Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|
aktualizacja

500 plus dla dorosłych pochłonie miliardy. Policzyliśmy, ile może kosztować nowy program

1333
Podziel się:

Rząd PiS rozszerza swój sztandarowy program. Niebawem wejdzie 500 plus na każde dziecko, ale rząd już się zastanawia nad takim świadczeniem dla... dorosłych. Ile może to wszystko kosztować budżet? Nawet ponad 22 miliardy rocznie. - Takie rozdawnictwo może się źle skończyć - mówią eksperci.

500 plus 18+? W wariancie "minimum" będzie kosztowało ponad 2 mld zł. W wersji "maksimum" - 22 mld
500 plus 18+? W wariancie "minimum" będzie kosztowało ponad 2 mld zł. W wersji "maksimum" - 22 mld (East News, MONKPRESS/EAST NEWS)

500 plus to chyba najbardziej znany program rządu PiS. Ale również bardzo kosztowny. Po rozszerzeniu go na pierwsze dziecko, będzie kosztował 41 mld zł rocznie. Okazuje się jednak, że rząd ma kolejne plany.

- Jeżeli będą możliwości budżetu państwa w następnych latach, to oczywiście będziemy szukać innych rozwiązań, może bardziej w kierunku wydłużenia okresów. Wiemy, że okres od osiemnastego roku życia też jest wymagający dla rodzin. Są różne rozwiązania - mówił Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej na antenie Radia Zet.

Podobne świadczenie obowiązuje w Niemczech, choć nie jest przyznawane "z automatu". Tymczasem filarem polskiego programu od początku była powszechność świadczenia.

Zobacz także: Jak prowadzić biznes bez swojego biura? Obejrzyj wideo:

Ile więc nowy pomysł resortu Elżbiety Rafalskiej może kosztować budżet? Wyliczyliśmy trzy warianty.

Jeśli sytuacja budżetowa byłaby bardzo dobra, a rząd - wyjątkowo hojny, można by przyznać 500 plus dla każdego Polaka w wieku 18-26 lat. W tej chwili ludzi w tym wieku jest w kraju nieco ponad 3,7 mln. W takim przypadku program 500 plus kosztowałby dodatkowo 22,3 mld zł. Biorąc pod uwagę, że trzeba by wciąż przyznawać 500 plus dla tych przed "osiemnastką", to całe świadczenie kosztowałoby rząd astronomiczne 63,3 mld zł.

Jednak górną granicę wieku można obniżyć. Na przykład do 24 lat. W tym wieku można już odebrać dyplom ukończenia większości kierunków studiów i zacząć "dorosłe życie". To rozwiązanie byłoby lepsze dla budżetu. Pochłonęłoby "jedynie" dodatkowe 16,6 mld zł.

Może jednak resort pracy i polityki społecznej myśli tylko nad świadczeniem dla tych, którzy mają18 lat? W takim wariancie koszt świadczenia wzrósłby o 2,2 mld zł rocznie. Ciągle sporo, ale przy 41 mld zł na "standardowe" 500 plus, ta kwota aż takiego wrażenia już nie robi.

Jednak w przyszłych latach osób wkraczających w wiek dorosły będzie coraz więcej. Jak prognozuje GUS, w 2023 roku będzie już 367 tys. osób w wieku 18 lat, a nie 365 tys., jak jest dzisiaj. Z kolei w 2025 r. ma być ich aż 401 tys. Zatem w 2025 roku, nawet w najbardziej skromnej wersji, świadczenie "500+ 18+" pochłonęłoby już 2,4 mld zł.

"To rozdawnictwo źle się skończy"

Co na to eksperci? Dr Jarosław Klepacki z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego zastrzega, że propozycja jest na razie mocno enigmatyczna - więc trudno cokolwiek konkretnego o tym powiedzieć.

- Ale takie rozdawnictwo prędzej czy później źle się skończy - prognozuje. Uważa, że wspomaganie młodych ludzi ma oczywiście sens, ale lepiej po prostu ograniczać dla nich obciążenia podatkowe - i to bardziej zdecydowanie, niż robi to obecnie rząd.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1333)
Dawid
3 lata temu
wygrana dla władzy tylko to się liczy nie ważne jakim kosztem
klecz
3 lata temu
a co tam, rozdajcie wszsytkim moje pieniadze z podatkow....nic innego wam nie przychodzi do głowy w sprawie głosów? tylko umiecie kupowac głosy?
dfs
3 lata temu
czy się robi czy się leży 500 się należy !!!!
Samotna matka
3 lata temu
Skoro dają z mojej kasy to wole jak wróci to do mnie i pomogę dziecku w edukacji niż na patalogie która i tak nic nie wnosi.
Mama
3 lata temu
Jak najbardziej powinno być dla osób uczących się przynajmniej do 24 r.z. Stypendia maja śmieszne progi, rodzice mogą mieć dochody nie najniższe ale maja kredyty i już nikt tego nie bierze pod uwagę. A mieszkania czy domy spłacają. Nie jest łatwo pomoc dzieciom które chcą studiować.
...
Następna strona