bezpośrednia reakcja na obecność wojskową tych krajów na Grenlandii w ramach ćwiczeń "Arctic Endurance", co Waszyngton interpretuje jako sprzeciw wobec amerykańskich roszczeń do wyspy.

Retoryka Białego Domu jest ostra. Trump zapowiedział, że jeśli do czerwca nie zostanie sfinalizowana umowa zakupu wyspy, stawki celne wzrosną do 25 proc. Prezydent USA łączy kwestie handlowe z bezpieczeństwem narodowym, twierdząc, że przejęcie kontroli nad Grenlandią jest kluczowe dla interesów Stanów Zjednoczonych.

Sytuacja jest dynamiczna, a stanowisko administracji Trumpa budzi sprzeciw nie tylko w Europie, ale również wewnątrz samych Stanów Zjednoczonych. W Kopenhadze przebywa ponadpartyjna delegacja Kongresu USA, która dystansuje się od pomysłów prezydenta. Republikańska senatorka Lisa Murkowski podkreśliła, że Grenlandię należy postrzegać jako sojusznika, a nie zasób do przejęcia. Wraz z demokratami przygotowuje ona inicjatywę ustawodawczą, która miałaby zakazać użycia środków rządowych do aneksji terytorium państwa NATO bez jego zgody.

Globalny odwrót od ryzyka

Fala spadków, która dotarła do Warszawy, przelała się wcześniej przez rynki azjatyckie. W momencie, gdy inwestorzy w Polsce przygotowywali się do sesji, parkiety na Dalekim Wschodzie notowały wyraźne straty. Indeks Hang Seng w Hongkongu tracił około 1 proc., a japoński Nikkei zniżkował o 0,7 proc. Inwestorzy globalni wyceniają ryzyko nowej wojny handlowej, która może uderzyć w kruche ożywienie gospodarcze.

Nadzieją na deeskalację konfliktu może być rozpoczynające się w tym tygodniu Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Obecność najważniejszych światowych przywódców, w tym Donalda Trumpa, może stworzyć przestrzeń do rozmów dyplomatycznych. Dodatkowym czynnikiem ryzyka, ale i szansy, jest oczekiwany we wtorek wyrok Sądu Najwyższego USA w sprawie legalności ceł. Jak zauważa Patryk Pyka, scenariusz, w którym sąd podważyłby działania administracji, mógłby znacząco wzmocnić pozycję negocjacyjną Europy.

Warto odnotować, że dzisiejsza sesja odbywa się bez udziału inwestorów z USA. Z powodu Dnia Martina Luthera Kinga Wall Street jest zamknięta, co zazwyczaj przekłada się na niższą płynność obrotu na rynkach europejskich w drugiej części dnia. Brak drogowskazu zza oceanu może sprawić, że nastroje ukształtowane podczas porannego handlu utrzymają się do końca sesji.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł