Właściciel Stokrotki nie zgadza się z decyzją "skarbówki". Nie zamierza płacić 195 mln zł
Właściciel sieci sklepów Stokrotka odpowiedział na zarzuty Urzędu Kontroli Skarbowej.
Emperia Holding nie zamierza tworzyć rezerwy na wysokość ewentualnych kwot zaległości podatkowych wynikających z decyzji Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie. UKS domaga się od właściciela sieci marketów Stokrotka prawie 200 mln zł. Spółka jest pewna, że zapłaciła wszelkie należne podatki i nie przewiduje, by spór o podatki negatywnie wpłynął na realizację jej planów rozwojowych.
"Zarząd Emperia Holding informuje, że spółka nie zgadza się z ustaleniami stanu faktycznego, jak i oceną prawną dokonaną w decyzji dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej (UKS) w Lublinie wydanej w postępowaniu kontrolnym prowadzonym w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wpłacania podatku dochodowego od osób prawnych za 2011 rok" - czytamy w informacji spółki.
Pod koniec stycznia spółka podała, że dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej określił zobowiązanie podatkowe Emperia Holding w podatku dochodowym od osób prawnych za rok 2011 w wysokości 142,46 mln zł. Za zwłokę od zobowiązania naliczył też dodatkowo 52,37 mln zł odsetek.
Według spółki w wyniku zawarcia ugody z dnia 21 grudnia 2011 r., P1 sp. z o.o. (spółka-córka Emperii Holding) zbyła tzw. segment dystrybucyjny na rzecz Eurocash za cenę około 1,1 mld zł. Po dokonaniu powyższej transakcji P1 z jednej strony przestała pełnić dotychczasową funkcję spółki holdingowej (w stosunku do segmentu spółek dystrybucyjnych), natomiast z drugiej - dysponowała istotnymi środkami pieniężnymi, które należało niezwłocznie racjonalnie zagospodarować na poziomie Grupy Emperia.
"W dniu 29 grudnia 2011 r. nadzwyczajne zgromadzenie wspólników P1 (tj. jedyny wspólnik - Emperia Holding), zgodnie z umową spółki, dokonała umorzenia przymusowego 13 200 000 udziałów P1 w zamian za wynagrodzenie w kwocie 1,090 mld zł. Obniżenie kapitału zakładowego P1 zostało zarejestrowane na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego Lublin Wschód, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z dnia 27 kwietnia 2012 r. Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób prawnych, wynagrodzenie uzyskane przez Emperia Holding z tytułu umorzenia przymusowego podlega zwolnieniu z podatku" - czytamy także.
Emperia uważa, że decyzja UKS stoi m.in. w oczywistej sprzeczności z przepisami prawa podatkowego, ale również prawa cywilnego i prawa spółek. Według Emperii UKS wadliwie utożsamia pozorność czynności prawnych z ukształtowaniem transakcji w sposób, który nie przynosi zakładanych wpływów podatkowych.
"Uchwała NZW o umorzeniu przymusowym udziałów nie może być obarczona wadą pozorności, gdyż instytucja pozorności nie znajduje zastosowania w stosunku do jednostronnych czynności prawnych, które nie są skierowane do konkretnego adresata" - dowodzi spółka.
"Okoliczności sprawy i zarzuty UKS zostały poddane ocenie wybitnych przedstawicieli nauki, prawa podatkowego oraz prawa spółek, którzy uznali stanowisko UKS za całkowicie nieuzasadnione i sprzeczne z prawem" - podano także.
"W związku z powyższym spółka nie zamierza tworzyć rezerwy na wysokość wskazanych w decyzji (decyzji UKS) kwot zaległości podatkowych. Zarząd nie przewiduje, aby kwestia podatku wpłynęła negatywnie na realizację planów rozwojowych Grupy Emperia" - podsumowano w komunikacie.
To już kolejny taki przypadek, gdy Urząd Kontroli Skarbowej nakazuje zapłatę podatku za poprzednie lata dużym spółkom giełdowym. Kilkanaście dni temu pisaliśmy o właścicielu marek odzieżowych Reserved i Cropp (spółka LPP), który zdaniem urzędników ma do zapłaty 24 mln zł. W tym przypadku chodzi o niewłaściwe rozliczenie kosztów uzyskania przychodów przy podatku za 2012 rok. Emperia Holding jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2002 r. Grupa handlowa Emperia prowadzi działalność detaliczną, deweloperską i informatyczną.