Premier nie reaguje na list wierzycieli Getback. "Nasz los w rękach banków"

Dwa miesiące temu Rada Wierzycieli Getback wystosowała list do premiera Morawieckiego. Odpowiedzi nie ma. Milczenie oznacza, że na zwrot korzyści państwowych banków z działalności Getback lepiej nie liczyć. Czarny scenariusz z upadłością Getback może okazać się jedynym możliwym.

Getback przehulał pieniądze obligatariuszy. Banki na tym skorzystały
Źródło zdjęć: © East News | Marek Konrad/REPORTER
Jacek Frączyk

Zanim wybuchła afera, Getback za pożyczone od obligatariuszy fundusze skupował niechciane długi od banków. Okazało się, że ostro przepłacił, z czego banki w swoim czasie bardzo się cieszyły. Ale teraz kłopoty ma zarówno spółka, jak i ci, którzy dali się namówić na kupno jej obligacji.

Ci ostatni, czyli Rada Wierzycieli, a w jej imieniu przewodniczący Radosław Baczyński, wystosowali dwa miesiące temu list do premiera Mateusza Morawieckiego. Proszą o interwencję w państwowych bankach. Premier nie znalazł dotąd czasu, żeby się do niego odnieść, dlatego wierzyciele postanowili opublikować list w internecie. Podobnej treści pismo otrzymał w listopadzie ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski.

- Los indywidualnych wierzycieli Getback spoczywa w rękach banków. Tylko one mogą zapobiec czarnemu scenariuszowi: upadłości Getback - zauważa Baczyński.

Obraz
© GetBack

Zobacz też: Wiceminister zapowiada nowe przepisy. Powstaną definicje "piramidy finansowej" i "wielkiej afery gospodarczej

Przewodniczący wierzycieli wskazuje, że sektor bankowy uchyla się od odpowiedzialności, choć na działalności Getbacku korzystał. Za ponad 2 mld zł pozyskane od prawie 10 tys. osób, Getback kupił długi, które gdyby nie Getback banki sprzedałyby po dużo gorszej cenie - zauważają wierzyciele.

A obecne wysiłki w celu pozyskania inwestora "mogą spełznąć na niczym przez nieugiętą postawę banków", bo trudno założyć, żeby wierzyciele zaakceptowali "tak krzywdzący ich układ" - czytamy w liście. Oceniają, że odzyskać uda się zaledwie 10 proc. wyłożonych środków.

Banki skorzystały? To niech teraz pomogą

- Przecież banki, wzorem indywidualnych obligatariuszy - mogłyby np. umorzyć część posiadanych wierzytelności, lub zwrócić nierynkową część ceny za sprzedane portfele długów, czy też dokonać odwróconej transakcji sprzedaży wierzytelności - proponuje Rada Wierzycieli.

Wskazano przy tym, że aktywną rolę powinny odegrać banki kontrolowane przez Skarb Państwa. Sprzedały Getbackowi 70 proc. wierzytelności skupowanych w drugiej połowie 2017 roku - wyliczono w liście. "Zjawisko to miało miejsce już po przeprowadzonej repolonizacji sektora bankowego w Polsce" - czytamy.

Wierzyciele postulują zaangażowanie w rozwiązanie problemu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co "oznaczałoby włączenie w pomoc poszkodowanych całego sektora bankowego, czyli głównego beneficjenta tej afery".

- Rozumiem, że wymagałoby to wyeliminowania istniejących ograniczeń prawnych, jednakże można założyć, że w tak istotnej sprawie jak stabilność i zaufanie do sektora finansowego, możliwa byłaby szybsza ścieżka legislacyjna - wskazuje Baczyński.

Według niego afera Getback podważyła zaufanie Polaków do rynku finansowego, co ma potwierdzać wycena rynkowa spółek windykacyjnych, TFI i samych banków. Może to być problem przy wdrażaniu Pracowniczych Planów Kapitałowych.

"W obecnej sytuacji tylko Pan, Panie Premierze może się przyczynić do bardziej sprawiedliwego rozłożenia odpowiedzialności za aferę Getback" - piszą wierzyciele. Premier Morawiecki nie odpowiedział. Wysłaliśmy pytanie do jego kancelarii i czekamy na odpowiedź

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Tak urośnie polska gospodarka? Jest najnowsza prognoza
Tak urośnie polska gospodarka? Jest najnowsza prognoza
Nowa prognoza: zwycięstwo Tiszy umocni forinta i węgierską giełdę
Nowa prognoza: zwycięstwo Tiszy umocni forinta i węgierską giełdę
Bohater wielkiej afery w Polsce stanie przed sądem w Wlk. Brytanii
Bohater wielkiej afery w Polsce stanie przed sądem w Wlk. Brytanii
900 mln zł na remonty dróg w dwa lata. Ambitny plan GDDKiA
900 mln zł na remonty dróg w dwa lata. Ambitny plan GDDKiA
Jeszcze niedawno Węgry drżały o koszt długu. Zmianę widać gołym okiem
Jeszcze niedawno Węgry drżały o koszt długu. Zmianę widać gołym okiem
Premier Tusk w Korei Płd. Oto cel polskiego rządu
Premier Tusk w Korei Płd. Oto cel polskiego rządu
Natychmiastowa reakcja na porażkę Orbana. Tak zmienił się kurs forinta
Natychmiastowa reakcja na porażkę Orbana. Tak zmienił się kurs forinta
Zarobki nawet o 2 tys. zł wyższe. Eksperci nie mają wątpliwości
Zarobki nawet o 2 tys. zł wyższe. Eksperci nie mają wątpliwości
Trump grozi Iranowi. Ceny ropy w górę
Trump grozi Iranowi. Ceny ropy w górę
PiS zapowiada likwidację KSeF. Minister finansów reaguje
PiS zapowiada likwidację KSeF. Minister finansów reaguje
Zmiany w L4 wchodzą w życie. Można stracić zasiłek chorobowy
Zmiany w L4 wchodzą w życie. Można stracić zasiłek chorobowy
Historyczna zmiana na Węgrzech. Opozycja triumfuje w wyborach parlamentarnych
Historyczna zmiana na Węgrzech. Opozycja triumfuje w wyborach parlamentarnych