Prezydent ogłasza swoje SAFE. Lawina komentarzy. "Dziwię się"
Prezydent ogłasza swoje SAFE. Lawina komentarzy. "Dziwię się"
185 mld zł ma wynosić budżet programu "Polski SAFE 0 proc.", który zaproponował w środę prezydent po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim. Spekuluje się, że te pieniądze mogłyby pochodzić ze sprzedaży części złota, a sam Nawrocki tym samym zawetuje unijny program SAFE.
Prezydent oraz prezes NBP proponują alternatywny program SAFE
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że jeszcze w środę wystosuje do premiera Donalda Tuska i wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza pismo z zaproszeniem na spotkanie w sprawie "SAFE 0 proc.".
- Po dzisiejszym spotkaniu z panem profesorem (prezesem NBP Adamem) Glapińskim, po analizach specjalistów, nie mam wątpliwości, że ze względu na stabilność rozwoju polskich sił zbrojnych, ze względu na kwestie finansowe, ze względu na kwestie prawne, "Polski SAFE 0 proc." jest lepszy dla polskich sił zbrojnych, niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, o których dyskutujemy w polskiej opinii publicznej - ogłosił w środę prezydent.
DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
W jaki sposób NBP miałaby sfinansować program SAFE 0 proc.? Zapytany o to prezes Adam Glapiński ocenił, że "z żadnej części rezerw (...) nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu. (...) Przyjdzie czas na szczegóły, że będziemy je relacjonować".
- Na przykład zysk, w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności - dodał Glapiński.
Szef NBP oraz prezydent nie przedstawili jednak żadnych szczegółów propozycji. Co nie umknęło uwadze komentatorów.
Juliusz Sabak z Portalu Obronnego zwrócił uwagę, że doszło do "fascynującego zwrotu akcji". "Nagle okazuje się, że NBP może w ciągu pięciu lat wyciągnąć <z rękawa> równowartość SAFE, ale najwyraźniej rząd nie miał o tym pojęcia. Nie wiadomo też, skąd będą pochodzić, bo szczegółów nie ujawniono. Co więcej, prezydent z szefem NBP ogłosili swój plan publicznie, zanim poinformowali o tym rząd" - napisał.
Głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier oraz minister obrony narodowej, który napisał na portalu X, że "jeśli jednak pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii, Wojsko Polskie tylko na tym zyska". I zaapelował jednocześnie do prezydenta, żeby podpisał unijno-rządowy program SAFE.
Część komentatorów sugeruje, że może chodzić o sprzedaż części rezerw złota.
"Prezes NBP wraz z prezydentem RP zapowiedzieli <polski SAFE 0 proc.>. Ma w tym pomóc złoto w rezerwach NBP. Ale jak konkretnie, prezes powiedzieć nie chciał. Podkreślił, że samych rezerw <pożyczyć> nie może. To brzmi tak, jak gdyby chciał sprzedać część złota, odnotować zysk i przekazać go w 95 proc. do budżetu" - napisał w serwisie X główny analityk money.pl Grzegorz Siemionczyk.
Podobne rozwiązanie zaproponował wcześniej prof. Grzegorz Kołodko. Były wicepremier i minister finansów wspominał, że aktywa rezerwowe NBP przekraczają już poziom niezbędny do zagwarantowania bezpieczeństwa finansowego kraju.
- Z jednej strony mamy nadmierny deficyt i nadmierny dług, a z drugiej - nadmierne rezerwy walutowe. Należy w zgodzie rządu, parlamentu, prezydenta i NBP - co na teraz wydaje się niemożliwe - stworzyć mechanizm, żeby przynajmniej jedną piątą tych rezerw, około 200 mld złotych, wykorzystać na rozsądne uzbrojenie polskiej armii - przekonywał na początku września podczas forum ekonomicznego w Karpaczu.
Ekonomista Rafał Mundry również sugeruje, że to, co padło na środowej konferencji prezesa NBP i prezydenta, może oznaczać wykorzystanie "złota NBP pod zastaw broni".
Z kolei dziennikarz Wirtualnej Polski i money.pl Tomasz Żółciak ocenia, że propozycja Nawrockiego oznacza, że prezydent zawetuje unijny program dofinansowania zbrojeń.
Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP apeluje do prezesa NBP, żeby przeprowadzono w sprawie SAFE konsultacje niepubliczne, zanim decyzje zapadną. "Kraj ma jedną reputację. Łatwiej stracić niż odbudować" - stwierdził.
Suchej nitki na lakonicznej propozycji Karola Nawrockiego nie zostawiła wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
"No, jeśli prezydent chce opierać naszą obronność na zyskach NBP, to gratuluję. 95 proc. tych zysków już i tak trafia do budżetu państwa, o ile w ogóle są. W 2024 roku NBP odnotował 13 mld straty. Dziwię się, że pan prezydent dał się wypuścić na tę minę" - napisała na portalu X.
Inną propozycję ma dr Aleksander Olech z Defence24, który wskazuje, że można połączyć oba programy i dzięki temu Polska będzie mieć 400 mld zł na zbrojenia.
Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Źródło: X, money.pl
Piotr Bera
Od wiosny 2022 r. na pokładzie money.pl. Wcześniej pracował w "Gazecie Wrocławskiej", "Gazecie Wyborczej" i portalu wroclaw.pl. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego.