Ropa drożeje. Ceny surowca przekroczyły kolejny próg
Ropa naftowa WTI na giełdzie w Nowym Jorku drożeje o 8,7 proc. do 81,16 dol. za baryłkę – podał Bloomberg.
Tom Barkin, prezes Banku Rezerwy Federalnej w Richmond (Fed Richmond), Tom Barkin, powiedział, że reakcja banku centralnego na wojnę na Bliskim Wschodzie będzie zależeć od tego, jak długo utrzyma się jej wpływ na gospodarkę. Notowania ropy naftowej WTI przekroczyły poziom 81 dol., po wzroście cen o 8,7 proc. w czwartek.
– Zakładając, że konflikt zostanie rozwiązany w nadchodzących tygodniach, gwałtowny wzrost cen ropy prawdopodobnie okaże się przejściowy, a cena ropy Brent spadnie do około 65 dolarów – powiedział Chris Senyek z Wolfe Research.
– Jeśli równowaga cen ropy ustabilizuje się na wyższym poziomie, nadal będzie istniała wyraźna presja na wzrost rentowności 10-letnich obligacji – powiedział.
Z dnia na dzień litr droższy o 50 groszy. Kolejki na stacjach paliw
Stratedzy Morgan Stanley, w tym Sereny Tang, przypominają, że wyższe ceny ropy zwiększają ryzyko kolejnego załamania korelacji między akcjami a obligacjami, ale obligacje nadal mogą dywersyfikować ryzyko kapitałowe.
"Jeśli długotrwały szok naftowy mógłby obniżyć wzrost gospodarczy i zwiększyć inflację, możemy być świadkami powtórki sytuacji z lat 2021–2023, kiedy to akcje i obligacje będą jednocześnie wyprzedawane" – stwierdzili.
Stratedzy doszli do wniosku, że to, czy obligacje krótko- czy długoterminowe zapewnią lepszą dywersyfikację, zależy od tego, czy w przyszłości dominować będzie ryzyko inflacji czy obawy o wzrost gospodarczy.
Źródło: Bloomberg