Ropa drożeje. Ceny surowca przekroczyły kolejny próg

Ropa naftowa WTI na giełdzie w Nowym Jorku drożeje o 8,7 proc. do 81,16 dol. za baryłkę – podał Bloomberg.

Market information on the floor of the American Stock Exchange (AMEX) at the New York Stock Exchange (NYSE) in New York, US, on Thursday, March 5, 2026. A renewed spike in oil prices combined with data showing labor-market resilience lifted Treasury yields as stocks fell amid reduced odds of Federal Reserve interest-rate cuts. Photographer: Michael Nagle/Bloomberg via Getty ImagesCeny ropy naftowej wzrosły o ponad 8 proc. do 81 dol. za baryłkę
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tom Barkin, prezes Banku Rezerwy Federalnej w Richmond (Fed Richmond), Tom Barkin, powiedział, że reakcja banku centralnego na wojnę na Bliskim Wschodzie będzie zależeć od tego, jak długo utrzyma się jej wpływ na gospodarkę. Notowania ropy naftowej WTI przekroczyły poziom 81 dol., po wzroście cen o 8,7 proc. w czwartek.

– Zakładając, że konflikt zostanie rozwiązany w nadchodzących tygodniach, gwałtowny wzrost cen ropy prawdopodobnie okaże się przejściowy, a cena ropy Brent spadnie do około 65 dolarów – powiedział Chris Senyek z Wolfe Research.

– Jeśli równowaga cen ropy ustabilizuje się na wyższym poziomie, nadal będzie istniała wyraźna presja na wzrost rentowności 10-letnich obligacji – powiedział.

Z dnia na dzień litr droższy o 50 groszy. Kolejki na stacjach paliw

Stratedzy Morgan Stanley, w tym Sereny Tang, przypominają, że wyższe ceny ropy zwiększają ryzyko kolejnego załamania korelacji między akcjami a obligacjami, ale obligacje nadal mogą dywersyfikować ryzyko kapitałowe.

"Jeśli długotrwały szok naftowy mógłby obniżyć wzrost gospodarczy i zwiększyć inflację, możemy być świadkami powtórki sytuacji z lat 2021–2023, kiedy to akcje i obligacje będą jednocześnie wyprzedawane" – stwierdzili.

Stratedzy doszli do wniosku, że to, czy obligacje krótko- czy długoterminowe zapewnią lepszą dywersyfikację, zależy od tego, czy w przyszłości dominować będzie ryzyko inflacji czy obawy o wzrost gospodarczy.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie