Sprawa Wenezueli namiesza na rynkach? Analityk mówi o możliwym scenariuszu
Rynek uznał, że temat Wenezueli jest domknięty, dlatego w poniedziałek rano nie było dużych wahań – ocenił dla PAP główny analityk walutowy Domu Maklerskiego BOŚ Marek Rogalski. Zastrzegł jednak, że sytuacja może wrócić i odbić się na dolarze oraz nastrojach na giełdach.
W sobotę USA przeprowadziły interwencję wojskową w Wenezueli, w której elitarna jednostka Delta Force pojmała przywódcę kraju Nicolasa Maduro wraz z żoną. Para została przewieziona do Stanów Zjednoczonych, gdzie została rozdzielona. Maduro trafił do nowojorskiego aresztu, jest oskarżony m.in. o przewodzenie i zmowę narkoterroryzmu. Jeszcze dziś przewidziano posiedzenie sądu w jego sprawie w Nowym Jorku.
Efekt operacji Amerykanów w Wenezueli okazał się po otwarciu rynków w poniedziałek mocno ograniczony. W poniedziałek dolar umocnił się do euro, a kurs spadł poniżej 1,17 USD za euro.
Marek Rogalski z DM BOŚ wskazał, że kurs dolara wpisuje się w trend widoczny od kilku dni. Rano amerykańska waluta zyskiwała też do złotego, kosztując nieco ponad 3,6 zł, podczas gdy euro wyceniano poniżej 4,21 zł.
"Zaleją nas. To będzie koniec". Rolnicy biją na alarm
Rynek uznał, że kwestia Wenezueli została zakończona, że sprawa została załatwiona i już nic nowego się nie pojawi - powiedział PAP Marek Rogalski z Domu Maklerskiego BOŚ.
Wenezuela a reakcja rynków. Sprawa niezakończona?
Analityk przestrzegł jednak przed pochopnymi wnioskami. Jego zdaniem temat Wenezueli nie jest jeszcze domknięty. - Moim zdaniem nie będzie tak, że usunięcie Maduro załatwi sprawę i kolejne dni pokażą, że będzie trzeba coś jeszcze zrobić i że potrzebna będzie tam większa operacja - dodał. Jego zdaniem to wsparłoby dolara i zarazem ciążyło giełdom.
Około południa kurs na parze euro-dolar stabilizował się w okolicach 1,168. Złoty lekko tracił zarówno do dolara, który kosztował ok. 3,607 zł, jak i do euro, które wyceniano na ok. 4,216 zł. Rogalski zwrócił uwagę, że kanałem ryzyka dla złotego może być otoczenie geopolityczne.
- Sytuacja wokół Wenezueli może wpłynąć na złotego poprzez kwestię Ukrainy. Chodzi o to, że Rosjanie mogą uznać, że skoro Amerykanie mogą dokonywać operacji w Wenezueli, to oni także mają prawo do takiego działania na Ukrainie. To może doprowadzić do zerwania rozmów pokojowych, co odbije się na złotym, bo pod koniec roku na naszej walucie były budowane pozycje w nadziei na umocnienie złotego dzięki zawarciu pokoju na Ukrainie – wskazał Rogalski.
źródło: PAP