Sytuacja w Cieśninie Ormuz wciąż patowa. Iran przepuścił zaledwie kilka statków
Pomimo porozumienia o zawieszeniu broni, transport w Cieśninie Ormuz pozostaje ograniczony. Krytyczna arteria dla globalnej energii pozostaje w dużej mierze zablokowana, co pogłębia problemy na rynku.
Ruch morski w Cieśninie Ormuz, kluczowej dla globalnych dostaw ropy i LNG, jest nadal poważnie ograniczony. Jak informuje katarski nadawca "Aljazeera", od zawarcia rozejmu między USA a Iranem liczba przepływających statków nie wzrosła znacząco.
Analizy firmy Kpler wskazują, że zaledwie pięć statków przepłynęło cieśninę w środę, a siedem w czwartek. Przed konfliktem liczba ta wynosiła od 120 do 140 przepływów dziennie.
325 tankowców utknęło w Zatoce Perskiej
Według "Lloyd's List Intelligence", ponad 600 statków, w tym 325 tankowców, utknęło w Zatoce Perskiej.
Analityk Kpler, Ana Subasic, podkreśla, że obecne okoliczności raczej nie pozwolą na wzrost liczby przepływów powyżej 15 dziennie w najbliższym czasie. - Choć ruch statków częściowo wrócił do normy, nadal istnieją znaczne ograniczenia - zauważyła.
Łamane zasady? Trump grzmi
Na rynku naftowym również widoczne są napięcia. Prezydent USA, Donald Trump, oskarżył Iran o niewywiązywanie się z rozejmu, twierdząc, że zasady bezpiecznego przepływu są regularnie łamane.
Iran robi bardzo złą robotę w kwestii przepuszczania ropy przez Cieśninę Ormuz - pisał Trump na Truth Social.
W wyniku tych napięć, mimo wcześniejszego spadku cen ropy po ogłoszeniu rozejmu, ceny zaczęły ponownie rosnąć. Brent, główny wskaźnik, kosztował 96,39 dolarów za baryłkę w piątek.