Notowania

Afera Banasia. Trwają rozmowy ostatniej szansy z prezesem NIK

PiS jeszcze nie odpuścił i próbuje przekonać Mariana Banasia, by dobrowolnie zrezygnował z funkcji szefa Najwyższej Izby Kontroli. Ale nic nie wskazuje na to, by te próby przyniosły skutek - donosi "Gazeta Wyborcza".

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Marian Banaś nie chce ustąpić ze stanowiska szefa NIK. (Fot: Piotr Molecki/East News)

- Wola odwołania Mariana Banasia jest wielka, ale poczucie bezsilności też mamy ogromne - mówi gazecie anonimowy polityk PiS. Wywodzący się ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości szef NIK jest dziś dla partii ogromnym obciążeniem. Jednak on sam zrezygnować nie chce, a konstytucja gwarantuje mu niemal całkowitą nieusuwalność.

Dlatego do Banasia wysłano ludzi, którzy mieliby jeszcze jakąś szansę przekonać go, by zrezygnował dobrowolnie. Rozmowy toczą się za pośrednictwem osób obustronnego zaufania, ale - jak przyznaje rozmówca "Wyborczej" - raczej nie mają szans na powodzenie.

- Od początku tej historii popełniliśmy wiele błędów. A najpoważniejszym było to, że komuś się wydawało, że jak się powie Banasiowi, jak ma postąpić, to on tak zrobi. Tak mógł pomyśleć ktoś, kto go w ogóle nie zna - mówi gazecie polityk.

Obejrzyj też: Afera Banasia. Balcerowicz: "czy oni mają poczucie wstydu?"

Banaś jest dla PiS ciężarem z powodu nieścisłości w oświadczeniach majątkowych i za sprawą kamienicy, którą wynajmował osobom z półświatka i w której działał hotel z pokojami na godziny.

Jego oświadczenia trafiły pod lupę CBA. Po wielu miesiącach kontroli Biuro doszukało się w nich nieprawidłowości i złożyło zawiadomienie do prokuratury. Decyzja zapadła po analizie zawiadomienia, które trafiło do śledczych również z Ministerstwa Finansów i od posłów Platformy Obywatelskiej.

Lista zarzutów jest długa. CBA podejrzewa szefa NIK o złożenie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu.

Pod koniec listopada na rozmowę na Nowogrodzką wezwał Banasia sam Jarosław Kaczyński. Przekazał mu, że oczekuje jego dymisji. O tym, że Banaś odejdzie, informował też publicznie premier Mateusz Morawiecki.

Banaś, choć rozważał takie rozwiązanie, ostatecznie jednak nie zrezygnował. Co więcej - przeszedł do kontrofensywy.

Opublikował oświadczenie, w którym określił siebie jako ofiarę gry politycznej. We wtorek opublikował też raport, uderzający w Ministerstwo Sprawiedliwości, a dokładniej - w program "Praca dla więźniów". NIK złożył w tej sprawie 16 zawiadomień do prokuratury.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: banaś, nik, afera banasia, pis, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-12-2019

kasiaPanie Banaś ....tak trzymać.......guru chciałby wszystkich prowadzić za rączkę.......nie wszyscy na to pozwalają....między innymi Pan.....brawo

13-12-2019

jasiu" Od początku tej historii popełniliśmy wiele błędów. A najpoważniejszym było to, że komuś się wydawało, że jak się powie Banasiowi, jak ma … Czytaj całość

13-12-2019

ZagłobaPIS niech nie udaje głupszego jacy sa bo doskonale wiedzieli z kim i z czym maja do czynienia ale liczyli może że Banas będzie krył wszystkie ich … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (229)