Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Kryzys po 90 latach znowu straszy. W co inwestować?

23
Podziel się:

Po 90 latach od "czarnego czwartku" nad rynkami finansowymi wisi widmo kolejnego kryzysu. Jak w tym trudnym czasie inwestować, żeby zarobić, ograniczając ryzyko strat? Podpowiadamy, jakie są bezpieczne przystanie i które opcje są szczególnie ciekawe.

Giełda może nie być najlepszym miejscem dla trzymania pieniędzy w najbliższym czasie.
Giełda może nie być najlepszym miejscem dla trzymania pieniędzy w najbliższym czasie. (East News, AP Photo/Richard Drew)

Kilka dni temu (24 października) minęło 90 lat od jednego z największych kryzysów finansowych, tzw. czarnego czwartku na amerykańskiej giełdzie. Życie ponad stan na kredyt i ślepa wiara w to, że akcje na giełdzie mogą rosnąć w nieskończoność, uśpiły wtedy czujność wszystkich. Gdy bańka pękła, inwestorzy potracili fortuny, wiele banków zbankrutowało, ludzie stracili pracę i środki do życia.

Potrzeba było blisko 10 lat, żeby odbudować gospodarkę i rynki finansowe. Warto pamiętać o tym, bo zarówno na rynkach finansowych, jak i w realnej gospodarce mamy do czynienia z cyklami, a więc nie uchronimy się przed mniejszymi lub większymi kryzysami. Niestety istnieją obawy, że jesteśmy w przededniu poważnego załamania.

- Od 10 lat ryzyko kryzysu nie było tak wysokie - ostrzega Konrad Białas, główny analityk Domu Maklerskiego TMS. Wskazuje przede wszystkim na poważny problem dla światowej gospodarki wynikający z wojen handlowych (głównie USA - Chiny), dużego spowolnienia, a nawet recesji i zwrotu w polityce pieniężnej największych banków centralnych świata.

Zobacz: Stagnacja i niechęć do podejmowania ryzyka na giełdzie? Ludwik Sobolewski komentuje słowa Pawła Borysa

Co zrobić z pieniędzmi w niepewnej sytuacji rynkowej? Gdyby doszło do zawirowań na świecie, nawet ciągle silna polska gospodarka nie uchroni przed stratami inwestorów i wszystkich trzymających pieniądze w mniej lub bardziej ryzykownych aktywach (np. na giełdzie, w walutach obcych, funduszach itp.).

W co inwestować?

Może inwestycja to poważne słowo w przypadku lokaty bankowej, ale warto pamiętać, że polski sektor bankowy jest silny i w razie zawirowań na rynkach pieniądze w bankach powinny być bezpieczne. Do tego jakiś procent od oszczędności też będzie.

Idąc dalej, Konrad Białas sugeruje, żeby utrzymywać defensywną postawę i wybierać bezpieczne aktywa i unikać ryzykownych tzw. walut surowcowych (np. z krajów, które są dużymi producentami ropy naftowej).

Wśród bezpiecznych przystani są waluty najmocniejszych krajów. Mowa o franku szwajcarskim czy japońskim jenie.

Ciekawą opcją może być nie tylko zakup obu walut, ale też (dla osób lubiących ryzyko) granie na rynku forex. Eksperci TMS Brokers podpowiadają, że zyskowna może być gra na spadek kursu pary dolar - frank. To oznacza obstawianie mocniejszej szwajcarskiej waluty i słabnięcia amerykańskiej.

Inną opcją jest para dolar (ale tym razem australijski) i jen. Tu również zalecaną przez TMS strategią jest gra na spadek kursu, czyli umocnienie japońskiej waluty kosztem australijskiej.

Złoto w górę, akcje w dół

- Chociaż po sierpniowej eskalacji napięć wiele z surowców jest mocno przecenionych, niepewne perspektywy globalnego popytu wciąż hamują zapał inwestorów do kupna. W takiej sytuacji warto zwrócić uwagę na metale szlachetne, które w dobie łagodzenia globalnej polityki monetarnej stają się alternatywą dla drogich już obligacji skarbowych - wskazuje Białas.

Złoto, bo o nim głównie mowa, radzi sobie od początku roku wyśmienicie. Wartość jednej uncji wzrosła z niecałych 1300 dolarów w okolice 1500 dolarów. To oznacza blisko 15 proc. zysku w kilka miesięcy. Tak drogie złoto nie było od 2013 roku, a nie tak odległa historia pokazuje, że może kosztować nawet 1800 dolarów za uncję.

Analitycy TMS zawracają uwagę na pułapkę, którą może być giełda. Akcje na największych parkietach w tym roku radzą sobie dobrze. Niemiecki indeks DAX czy amerykański Dow Jones są blisko historycznych rekordów. W przypadku nagłego pogorszenia nastrojów notowania mogą jednak spaść i to z hukiem.

- Pogarszające się wskaźniki gospodarcze poddają w wątpliwość możliwość poprawy zyskowności spółek, czyniąc wyceny podatne na silne zmiany pod wpływem negatywnych zwrotów akcji w negocjacjach handlowych - ostrzegają. Podpowiadają wręcz, że gra na spadki na amerykańskiej giełdzie, a dokładniej na indeksie S&P500, może być bardzo skuteczna.

Oczywiście skala ewentualnych turbulencji na rynkach finansowych jest trudna do oszacowania. Niemniej warto mieć na uwadze to ryzyko, podejmując decyzje o ulokowaniu pieniędzy na rynkach finansowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(23)
Student
3 lata temu
Ten artykuł nie wnosi nic ciekawego, a jego zawartość jest doprawdy uboga. „Idzie kryzys ale może jednak nie idzie. Jak idzie to inwestuj w złoto i lokaty”. Każdy gimnazjalista zna już ten schemat..
janina
3 lata temu
W tej chwili nie ma juz bezpiecznych inwestycji. Każda wiąże sie z chocby i minimalnym ryzykiem. Dlatego jak grac i inwestowac to tylko w swoje PEWNIAKI. Ewentualnie mozna dorzucic do tego ppk bo wlasciwie ta inwestycja niewiele nas kosztuje i dzieje sie automatycznie co miesiac. Lokata? Ok tylko z dobrym oprocentowaniem i co najwazniejsze z dobrym wkladem. Inaczej sie nie oplaca
Ale nie jedna...
3 lata temu
Epic Cash ? Anonimowy, bez adresów, bez śladów transakcji, transakcje plikami, niska waerość więc urośnie ... coś na czas Wielkiego Kryzysy Wielkiego Brata ?
Dom
3 lata temu
Jak zwykle w złoto to jedyny pewniak a ja tak prywatnie to co roku inwestuje w opał na zimę 😂 pozdrawiam
Emi
3 lata temu
Czas na żniwa i ograbic znowu klase srednia co ledwo sie czegos dorobiła...
...
Następna strona