Złoto spada, ale prognozy zaskakują. Nawet 10 tys. dolarów
Złoto wpadło w bessę po spadku o ponad 20 proc. od styczniowego szczytu, ale część analityków pozostaje optymistyczna. Ich zdaniem obecna przecena ma charakter krótkoterminowy, a fundamenty dla dalszych wzrostów wciąż pozostają silne - opisuje CNBC.
Ceny złota znalazły się pod wyraźną presją. We wtorek notowania spot spadły nawet o 2 proc., by ostatecznie handlować około 1,5 proc. niżej na poziomie 4335,97 dol. za uncję. Kontrakty terminowe również straciły około 2 proc., a przecena objęła także srebro.
Od styczniowego szczytu na poziomie 5594,82 dol. za uncję złoto straciło już około 21 proc., co oznacza wejście rynku w fazę bessy.
Spadki to efekt krótkoterminowych czynników
Zdaniem analityków obecna przecena nie oznacza zmiany długoterminowego trendu. Spadki wynikają przede wszystkim z umocnienia dolara oraz chwilowego uspokojenia sytuacji geopolitycznej.
Prowadzi biznes w dwóch branżach. Mówi, która jest łatwiejsza
Impulsem do wyprzedaży były m.in. deklaracje Donalda Trumpa o pięciodniowym wstrzymaniu planowanych uderzeń na irańską infrastrukturę energetyczną. W efekcie część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków.
Dodatkowo dolar umocnił się o około 3 proc. od początku konfliktu, co tradycyjnie wywiera presję na ceny złota.
Analitycy: to okazja, nie koniec trendu
Mimo spadków wielu strategów podtrzymuje optymistyczne prognozy. Ed Yardeni z Yardeni Research wskazał, że jego długoterminowa prognoza pozostaje bardzo ambitna.
- Pozostajemy przy poziomie 10 tys. dolarów do końca dekady – podkreślił, choć jednocześnie obniżył prognozę na koniec roku do 5000 dol. za uncję.
Podobnie sytuację ocenia Justin Lin z Global X ETFs, który uważa obecne spadki za atrakcyjny moment wejścia na rynek.
- Obecna wyprzedaż wynika z krótkoterminowej reakcji na wyższe stopy procentowe, zmian w portfelach inwestorów oraz pewnego uspokojenia wokół konfliktu z Iranem – wskazał.
Fundamenty nadal wspierają złoto
Analitycy podkreślają, że za złotem stoją silne czynniki strukturalne. Należą do nich utrzymująca się niepewność geopolityczna, popyt ze strony banków centralnych oraz napływ kapitału z rynków azjatyckich.
Szczególnie ważne są zakupy prowadzone przez banki centralne krajów rozwijających się, które dywersyfikują swoje rezerwy.
Również Standard Chartered pozostaje pozytywnie nastawiony do metalu. Bank oczekuje odbicia cen do około 5375 dol. za uncję w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
W dłuższym terminie kluczowym czynnikiem może być także słabszy dolar, zwłaszcza jeśli Rezerwa Federalna zdecyduje się na obniżki stóp procentowych.
Źródło: CNBC