Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Krzysztof Majdan
Krzysztof Majdan
|

Jedna z największych afer świata technologii. "Facet znał się na rzeczy"

22
Podziel się:

To największa afera ostatnich lat w świecie technologii. Upadła giełda kryptowalut FTX. Runęły marzenia o kryptobogactwie, zniknęła góra pieniędzy, potężne uderzenie przyjął cały rynek. O co chodzi w tej aferze? Na czym polegał mechanizm? Komu to mogło być na rękę? Gościem programu "Money.pl" był Maciej Binkowski, detektyw gospodarczy, autor bloga "Białe Kołnierzyki".

Jedna z największych afer świata technologii. "Facet znał się na rzeczy"
Sam Bankman-Fried. Główna postać głośnej afery z bankructwem giełdy kryptowalut FTX (Getty Images, LAM YIK)

Upada jedna z największych giełd kryptowalutowych - FTX. Oszustwo? Afera? Góra pieniędzy się rozpłynęła w powietrzu. Jaki tam mechanizm zadziałał?

Maciej Binkowski, detektyw gospodarczy, autor bloga "Białe Kołnierzyki": Czy to oszustwo, czy nie, ustalą dopiero służby. Mogło być tak, że sytuacja powstała na skutek pewnej niefrasobliwości prowadzącego tę giełdę, czyli Sama Bankmana-Frieda, głównego bohatera naszej opowieści. Co się stało? Mówiąc oględnie, kilka miliardów dolarów w jednej chwili wyparowało z giełdy. Coinbase, znany w świecie kryptowalut portal udostępnił informację, że aktywa FTX są oparte w większości wyłącznie na tokenie FTT.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Program Money.pl 21.11 | Z rynku wyparowała góra pieniędzy. Kulisy głośnej afery z giełdą kryptowalut FTX

Tokenie?

Rodzaj cyfrowej akcji, z tym że bez prawa głosu. To nie było niczym zabezpieczone. Akcje lub tokeny można zabezpieczać np. ułamkową częścią wartości nieruchomości, można w kryptowalutach bardziej płynnych, tu mieliśmy tokeny w pewnym sensie drukowane z powietrza, nieprzedstawiające żadnej wartości, niczym niepoparte w tle. Inwestorzy wpadli w panikę, zaczęli zgłaszać chęć wypłaty zainwestowanych środków i to się po prostu posypało. Tak naprawdę katalizatorem była sytuacja z Alameda Research, czyli firmą handlową kontrolowaną przez Bankmana.

Dlaczego?

Jak się okazało, miała w aktywach tokeny FTT, przelane właśnie z giełdy FTX. Wszystkich tokenów było w obiegu ok. 190 mln, kapitalizacja tego rynku była na poziomie 4 mld dol. To oznacza, że gdyby Alameda chciała sprzedać teraz większość tokenów, cena poleciałaby jeszcze bardziej w dół, de facto do poziomu śmieciowego.

Okej, zatem zniknęły pieniądze wyrażone w cyfrowych akcjach. Jaki w tym udział miał główny konkurent FTX - Binance?

Upublicznili to, do Binance należy portal Coindesk, który nagłośnił sprawę. I to wygląda trochę jak próba wrogiego przejęcia albo zniszczenia FTX. Nie zamierzam bronić FTX, na ten moment spekulujemy, bo nie mamy wszystkich danych, ale... Binance jest największą na świecie giełdą kryptowalut. Sam Bankman-Fried prowadził lobbing w takim kierunku, by trochę ucywilizować tę branżę, wprowadzić coś na kształt domu maklerskiego, pod nadzorem regulatora.

Gdyby do czegoś takiego doszło, to giełda FTX mogłaby być na totalnie wygranej pozycji i zdeklasować wszystkich innych. Możliwe, że Binance zdecydował się na ruch wyprzedzający, żeby zlikwidować FTX. Oczywiście to tylko jeden z możliwych scenariuszy, aczkolwiek przy biznesie na taką skalę zdarza się dość często, tam nie ma miękkiej gry. Wracając do samego nagłośnienia sprawy, opublikowano bilans FTX oparty na tokenach bez wartości. Pytanie, skąd ten bilans wzięli? Nie są to dane publiczne. Wyciek? Można tylko spekulować. Binance posiadał tokeny od FTX wyceniane na ok. 2 mld dol. Gdy zadeklarował, że je sprzeda, to wywołało wspomnianą wcześniej panikę.

Regulacji w tej branży jak na lekarstwo.

Tak, ten rynek stoi tym, że ma dużą dozę wolności, bez regulacji, banków, komisji nadzoru. Ja tę ideę popieram, ale w praktyce bardzo wielu oszustów się pod to podpina. Problemem jest to, że ludzie często nie rozumieją niuansów branży. Wychodzi młody chłopak, którego wszyscy kreują na geniusza technologicznego...

Sam Bankman-Fried?

Na przykład, choć to niejedyny przykład. Ma wielką wizję, mówi o rzeczach, z których połowy ludzie nie rozumieją, zachęca. Ale dały się na to złapać duże fundusze - Black Rock, Sequoia Capital, też płaciły potężne sumy. Nie wiem, czy analitycy tych funduszy nie mieli dostępu do dokumentów, czy uznali, że stopa zwrotu jest warta ryzyka. Dla mnie na ten moment to zagadkowe.

Do wymienionych przez ciebie wliczyć trzeba też Softbank. Sami duzi gracze. Plus kampanie influencerów. A teraz wszyscy na wyścigi usuwają ślady, posty.

Oczywiście, nie każdy chce się przyznać. Sukces ma wielu ojców, porażka nie ma żadnego.

Sam Bankman-Fried, mniej niż 30 lat, ufna twarz, kędzierzawy, uśmiechnięty.

Zbudował świetny wizerunek. Przeciętny chłopak, taki, jakiego możemy spotkać na ulicy, nie jakiś sztywniak w garniturze, mówiąc obiegowo. Facet, który grał w gry podczas negocjacji kontraktu, dobrze sobie żył. Ludzie ufają takim osobom, paradoksalnie coraz mniej wierzą facetom w garniturach, na rzecz właśnie takich otwartych, przyjemnych w odbiorze osób. Jeśli dodamy budowaną legendę, że miał być pierwszy kryptobilionerem...

Jaki jest jego kontekst? To przejaw geniuszu? Czy wykorzystana okazja, wynikająca choćby z braku regulacji?

Idiota nie byłby w stanie czegoś takiego zrobić. To nie jest człowiek znikąd. Ojciec jest profesorem prawa, mama prawniczką albo doktorem prawa, to inteligentna rodzina. Sam Bankman-Fried pracował w firmie inwestycyjnej, skończył dobry uniwersytet. Zajmował się też handlem bitcoinami, znalazł prostą lukę - kupował taniej bitcoiny w USA, sprzedawał drożej w Japonii, to mu dało trochę kapitału na start FTX.

I generalnie panowanie nad przepływami finansowymi na takim poziomie - facet na pewno znał się na rzeczy. Pytanie, czy wystarczająco, żeby od pewnego momentu panować nad tą machiną, gdy się rozpędziła. Miejmy świadomość skomplikowania tej struktury. W pewnym momencie w grę wchodziło tam ponad 100 różnych spółek zarejestrowanych w różnych krajach przy bardzo małym zespole FTX. Oficjalnie struktura zatrudnienia była dość niska, zwłaszcza jak na taką skalę. Czy nie opanowali własnego sukcesu? Byli zbyt lekkomyślni? Z premedytacją wyprowadzili środki?

Co się z nim może stać? Rzekomo przebywa na Bahamach, mówi się o migracji do Dubaju. To ciekawe, zwłaszcza że w weekend ręka sprawiedliwości dosięgła po latach Elisabeth Holmes, sprawczynię innej wielkiej afery - Theranosa.

Załóżmy pierwszy scenariusz, że przebywa na Bahamach. Zdziwiłbym się, gdyby nie został deportowany do USA, żeby trafić pod sąd, to jednak w końcu skandal międzynarodowy. Chyba że zdążył uciec np. do Dubaju. Mógł zmienić tożsamość. Może w końcu fikcyjnie umrzeć, przy takich pieniądzach to wykonalne, wtedy śledztwo utknie. Na razie to tylko spekulacje, nie wiadomo, gdzie przebywa. Tropy wskazują na Bahamy, ale na pewno tego nie wiemy.

To, że rynek krypto nie ma regulacji, może być fajne albo nie. Mam wrażenie, że część jego inwestorów uwierzyła w obietnicę zostania milionerem z niczego. Przegapili pęd na bitcoina, szukają szansy. Na co tu trzeba uważać, jeśli się tym interesujemy?

Najważniejsze, to umiar. Gdybym ja to robił, nie wrzuciłbym w taką inwestycję więcej niż 10 proc. przeznaczonych pieniędzy. Ponieważ to aktywa, które bardzo szybko mogą zlecieć w dół nawet o 80 czy 90 proc. Jeśli bym inwestował, to tyle, by w przypadku straty nie było płaczu, by niczego mi to nie zrujnowało. I nie trzymałbym kupionych kryptowalut na giełdach, są na to specjalne portfele.

Te giełdowe mają tendencję do znikania razem z giełdami.

To nie byłby pierwszy przypadek. Często bierzemy się za inwestowanie w rzeczy, o których nie mamy pojęcia. Nie analizujemy dostępnych materiałów, np. prospektów emisyjnych spółek. Przypadek z mojej praktyki - mamy panów, którzy pożyczali pieniądze w kwotach po kilkaset tysięcy złotych spółce, która od kilku lat nie publikowała sprawozdań finansowych. Pożyczenie komuś pół miliona złotych w tej sytuacji jest dość abstrakcyjne, ale ludzie tak robią, opierają się na zaufaniu i emocjach. FTX to świetna historia na film, mam nadzieję, że ktoś to sfilmuje z prawdziwymi danymi i wątkami.

Krzysztof Majdan, redaktor prowadzący money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(22)
Co teraz
2 tyg. temu
Absurd świata polega na tym że wszyscy chcą się wzbogacić kapitałem a nie pracą. Krypto sprytnie korzysta z tej słabości ludzkiej, oto inwestujac w dosłownie marnowanie zasobów oczekujemy zysków. Czy zainwestowali byście w walutę opartą o fotografie wielokolorowego brokatu w pralce, fotografowanego w trybie online co kilka sekund i licząc jako token gdy fotografia daje ileś tam procent np. koloru zielonego (co by ekologicznie było ,😉) w pikselach obrazu. Powiecie bzdura... Acha,😏 Pralki i brokat byłyby trudno dostępne.
To zakończy w...
3 tyg. temu
Należy Ukrainie dostarczyć rakiety dalekiego zasięgu żeby mogła niszczyć infrastrukturę krytyczną w Rosyjskich miastach bo obecnie Putin zniszczył ekonomicznie Ukrainę. Jeżeli rakiety zaczną spadać na rosyjskie miasta wojna szybciej się zakończy
Rada
3 tyg. temu
A dlaczego Nie napiszecie Kto jest Jego ojciec i powiazania z politykami demokracji w USA Ten swindle maja w krwi nawet Ich dzieci Bo ta cala firma dzieci korzenych A kase$ inwestowal nawet Zelenski z Swoimi kolegami co dostali od Zach i Polski To nie tylko przekret to bylo pranie kasy Poszukajcie Sobie prawdy
Gość
3 tyg. temu
Pewnie wszyscy inwestorzy zainwestowali tylko 10-20% więc nie ma o czy mówić. To gorzej niż gra w trzy lusterka na bazarze Różyckiego, a to jest zabronione. Dziwne.
Gość
3 tyg. temu
Fundusze wpłacały pieniądze bez analizy, ciekawe. Bankmen-Fried uciekł do Dubaju, ciekawe. Może umarł? To tak jak Kulczyk.
...
Następna strona