Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
WIG20 przedłuża serię spadków. Decyduje końcówka

WIG20 przedłuża serię spadków. Decyduje końcówka

Znowu końcówka sesji przynosi spadki notowań WIG20. Tym samym bilans środowej sesji po raz czwarty z rzędu jest ujemny. Indeks blue chipów stracił 0,35 proc. i zatrzymał się na dziennym minimum na poziomie 2214 pkt.

Dokładnie po połowie rozłożyła się liczba największych spółek, które zyskały i straciły na wartości. Najsłabszym ogniwem była JSW, której akcje potaniały o 4 proc., powtarzając wynik z wczoraj. Kurs znowu zszedł poniżej 70 zł. Ponad 2 proc. pod kreską znalazły się też papiery Tauronu i PKO BP.

Tylko nieco ponad 1 proc. na minusie jest Pekao, ale w tym przypadku uwagę zwraca przede wszystkim bardzo wysoki obrót, przekraczający 140 mln zł. Takim zainteresowaniem nie cieszyły się żadne inne papiery na GPW. Setkę przekroczył jeszcze tylko PKN Orlen.

Po drugiej stronie rynku znalazły się BZ WBK i mBank, które zyskały ponad 2,5 proc. Wspomniany już Orlen minimalnie przekroczył 1 proc. Zupełnie odwrotnie do reszty blue chipów w końcówce w górę szły notowania PGNiG. Tym samym spółka wskoczyła na trzecie miejsce podium z wynikiem +2,18 proc.

Sesja na GPW

Podobnie jak WIG20 poradził sobie dzisiaj sWIG80. Jedynie mWIG40 od początku do końca dnia górował nad rywalami. Nie była to duża przewaga, ale jednak. Różnicę zrobił między innymi Bank Millannium, który dał zarobić 2,5 proc. W czołówce był też Orbis (+1,6 proc.), którego zależna spółka podpisała list intencyjny w sprawie sprzedaży hotelu w Budapeszcie za 76 mln euro.

Prawie 3 proc. stracił za to Medicalgorithmics, mimo że prezes spółki ogłosił dzisiaj plany nowej polityki dywidendowej. Zapowiedział też, że po przejęciu klientów AMI/Spectocor, firma będzie w stanie rosnąć ponad 20 proc. rocznie.

Wyraźnego ruchu w dół, jaki widzieliśmy na GPW, nie było w przypadku innych rynków akcji w regionie. Tym samym niemiecki DAX i francuski CAC40 utrzymały się nad kreską. Gorzej od WIG20 spisały się za to hiszpański Ibex i włoski FTSE MIB.

W końcówce sesji nie pomagali Amerykanie, którzy dopiero dołączyli do gry. Po dwóch godzinach zmagań główne indeksy tracą około 0,4 proc.

Aktualizacja: 13:55

Optymizm szybko zgasł. Indeksy coraz niżej

Na półmetku sesji WIG20 znowu znalazł się pod kreską. Widać słabość wśród kupujących, którzy nie mogą się pozbierać od trzech sesji. Ruch w dół w ostatnich godzinach widać także na innych parkietach. M.in. na Wyspach, skąd napłynęły słabsze dane.

Inwestorzy z GPW nie poszli za ciosem i wzrostowy ruch z początku sesji szybko odwrócił się. Na półmetku handlu obserwujemy notowania WIG20 pod kreską. Strata na razie nie jest duża, ale gdyby blue chipy na zamknięciu były na minusie, oznaczałoby to już czwartą z rzędu sesję zapisaną na konto sprzedających.

Z każdą godziną coraz niżej są też pozostałe najważniejsze indeksy Europy. Pod kreskę zjechał zarówno brytyjski FTSE100 jak i włoski FTSE MIB i hiszpański Ibex. Nieco wyżej od naszych blue chipów są największe spółki z Niemiec i Francji.

Obserwuj przebieg sesji na giełdach Europy

W przypadku brytyjskiej giełdy częściowo pogorszenie nastrojów można tłumaczyć słabszymi od oczekiwań danymi z rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w marcu wzrosła na Wyspach o 25,5 tys. wobec spodziewanego ich spadku o 3 tys. W lutym było ich mniej o 6,1 tys. (po korekcie z 11,3 tys.).

To jedyne twarde dane makro z Europy i więcej istotniejszych informacji już raczej nie można się spodziewać. Pierwsze odczyty napłynęły za to z USA, ale większa o 1,5 proc. liczba wniosków o kredyt hipoteczny nie specjalnie przejmuje inwestorów, którzy skupieni są bardziej na potyczkach słownych Trumpa, który z jednej strony podszczypuje Putina, a z drugiej atakuje Koreę Północną i jasno stawia sprawę, że jeśli Chińczycy rozwiążą kryzys północnokoreański, dostaną lepszą umowę handlową z USA.

Przez to, że sporo dzieje się w politycy, nieco na drugi plan zszedł Fed i jego polityka. A za nami m.in. ciekawe wypowiedzi dwóch bankierów. John Williams, szef Fed w San Francisco, otwarcie mówi o trzech lub nawet czterech podwyżkach stóp procentowych i ograniczaniu sumy bilansowej. Z drugiej strony usłyszeliśmy także szefa Fed z Minneapolis. Neel Kashkari ostatnio był przeciwko podwyżkom i dalej twierdzi, że inflacja wciąż jest niska, a na rynku pracy sytuacja mogłaby być lepsza. Według niego, dopiero wtedy należałoby zaostrzać politykę monetarną.

Na razie to wszystko składa się na lekki niepokój inwestorów, który objawia się minimalnymi spadkami notowań kontraktów terminowych na główne indeksy z Wall Street.

Aktualizacja: 09:42

Lepsze nastroje w Europie, mimo spadków w Azji

Ryzyko geopolityczne dało się ostatnio we znaki inwestorom. Czas jednak na odbicie. Środowa sesja na europejskich parkietach rozpoczyna się w niezłych nastrojach, zamazując złe wrażenie jakie pozostało po handlu akcjami m.in. w Japonii.

W znacznie lepszych nastrojach są inwestorzy z GPW niż miało to miejsce na wczorajszym zamknięciu. Nie tylko oni, bo również na innych parkietach europejskich na starcie widoczne są lekkie zwyżki indeksów rzędu 0,3 proc. Właśnie takim wynikiem może na razie pochwalić się WIG20.

Kurs naszych blue chipów po kwadransie był w okolicach 2230 pkt, a więc 10 oczek powyżej odniesienia. Najmocniej w górę ciągnie notowania CCC. Producent obuwia zyskuje ponad 2 proc. Gonią go mBank i BZ WBK, przekraczające wyraźniej 1 proc. W takiej skali traci tylko Lotos, który wczoraj zaliczył prawie 6-proc. zjazd.

Obserwuj bieżące notowania indeksu WIG20

Odbicie wcale nie było takie oczywiste, bo zakończony niedawno handel na rynkach azjatyckich przyniósł wyraźniejsze spadki. Około 0,5 proc. pod kreską był Shanghai Composite. Dwukrotnie mocniej stracił japoński Nikkei225. W trakcie sesji sytuacja wyglądała jeszcze gorzej i indeks zszedł na chwilę poniżej 18,5 tys. pkt, co jest najgorszym wynikiem od ponad 4 miesięcy.

Na minusie kończyli też ostatnią sesję Amerykanie, choć nie były one w ostatecznym rozrachunku duże. Nad rynkami wiszą ciemne chmury związane z konfliktem na linii Waszyngton - Moskwa w związku z sytuacją w Syrii. Do tego dochodzą niepokojące informacje, wskazujące na to, że zapowiadane reformy podatkowe są jeszcze na bardzo wczesnym etapie procedowania. Amerykańscy politycy m.in. w związku z porażką w sprawie Obamacare muszą brać pod uwagę choćby możliwości budżetu.

Właśnie stanu budżetu federalnego będzie dotyczyła jedna z niewielu zaplanowanych na dzisiaj publikacji makro zza Oceanu. Odczyt będzie miał miejsce jednak dopiero o 20:00 czasu polskiego. Wcześniejsze dane dotyczące kredytów hipotecznych czy cen eksportu i importu nie powinny znacząco wpłynąć na przebieg sesji..

Również kalendarz makro dla Europy nie prezentuje się zbyt okazale. Za nami już inflacja z Hiszpanii, która dokładnie tak jak prognozowano spadła z 3 do 2,3 proc. Czekamy jeszcze m.in. na inflację bazową z Polski i dane z rynku pracy w Wielkiej Brytanii (bezrobocie i wnioski o zasiłek dla bezrobotnych). Z uwagą warto też śledzić sytuację we Francji w związku ze zbliżającymi się wyborami.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
Koniec petrodolara
2017-04-13 09:49
Banki w Europie dziś -0,75%.
Balon powyborczy w Stanach na hopium, tylko że w kasie same rekordowe długi, właaśnie pęka..
Koniec petrodolara
2017-04-13 09:46
Wells Fargo -4,06%.
Dziś banki w Stanach zaczynają podawać wyniki.
Koniec petrodolara
2017-04-13 09:33
KIoniec naszej szulerni pokazuje obrót, 27 mln zł na WIG20.

Bruby bankrut już nie ma jak pozbyć się strat, jakich głupio dokupował.
Pokaż wszystkie komentarze (95)