Jednostki zostały trafione w Zatoce Taganrogskiej i doznały uszkodzeń, o czym informował gubernator obwodu rostowskiego Jurij Slusar. Oba tankowce stanęły w płomieniach - pisze Bloomberg.
Ukraińskie władze raportowały też ataki na jednostki na Morzu Czarnym. Jak przekazał dowódca SBS major Robert "Madiar" Browdi, w nocy z wtorku na środę na Morzu Azowskim dziewięć tankowców przewożących paliwo.
Według Browdiego w ciągu ostatnich 72 godzin trafiono łącznie 19 tankowców z floty cieni, drobnicowiec oraz prom w Kerczu na okupowanym przez Rosję Krymie. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy do tej pory potwierdził uderzenie w 12 jednostek.
"W nocy z 8 na 9 lipca, w ramach działań mających na celu osłabienie potencjału wojskowo-gospodarczego rosyjskiego agresora, oddziały Sił Obrony Ukrainy zadały cios szeregowi ważnych celów wojskowych i wojskowo-gospodarczych przeciwnika. W ten sposób na Morzu Azowskim trafiono w 12 tankowców, jeden holownik i jeden statek do przewozu ładunków suchych, należące do Federacji Rosyjskiej. Skala wyrządzonych szkód oraz wyniki ataku są obecnie ustalane" - napisał Sztab Generalny w komunikatorze Telegram.
Prezes ujawnia ściemę. Za to samo płacisz więcej
To kolejny element kampanii wymierzonej w tankowce na Morzu Azowskim kierujące się w stronę Krymu, która ma ograniczyć dostawy paliwa na okupowany półwysep. Do ataków doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (5 na 6 lipca) - informował dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy Robert "Madziar" Browdi cytowany przez "The Moscow Times".
Głębokie sankcje
Równolegle nasilają się ataki dronów na infrastrukturę energetyczną, w tym rafinerie ropy, co ma ograniczać produkcję paliw i zwiększać presję na Kreml. Skutkiem było czasowe zamknięcie części dużych zakładów oraz pogłębienie niedoboru benzyny w Rosji, a rząd wprowadził zakaz eksportu paliw, by utrzymać wyższe zapasy w kraju.
Ukraińskie drony uderzyły w środę w rafinerie i stacje pompowania ropy w obwodzie saratowskim, Tatarstanie i Baszkirii – regionach położonych nawet 1500 km od granicy z Ukrainą. Ataki te potwierdzili prezydent Wołodymyr Zełenski i ukraińskie wojsko.
- Żołnierze SSU uderzyli w dwa magazyny ropy naftowej – jeden w Stavropol, a drugi w Twer. Oba znajdują się około 500 km od linii frontu. Jednostki Sił Obronnych Ukrainy uderzyły również w rezerwowy magazyn paliwa znajdujący się około 800 km od frontu. Pompa ropy naftowej w rosyjskiej Ufie, blisko 1500 km od naszej granicy, również znalazła się pod sankcjami. Terminal załadunku ropy naftowej w regionie Rostowa, około 200 km od linii frontu, również został "poddany sankcjom" - wyliczał Zełenski.