Aluminium pod presją konfliktu. Gigant ogłasza siłę wyższą
Największy producent aluminium na Bliskim Wschodzie wstrzymał część dostaw po ataku na hutę. Rynek reaguje wzrostem cen, a branża ostrzega przed kolejnymi cięciami produkcji.
Emirates Global Aluminium, największy producent aluminium na Bliskim Wschodzie, ogłosił wystąpienie siły wyższej w części kontraktów i ograniczył dostawy metalu – wynika z informacji Bloomberg News. Decyzja jest bezpośrednią konsekwencją ataku na jedną z kluczowych instalacji spółki.
Chodzi o hutę Al Taweelah, której działalność została wstrzymana po tym, jak na początku kwietnia zakład znalazł się pod ostrzałem irańskich rakiet i dronów. Atak miał miejsce w trakcie eskalacji konfliktu między USA i Izraelem a Iranem. Jak podaje Bloomberg, spółka powołała się na klauzulę siły wyższej w wybranych umowach, co pozwala jej czasowo wycofać się z realizacji dostaw bez konsekwencji kontraktowych.
Al Taweelah należy do największych zakładów tego typu na świecie. W 2025 r. jego produkcja miała sięgnąć 1,6 mln ton aluminium. Firma nie odpowiedziała na pytania Bloomberga przesłane poza standardowymi godzinami pracy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
"Błagam, dogadajcie się". Apel milionera do polityków
Rynek aluminium reaguje wzrostami
Zakłócenia w EGA wpisują się w szerszy problem regionu. Bliski Wschód odpowiada za ok. 9 proc. globalnej podaży aluminium, a lokalni producenci są istotnym ogniwem łańcucha dostaw dla przemysłu w Europie, Azji i USA. Jak wskazuje Bloomberg, sytuację dodatkowo pogarsza praktyczne zablokowanie Cieśniny Ormuz przez Iran – kluczowego szlaku transportowego dla surowców potrzebnych do produkcji metalu.
Branża ostrzega, że jeśli szlak nie zostanie szybko odblokowany, może dojść do kolejnej fali ograniczeń produkcji. Rynek już reaguje. Notowania aluminium na London Metal Exchange rosną od końca lutego, czyli od początku konfliktu z Iranem. W piątek cena metalu wzrosła o 1,6 proc., do 3498,50 dol. za tonę, notując trzeci z rzędu tygodniowy wzrost – wynika z danych przywoływanych przez Bloomberg.
Źródło: Bloomberg News