Akcje KGHM tracą. Intratny kontrakt nie pomógł. W tle taniejące srebro
Wtorkowa sesja na warszawskim parkiecie przebiega pod znakiem koloru czerwonego, a w centrum uwagi inwestorów znalazł się KGHM Polska Miedź. Mimo publikacji pozytywnych komunikatów ze spółki, kurs akcji wyraźnie spadał.
O godzinie 14:30 za jeden walor kombinatu trzeba było zapłacić 288,10 zł, co oznacza spadek o 5,54 proc. względem otwarcia. To wyraźne odwrócenie trendu w porównaniu z połową stycznia, gdy akcje KGHM osiągały historyczne maksima, napędzane rekordowymi cenami metali szlachetnych. Obecnie to najgłębsza przecena w gronie największych polskich spółek zgrupowanych w indeksie WIG20.
Wyprzedaż akcji KGHM jest bezpośrednio skorelowana z sytuacją na rynkach surowcowych, gdzie obserwujemy tąpnięcie notowań srebra. Kontrakty terminowe na ten kruszec tanieją o blisko 5 proc., spadając do poziomu około 74 dolarów.
KGHM jest jednym z czołowych producentów srebra na świecie, dlatego wycena tego metalu ma istotny wpływ na marże i postrzeganie kondycji finansowej spółki przez inwestorów giełdowych. Dzisiejsza korelacja pokazuje, że sentyment rynkowy jest w tym momencie silniejszy niż fundamenty długoterminowe.
Poszedł po miliony w USA. Oto co usłyszał o Polakach
Miliardy euro w tle spadków
Paradoks dzisiejszej sesji polega na tym, że przecena zbiegła się w czasie z informacją o jednym z większych kontraktów w historii miedziowego giganta. Spółka poinformowała o przedłużeniu strategicznej współpracy z firmą NKT, będącą kluczowym europejskim producentem kabli energetycznych.
Nowa umowa, obejmująca lata 2028–2036, ma szacunkową wartość około 6 miliardów euro. Porozumienie to gwarantuje KGHM stabilny zbyt miedzi na rynku europejskim przez kolejną dekadę. Współpraca ta wpisuje się w szerszy kontekst transformacji energetycznej, która generuje rosnący popyt na kable, a tym samym na miedź niezbędną do ich produkcji.
Przedstawiciele polskiego koncernu podkreślają, że umowa jest dowodem na zaufanie partnerów biznesowych. – Nasza wieloletnia współpraca z NKT podkreśla pozycję KGHM jako niezawodnego dostawcy wysokiej jakości produktów miedzianych w wymagającym otoczeniu rynkowym – wskazał w komunikacie Remigiusz Paszkiewicz, pełniący obowiązki prezesa zarządu KGHM Polska Miedź.
Z perspektywy duńskiego partnera, kluczowe jest zabezpieczenie łańcucha dostaw w Europie. Claes Westerlind, prezes NKT, zaznaczył, że rozszerzone partnerstwo jest ważnym krokiem w zabezpieczeniu długoterminowych dostaw surowca. Jest to szczególnie istotne w kontekście strategii Unii Europejskiej, która kładzie nacisk na lokalną produkcję i uniezależnienie się od zewnętrznych dostawców kluczowych materiałów.
Szeroka wyprzedaż na GPW
Słabość KGHM nie jest jednak odosobnionym przypadkiem podczas dzisiejszej sesji. WIG20 jako całość radzi sobie słabo, a większość komponentów indeksu znajduje się "pod kreską". Drugim najmocniej tracącym podmiotem jest Budimex, którego akcje potaniały o blisko 3 proc., spadając do poziomu 737,80 zł. Wyraźne spadki notuje również odzieżowy gigant LPP, tracąc niespełna 1,8 proc.
Negatywny sentyment nie ominął sektora bankowego, który zazwyczaj stanowi o sile warszawskiego indeksu. Największy polski pożyczkodawca, PKO BP, tracił po południu 1,68 proc., a Pekao zniżkowało o 1,2 proc. Nieco lepiej zachowuje się Santander Bank Polska, który ograniczył spadki do symbolicznych 0,23 proc.
W tym morzu czerwieni jedynie dwie spółki zdołały utrzymać się na minimalnym plusie, choć ich wzrosty są symboliczne i oscylują w granicach błędu statystycznego. Dino Polska zyskuje 0,08 proc., a Pepco Group rośnie o 0,21 proc. Taki obraz rynku sugeruje, że inwestorzy przyjęli postawę wyczekującą lub realizują zyski, a w przypadku KGHM – reagują nerwowo na dynamiczne zmiany na rynku surowcowym, odkładając na bok długoterminowe perspektywy wynikające z nowych kontraktów.
Zmienność notowań w ostatnich miesiącach
Ostatnie miesiące były dla KGHM okresem niezwykłej zmienności, która odzwierciedlała turbulencje na globalnym rynku metali. W grudniu spółka była liderem wzrostów na WIG20, gdy ceny miedzi i srebra biły kolejne rekordy. Równocześnie pod koniec listopada Sejm uchwalił obniżkę podatku od wydobycia miedzi i srebra, co miało poprawić rentowność koncernu od 2026 roku.
Te pozytywne impulsy zostały jednak przytłumione przez dzisiejszą korektę na rynku metali szlachetnych, pokazując jak silnie notowania lubińskiego giganta pozostają uzależnione od globalnych trendów surowcowych. Inwestorzy będą teraz uważnie obserwować, czy dzisiejsza przecena to jedynie krótkoterminowa korekta, czy początek szerszej zmiany nastrojów wobec sektora surowcowego.