Seniorzy policzyli. Zamiast emerytury wolą ulgę. Padł rekord

Coraz więcej seniorów odracza moment przejścia na emeryturę. Zamiast otrzymywania świadczenia podstawowego, a także 13. i 14., zarabiają i nie płacą podatku. PIT-0 jest coraz chętniej wybierany. Z danych Ministerstwa Finansów, do których dotarł "Fakt", wynika, że ulgę w 2025 r. wybrało 178 tys. osób. To rekord.

emeryciCoraz więcej seniorów odracza moment przejścia na emeryturę
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Kalus

Jak informuje dziennik, w rządzie trwają prace nad projektem rozporządzenia, które ma wskazać termin wypłaty 14. emerytury. Dodatkowe pieniądze mają trafić do uprawnionych wraz z wrześniowym świadczeniem.

Maksymalna 14. emerytura ma wynieść 1978 zł i 49 gr brutto. Taką kwotę dostaną osoby, których renta lub emerytura nie przekracza 2900 zł brutto, przy wyższych świadczeniach dodatek ma być pomniejszany według zasady złotówka za złotówkę.

Okazuje się jednak, że coraz więcej osób rezygnuje nie tylko z 14., ale i 13. emerytur. Z danych Ministerstwa Finansów, do których dotarł "Fakt" wynika, że PIT-0 dla seniora zyskuje popularność z roku na rok. W 2024 r. z ulgi skorzystało 166 tys. osób, a w 2023 r. 160 tys.

Chodzi o osoby wchodzące w wiek emerytalny - czyli kobiety po 60. roku życia i mężczyzn - po 65. roku życia, które stają przed wyborem, czy dalej pracować, przejść na świadczenie, czy też łączyć emeryturę z pracą. Okazuje się, że coraz więcej osób wybiera to pierwsze rozwiązanie, bo jest ono bardzo korzystne - czytamy w dzienniku.

Albo ulga albo rezygnacja z 13. i 14. emerytury

Ulga PIT-0 zakłada, że osoba w wieku emerytalnym nie płaci PIT od uzyskanych dochodów z pracy do kwoty 85 tys. zł. Dlatego wybór ulgi wiąże się z rezygnacją nie tylko z podstawowej emerytury, ale też z 13. i 14. wypłaty.

- PIT-0 jest na pewno dużą zachętą, żeby pracować dłużej. Widzę to u siebie w pracy. Moje koleżanki dzięki temu, że mają wyższą kwotę wolną od podatku, zdecydowały się pracować dłużej, pomimo tego, że mogłyby już pójść na emeryturę - mówi Faktowi Małgorzata z Koszalina. - Ja na dziś jednak bym się na coś takiego nie zdecydowała, bo jestem po prostu zmęczona - dodaje.

Eksperci zwracają uwagę, że skala korzystania z ulgi wciąż jest ograniczona, bo wymaga świadomej decyzji o rezygnacji z pobierania emerytury i złożenia oświadczenia.

Źródło: "Fakt"

Wybrane dla Ciebie