Sąd nakazuje zwrot miliardów z nielegalnych ceł Trumpa
Amerykański sąd nakazał zwrot nielegalnie pobranych ceł. Służba celna stoi przed bezprecedensowym zadaniem sprawdzenia 70 milionów zgłoszeń - informuje Reuters.
Amerykański sąd handlowy orzekł, że amerykańskie władze celne muszą rozpocząć wypłatę potencjalnie miliardowych zwrotów dla importerów. Cła zostały uznane przez Sąd Najwyższy za nielegalnie pobrane. Nakaz ten wiąże się z decyzją o uchyleniu ceł na miliony przesyłek, za które agencja celna nie powinna pobierać opłat.
Co będzie dalej? "W ogóle nie wiemy, o co Amerykanom chodzi"
Jak podkreślił sędzia agencje celne posiadają systemy, które umożliwiają wydawanie zwrotów podatkowych, gdy importer przekracza wysokość szacowanej opłaty. Zadanie to określono jako bezprecedensowe i wymagające ręcznego przeglądu ponad 70 milionów zgłoszeń.
Oczekuje się, że ponad 300 tys. importerów, w większości małych firm, będzie próbowało uzyskać należne im zwroty.
Cła Trumpa mają pójść w górę
Cła to dla Donalda Trumpa jeden z kluczowych elementów w jego międzynarodowej polityce gospodarczej. Po objęciu urzędu prezydenta w styczniu ubiegłego roku szybko zajął się nakładaniem szeregu nowych ceł na poszczególne kraje. Jednak 20 lutego 2026 roku amerykański Sąd Najwyższy uznał, że Trump wprowadzał te cła na wadliwej podstawie prawnej. W rezultacie sąd unieważnił większość wprowadzonych przez Trumpa ceł.
W odpowiedzi prezydent jeszcze tego samego dnia ogłosił nowe, ogólne, globalne cło w wysokości 10 procent. Stawka ta weszła w życie 24 lutego. Tym razem do wprowadzenia cła Trump wykorzystał inne przepisy, zgodnie z którymi tak wprowadzone cło działa tylko przez 150 dni (wydłużenie wymaga zgody Kongresu). Dzień później Trump ogłosił, że podniesie cło z 10 do 15 proc.
Sekretarz skarbu powiedział też, że w ciągu 150 dni Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych i Departament Handlu zakończą badania dotyczące handlu, które pozwolą im na nałożenie kolejnych ceł – relacjonuje CNBC.