Notowania

gospodarka
10.06.2016 06:29

Wall Street realizuje zyski po ostatnich wzrostach

- Nie sądzę, żeby spadki kursów akcji były czymkolwiek więcej niż częściową realizacją zysków - powiedział Robert Pavlik, główny strateg rynkowy z Boston Private Wealth.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Kentannenbaum/Dreamstime)

Czwartkowa sesja na nowojorskich giełdach przyniosła umiarkowane spadki głównych indeksów po tym, jak dzień wcześniej osiągnęły one wielomiesięczne maksima. Po wzrostach cen ropy naftowej wcześniej w tym tygodniu inwestorzy realizowali zyski na tym rynku.

Dow Jones Industrial Average na koniec dnia stracił 0,11 proc. i wyniósł 17 985,19 pkt., S&P 500 spadł o 0,17 proc. i wyniósł 2115,48 pkt., a Nasdaq Comp. zniżkował o 0,32 proc. do poziomu 4958,62 pkt.

- Nie sądzę, żeby spadki kursów akcji były czymkolwiek więcej niż częściową realizacją zysków - powiedział Robert Pavlik, główny strateg rynkowy z Boston Private Wealth.

Spadki na nowojorskich giełdach nadeszły po trwającym do środy okresie zwyżkowym. S&P 500 w środę przekroczył poziom 2119 pkt. po raz pierwszy od lipca ubiegłego roku. Środowe zamknięcie tego indeksu było już tylko 0,6 proc. poniżej historycznego rekordu ustanowionego przez S&P 500 w maju ubiegłego roku.

Zobacz, jak przebiegała czwartkowa sesja na Wall Street

Wzrosty na Wall Street w ostatnim czasie to efekt oczekiwań, że bank centralny nie podniesie stóp procentowych na najbliższych posiedzeniach. Rynek utwierdziło w tym przekonaniu "gołębie" wystąpienie prezes Fed Janet Yellen w tym tygodniu oraz słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy za maj, opublikowane w ubiegłym.

Z notowań kontraktów na stopę Fed wynika, że prawdopodobieństwo podwyżek stóp na czerwcowym posiedzeniu w ocenie rynku spadło już do zera. Prawdopodobieństwo podwyżki w lipcu wyceniane jest na 18 proc. Na ponad 50-proc. prawdopodobieństwo podwyżki rynek wycenia dopiero w grudniu.

- Ropa stabilizująca się w okolicach 50 dolarów jest naprawdę dobrym znakiem dla rynków. To pomaga stabilizować rynki wschodzące - ocenił Jeff Kravetz z Private Client Reserve z U.S. Bank.

W czwartek ceny ropy naftowej zaczęły nieznacznie spadać. Brent potaniał o 1,1 proc. Cena spadła do 51,7 dolarów za baryłkę.

Inwestorzy sprzedawali w czwartek surowiec po wcześniejszych silnych wzrostach, bowiem w środę ceny ropy przekroczyły poziom 52 dolarów za baryłkę, po raz pierwszy od 10 miesięcy.

Tagi: gospodarka, finanse, giełda, wiadomości, komentarze giełdowe, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-06-2016

wito49854inwestujący bez wiedzy finansowej stają się dawcami kapitału dla lepiej zorientowanych i stracą zwykle pieniądze. Słyszeliście o książce … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (1)