Gigant oocenia SAFE i wskazuje, gdzie może być problem
Wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk w rozmowie z WNP, wskazywał, że wdrożenie programu SAFE to sposób na zwiększnie produkcji, ale stawia przed branżą także nowe wyzwania.
Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ), skupiająca niemal 70 spółek, intensyfikuje działania konsolidacyjne, by sprostać rosnącym wymaganiom rynku zbrojeniowego.
Zbrojeniówka czeka na SAFE
Jak tłumaczy Arkadiusz Bąk, wiceprezes PGZ, w rozmowie z serwisem wnp.pl konsolidacja nie oznacza tylko formalnych połączeń, ale przede wszystkim współpracę nad wspólną strategią produktową.
"Nie ma innej drogi". Mocne stanowisko gen. Drewniaka ws. programu SAFE
Wskazał także, że unijny program pożyczek na obronność SAFE stawia przed sektorem nowe wymagania. Środki z programu muszą zostać wykorzystane do końca 2030 r., co oznacza przyspieszenie tempa produkcji i realizacji zamówień. Wiceprezes Bąk wskazuje, że choć SAFE pozwala na zwiększenie skali produkcji, to zarządzanie nagłym wzrostem popytu może być problematyczne.
"Nagły wzrost popytu na produkty sektora obronnego tworzy problem, ponieważ przez lata przemysł produkował nie za wiele, bo zapotrzebowanie nie uprawniało do produkcji seryjnej. Teraz, gdy produkcję trzeba zwiększyć, pojawiają się dziury, związane na przykład z dostawami komponentów" - powiedział wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk w rozmowie z WNP.
Prezydent ogłasza swoje SAFE
185 mld zł ma wynosić budżet programu "Polski SAFE 0 proc.", który zaproponował w środę prezydent po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim. Spekuluje się, że te pieniądze mogłyby pochodzić ze sprzedaży części złota, a sam Nawrocki tym samym zawetuje unijny program SAFE.
- Po dzisiejszym spotkaniu z panem profesorem (prezesem NBP Adamem) Glapińskim, po analizach specjalistów, nie mam wątpliwości, że ze względu na stabilność rozwoju polskich sił zbrojnych, ze względu na kwestie finansowe, ze względu na kwestie prawne, "Polski SAFE 0 proc." jest lepszy dla polskich sił zbrojnych, niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, o których dyskutujemy w polskiej opinii publicznej - ogłosił w środę prezydent.
W jaki sposób NBP miałaby sfinansować program SAFE 0 proc.? Zapytany o to prezes Adam Glapiński ocenił, że "z żadnej części rezerw (...) nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu. (...) Przyjdzie czas na szczegóły, że będziemy je relacjonować".
- Na przykład zysk, w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności - dodał Glapiński.
Źródło: wnp.pl