Apartament w Olsztynie. Miały być luksusy. Na miejscu turysta przeżył szok

Mężczyzna wynajął za pośrednictwem popularnego portalu rezerwacyjnego apartament w Olsztynie. Cena za noc 400 zł. Na miejscu turysta przeżył szok. Zamiast łoża z baldachimem i neonów, był brud i zdemolowane urządzenia.

OlsztynOlsztyn. Turysta zapłacił 400 zł za apartament, a wręczono mu klucze od rozpadającej się rudery.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | puchan

Kwatery prywatne są obecnie rozchwytywane. Mężczyzna, który poskarżył się na wykopie.pl, był zbyt zapracowany, by dokładnie sprawdzić oferta po ofercie. Jak sam przyznaje, nie przeczytał opinii o miejscu, które wynajął.

brud, niesprawne gniazda elektryczne
W kuchni było brudno © materiały partnera

Wystarczyły mu zdjęcia, na których widać pokój z wielkim łożem z baldachimem i świecące się neony. Cena za dwie osoby za noc wynosiła 400 zł.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Po przyjeździe na miejsce czar szybko prysł. "Totalny chlew, wyrwane niedziałające gniazda elektryczne, rozwalony kibel, prysznic i wszystko w sumie rozpie*rzone, zdjęcia w ogłoszeniu z innego mieszkania, wszystko oblepione w brudzie, smród" – pisze rozgoryczony.

powyrywane ze ścian gniazda elektryczne
© Archiwum prywatne

Nawet adres się nie zgadzał. Po przyjeździe przekierowano go do innej, starej kamienicy. Choć wydał już pieniądze, zdecydował, że nie da rady spędzić nocy w tym obskurnym miejscu i ostatecznie przeniósł się do hotelu.

brudna kabina prysznicowa
Stara skorodowana kabina prysznicowa © Archiwum prywatne

Również inni użytkownicy portalu rezerwacyjnego szybko rozpoznali "ofertę" z Olsztyna. "Niestety miałem przyjemność rezerwacji tego apartamentu. Nawet nie było u kogo odebrać kluczy, pod podanym adresem ruina, telefon milczy. Pomimo zgłoszeń na portalu rezerwacyjnym o oszustwie, brak jakiejkolwiek odpowiedzi oraz żadnej reakcji z ich strony. Oferta nadal widnieje" – skarży się pan Bogdan.

Wybrane dla Ciebie