Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Kwiecień
Przemysław Kwiecień
|

Kursy walut. Szef NBP osłabia złotego

3
Podziel się:

Nie ma i nie będzie - taki w skrócie jest przekaz NBP odnośnie podwyżek stóp procentowych w Polsce. Ze zrozumiałych względów to nie mogło spodobać się inwestorom na rynku walutowym. Posiedzenie EBC nie wpłynęło istotnie na rynki, zaś dziś pierwsze dane o amerykańskiej inflacji w sierpniu.

Kursy walut. Szef NBP osłabia złotego
Kursy walut. Co z euro i dolarem? (Pixabay)

Wczorajsze wystąpienie prezesa Glapińskiego powiedziało odnośnie perspektyw polityki pieniężnej w Polsce znacznie więcej niż komunikat Rady. Prezes, którego głos w tej chwili ma kluczowe znaczenie w Radzie (plus oczywiście w Zarządzie Banku, który to ma niemal pełną dowolność w kwestii programu ilościowego) uważa, że ponad 5 proc. inflacja w Polsce ma charakter kompletnie zewnętrzny, w przyszłym roku inflacja spadnie (tak, spadnie, ale i tak pozostanie wyraźnie powyżej celu) i w związku z tym nie ma mowy o podwyżkach stóp.

Prezes dodał, że jeśli "inflacja trwale przekroczy cel oraz sytuacja gospodarcza będzie dobra" to NBP zredukuje zakupy obligacji. Czy można sobie wyobrazić bardziej gołębie sformułowanie? W tej sytuacji reakcja na rynku złotego i tak jest umiarkowana.

Posiedzenie EBC nie przyniosło przełomu. Co prawda Bank i tak wykazał się "odwagą" informując o tym, że nieco zmniejszy zakupy w ramach programu PEPP, ale na tym rewelacje się skończyły. Do tego Lagarde powiedziała podczas konferencji, że nie należy uznać tego za taper (czyli stopniowe odejście od drukowania), czym zmniejszyła skalę pozytywnej reakcji na kursie euro.

Zobacz także: Najwyższa inflacja od 20 lat. Niepokoi wzrost ceny żywności. „Jeśli to się nie zatrzyma, to może być kiepsko”

Patrząc na rynki globalne mamy trochę zawahania - rynki czekają na nowy impuls. Nastroje w trakcie sesji azjatyckiej poprawiła wiadomość o 90 minutowej rozmowie przywódców USA i Chin, jednak nie należy traktować tej rozmowy jako przełomu. Wielu obserwatorów słusznie zwraca uwagę, że Pekin wykorzystuje dyplomację, by zyskać na czasie, który ewidentnie w rozgrywce z Waszyngtonem jest po jego stronie.

Dziś kluczową figurą na rynku są dane o cenach producenta. Baza z ubiegłego roku rośnie, co powinno sprzyjać spadkowi inflacji, a jednak rynek oczekuje jej wzrostu - do poziomu 8,2 proc. r/r.

Dane nie mają takiego znaczenia jak inflacja CPI czy PCE, ale w tym miesiącu są publikowane jako pierwsze. Oczywiście Fed kompletnie zignorował wzrost inflacji, co nie oznacza, że przestała ona być istotna - jeśli zacznie wymykać się spod kontroli, na rynkach może zrobić się nerwowo.

Dane o 14:30. O 9:45 euro kosztuje 4,5457 złotego, dolar 3,8393 złotego, frank 4,1905 złotego, zaś funt 5,3267 złotego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
pieniądze
forex
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
xtb
KOMENTARZE
(3)
gfdgd
rok temu
I tak PLN jest za mocny, wystarczy porownac do NOK. Kiedys korona norweska była po ok 60 groszy, dzisiaj jedynie 44 gr. W sumie dobry moment na zakup, ale to nie zmienia faktu ze zlotowka jest zbyt mocna.
że co
rok temu
"jeśli inflacja trwale przekroczy cel" - to jaki oni mają cel? 10%? 20%? 50%?
oz1
rok temu
chcą zmusić nas do wprowadzenia euro wtedy kurs będzie stały a emerytura będzie wynosiła 450 euro /średnia/ Do szczepień nas już zmusili