Amerykanie oskarżają Chińczyków. Znany koncern ma wspierać wojsko
Z wewnętrznej notatki Białego Domu, do której dotarł "Financial Times", wynika, że chiński gigant technologiczny Alibaba udziela pomocy technicznej w operacjach wojskowych Chin przeciwko celom w Stanach Zjednoczonych. Koncern zaprzecza i mówi o "złośliwej operacji PR-owej".
Alibaba to jedna z najbardziej znanych firm technologicznych z Chin, zajmuje się handlem w internecie (AliExpress), dostarcza internet, usługi finansowe i obliczeniowe w chmurze.
Ma przekazywać chińskiemu rządowi i armii informacje o klientach, w tym o ich adresach IP, informacji o używanym WiFi, płatnościach i korzystaniu z usług AI - informuje "FT", powołując się na dokument Białego Domu. W ocenie amerykańskiego wywiadu współpraca koncernu i chińskiego wojska zagraża bezpieczeństwu USA. Dziennik zastrzegł, że tych informacji nie mógł zweryfikować i nie uzyskał komentarzy z Białego Domu czy CIA.
Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia kulisy swojego biznesu
Sama Alibaba zaprzecza tym doniesieniom.
Ta złośliwa operacja PR w jasny sposób pochodzi od autorów odrębnych opinii, którzy starają się podważyć niedawne porozumienie handlowe prezydenta Trumpa z Chinami
"Twierdzenia rzekomo bazujące na danych amerykańskiego wywiadu, które zostały przekazane przez wasze źródło, są całkowicie nonsensowne. To zwykła próba manipulowania opinią publiczną i oczerniania Alibaby" - dodał koncern.
Głos zabrała też chińska ambasada w Waszyngtonie. Zarzuciła Amerykanom "całkowite przekręcenie faktów" i zapewniła, że Pekin poprawia swoje prawodawstwo właśnie pod kątem ochrony prywatności danych i w kontekście użycia AI.
Były szef z CIA o tym, co robi chińskie wojsko
Wspomniana notatka Białego Domu datowana jest na 1 listopada 2025 r. Jak podaje "FT", została sporządzona "niezwłocznie po tym, gdy prezydent USA Donald Trump spotkał się z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej" i politycy uzgodnili roczny "rozejm" w handlu.
Były szef analiz ds. Chin CIA Dennis Wilder, cytowany przez "FT", powiedział, że chińska armia prowadzi "szerokie i codzienne ataki przeciw amerykańskiej infrastrukturze krytycznej, w tym lotniskom, portom morskim i innym krytycznym węzłom transportu amerykańskich wojsk na Pacyfiku, lecz także wewnątrz USA". W jego ocenie Chinom chodzi o stworzenie bazy do wykorzystania w strategii możliwej do zastosowania w konflikcie militarnym.
Źródło: PAP