Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Po istotnym umocnieniu się złotego, od kilku dni rynek realizuje zyski

Po istotnym umocnieniu się złotego, od kilku dni rynek realizuje zyski

Warszawa, 12.07.2018 (ISBnews/ CMC Markets) - Mimo pewnych sygnałów wczoraj, że RPP może zacieśniać politykę pieniężną w ślad za Europejskim Bankiem Centralnym, to czynniki zewnętrzne pozostają kluczowe dla kursu PLN. Inwestorów walutowych znów martwi widmo wojny celnej, która może skutkować globalnym spowolnieniem gospodarczym. Traci na tym PLN. Indeks złotego zbliża się do kluczowego poziomu i już niedługo może znaleźć się ,,nad przepaścią".

Ostatnie groźby prezydenta Trumpa o nałożeniu ceł na chińskie towary o wartości 200 mld USD nie służą rynkom akcji i osłabiają złotego. Gdyby najnowsza transza celnych podwyżek faktycznie została wprowadzona przez USA, mogłaby istotnie negatywnie wpłynąć na chiński wzrost gospodarczy. Można oczekiwać, że wtedy atmosfera inwestycyjna na rynkach wschodzących, w tym w Polsce, byłaby ponura, a złoty mógłby kontynuować spadki zapoczątkowane w kwietniu tego roku. Niestety zbliżamy się do poważnego stadium wojny handlowej. W tej sytuacji nie dziwi, że inwestorzy są bardzo nerwowi i preferują aktywa uznawane za mniej ryzykowne. Historycznie bowiem scenariusz wojny handlowej zwykle kończył się katastrofą gospodarczą.

Po konfrontacji Donalda Trumpa z Angelą Merkel na szczycie NATO inwestorzy obawiają się istotnego pogorszenia się stosunków pomiędzy tymi ważnymi partnerami handlowymi Polski. Bardziej stanowcza linia USA wobec Unii Europejskiej to kolejne zagrożenie dla złotego, ponieważ kondycja polskiej gospodarki, oprócz konsumpcji wewnętrznej, zależy od koniunktury w krajach UE.

Po istotnym umocnieniu się złotego, od kilku dni rynek realizuje więc zyski. Sytuacja wygląda nieźle dla złotego na parze USD/PLN, gdzie poziom 3,8 był istotną barierą popytową, która powstrzymała dalsze wzrosty. Zupełnie inaczej prezentuje się EUR/PLN, gdzie powrót w okolice 4,3 można uznać jedynie za zwykłą korektę w mocnym trendzie wzrostowym. Jeżeli inwestorzy chcą myśleć o powrocie EUR/PLN do poziomów sprzed kilku tygodniu, kurs musiałby szybko złamać barierę 4,3. Tymczasem widać siłę trendu wzrostowego i nie można wykluczyć szybkiego powrotu w okolice 4,4.

Sytuację dobrze obrazuje kurs indeksu złotego, który wynosi dzisiaj 72,22 pkt. W ostatnich dniach zatrzymał się na istotnym poziomie. To linia, która od 2015 r. była kluczową barierą dla popytu, a od połowy ubiegłego roku stanowi wsparcie. Tak długo, jak kurs PLN utrzymuje się powyżej tego poziomu (72 pkt.), można być relatywnie spokojnym o złotego.

Najskuteczniejsi inwestorzy w CMC Markets aktywni na parach walutowych ze złotym są pesymistami. Ich pozycje sugerują, że 75% z nich uważa, iż złoty straci w relacji do USD. Z kolei 63% spodziewa się, że nasza rodzima waluta spadnie w stosunku do EUR. Co więcej, inwestorzy ci nie mają na parach złotowych żadnych otwartych pozycji przeciwko funtowi i frankowi.

Dzisiaj, po tym jak poznaliśmy już dane inflacyjne z Niemiec, Francji i Szwecji, gdzie wzrosty cen okazały się umiarkowane i zgodne z oczekiwaniami analityków, przyjdzie nam teraz czekać na impuls z USA. O 14:30 poznamy tamtejszą inflację konsumencką, która ma wynieść 2,9% r/r. O tej samej godzinie tygodniowe zasiłki dla bezrobotnych mają wynieść 225 tysięcy. Na marginesie warto przypomnieć, że o 11:00 poznamy unijną publikację dotyczącą produkcji przemysłowej, ale te dane nie wpływają ostatnio na rynek walutowy.

Łukasz Wardyn, dyrektor - Europa Wschodnia, CMC Markets

 

forex
ISB
Czytaj także
Polecane galerie