Ile zarabia jako dyrektor szpitala? "Zdziwilibyście się państwo"

Dyrektor Szpitala Bielańskiego Dorota Gałczyńska-Zych popiera ograniczenie stawek dla lekarzy i mówi wprost o patologii w systemie. Jej zdaniem przepracowani medycy mogą zagrażać pacjentom, a 240 zł brutto za godzinę to "bardzo godna kwota". W czwartek w Radiu Zet mówiła też, że ma 20 tys. zł podstawy wynagrodzenia brutto.

Dorota Gałczyńska-Zych
Tomasz Gzell
Dorota Gałczyńska Zych, inauguracja, kobiet, kobiety, polityk, polityka, prezydent, Warszawski Instytut Zdrowia Kobiet, zdrowie, WIZKDyrektorka Szpitala Bielańskiego Dorota Gałczyńska-Zych
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell
Malwina Gadawa

- Przepracowani lekarze mogą stanowić zagrożenie dla pacjentów - przyznała w czwartek Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie. W rozmowie na antenie Radia Zet poparła pomysł mocniejszego uregulowania czasu pracy medyków oraz ograniczenia najwyższych stawek godzinowych.

240 zł za godzinę dla lekarza. "To bardzo godna kwota"

Zdaniem dyrektor Szpitala Bielańskiego należy wprowadzić tachometry, by szef placówki wyrażał zgodę na dodatkowe zatrudnienie dla lekarza, w innym miejscu. Dyrektor przyznała, że teraz nie wie, czy jej lekarze pracują gdzieś w innych placówkach i czy nie są przemęczeni.


WIDEO
"Lekarze zarabiają niemoralnie dużo". Poseł PiS o reformie zdrowia


"Pełna patologia"

- Nawet nie mogę zapytać. Nikt nie prosi o zgodę. Lekarz nie musi mnie nawet informować. To pełna patologia. Być może zatrudniam lekarzy za bardzo wysokie stawki, zmęczonych, przepracowanych - powiedziała na antenie Radia Zet dyrektor szpitala.

Pytana o to, czy zarobki lekarzy powinny być limitowane, Dorota Gałczyńska-Zych odpowiedziała, że tak.

- Wielu z lekarzy nie zarabia 240 złotych na godzinę, ale są też tacy, którzy zarabiają więcej i rzeczywiście będzie to trudny czas uzgodnień - mówiła w Radiu Zet.

Czy są milionerzy w Szpitalu Bielańskim? - Nie ma ani jednego. Najwięcej zarabiający - 900 tys. zł, prawie milion - odpowiedziała.

A zarobki dyrektora? - Bardzo byście się państwo zdziwili - 20 tys. podstawy wynagrodzenia brutto, bo jestem zatrudniona na umowę o pracę - poinformowała dyrektorka szpitala.

Minister zdrowia ogłasza zmiany

- Wprowadzimy maksymalne poziomy wynagrodzeń indywidualnych i maksymalnych wydatków w ramach budżetów szpitali ze środków NFZ. Chcemy zmierzyć się z limitem stawki zarobków dla pojedynczego pracownika ochrony zdrowia. Naszą stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę - ogłosiła w środę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda na konferencji prasowej poświęconej planom naprawczym w ochronie zdrowia.

Ministerstwo chce także jawności przetargów. Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że każdy szpital finansowany ze środków NFZ będzie miał prawny obowiązek publicznego ogłaszania, za jaką stawkę i na jakich zasadach zatrudnił zewnętrznego przedsiębiorcę do świadczenia usług medycznych.

Minister zapowiada także rozprawienie się z "procederem walizkowym". Chodzi o grafiki pracy lekarzy i weryfikację ich czasu spędzanego w różnych podmiotach. - Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy - przekazała szefowa MZ.

Źródło: Radio Zet, PAP

Wybrane dla Ciebie