Amerykanie już mogą sprzedawać ropę z Wenezueli. Nagła decyzja
Władze USA złagodziły część sankcji wobec wenezuelskiego sektora naftowego i rozpoczęły przywracanie połączeń lotniczych między USA a Wenezuelą - donosi Reuters. Decyzje zapadły po kilku tygodniach od pojmania wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro.
Departament Skarbu USA wydał w czwartek decyzję, która pozwala amerykańskim firmom na zakup, transport, magazynowanie, rafinację oraz sprzedaż ropy naftowej pochodzącej z Wenezueli. Ma to na celu zwiększenie wydobycia i ponowne włączenie kraju w globalny rynek. Z nowych postanowień wyłączono podmioty z Chin, Rosji, Iranu, Korei Północnej i Kuby.
Amerykański resort zastrzegł przy tym, że w mocy zostają restrykcje produkcyjne. Nie dopuszczono też mechanizmów bezgotówkowych przy obrocie ropą, takich jak zamiany długu czy rozliczenia w złocie.
NBP chce nadal zwiększać zapasy złota. Ekonomista: dziś to bardziej kontrowersyjny temat
Zmiany po pojmaniu Maduro
Zmiana polityki nastąpiła po interwencji wojskowej USA w Caracas, która 3 stycznia doprowadziła do uprowadzenia dotychczasowego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro; został on przewieziony do Nowego Jorku, gdzie ma odpowiadać przed sądem m.in. za udział w handlu narkotykami.
USA zabiegają obecnie o szybką odbudowę eksportu wenezuelskiej ropy, który spadł w wyniku zaostrzonych sankcji. Według źródeł Reutersa wstępnie uzgodniono sprzedaż 50 mln baryłek surowca za pośrednictwem firm handlowych Vitol i Trafigura. Parlament w Caracas przyjął także reformy zwiększające autonomię prywatnych producentów.
Również w czwartek linie American Airlines zapowiedziały wznowienie lotów do Wenezueli po ponad sześciu latach, pod warunkiem uzyskania zgód regulacyjnych i pozytywnych ocen bezpieczeństwa. Przewoźnik planuje codzienne połączenia lotnicze o charakterze biznesowym, turystycznym i humanitarnym.
Departament Transportu USA uchylił wieloletni zakaz lotów na wniosek prezydenta Donalda Trumpa.
– Amerykanie będą teraz mogli bezpiecznie podróżować do Wenezueli – oświadczył Trump po rozmowach z tymczasowymi władzami kraju. Departament Stanu wciąż jednak utrzymuje Wenezuelę na liście państw objętych najwyższym ostrzeżeniem przed podróżowaniem. Oczekuje się, że faktyczne wznowienie połączeń może potrwać od kilku tygodni do kilku miesięcy.