Notowania

Badanie Leszka Czarneckiego wariografem. Prokuratura polemizuje z Romanem Giertychem

Prokuratura Krajowa podważa słowa Leszka Czarneckiego, który stwierdził, że nie był wcześniej wzywany na badanie wykrywaczem kłamstw. Informację o wyznaczonym na koniec lutego terminie miał dostać jego pełnomocnik, mec. Roman Giertych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jakub Kamiński)
Warszawa, 05.03.2019. Pełnomocnik Leszka Czarneckiego - mec. Roman Giertych w drodze do prokuratury.

- Termin wykonania badań wariograficznych Leszka Czarneckiego ustalono z biegłym na dzień między 25 a 28 lutego - powiedziała we wtorek rzeczniczka PK Ewa Bialik. - Poinformowano o tym pełnomocnika Czarneckiego, mec. Romana Giertycha - dodała.

Bialik poinformowała też, że badanie wariograficzne byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego odbyło się 25 lutego.

Czarnecki został przesłuchany i przebadany wariografem we wtorek 4 marca. To element śledztwa dotyczącego przekroczenia uprawnień przez byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego.

Wideo: Prezydent Duda o nagraniu rozmowy szefa KNF z Leszkiem Czarneckim. "Jest kwestia autentyczności"

"Biegły przeprowadzający badanie L. Czarneckiego wariografem poinformował nas, że nie wyznaczał żadnego terminu badania w lutym. Informacja podana w piątek przez PAP była więc od początku zwykłym kłamstwem" - napisał we wtorek na Twitterze Giertych. Dodał, że "będzie sugerował swojemu klientowi pozew o zadośćuczynienie i przeprosiny".

Biznesmen zaakceptował promozycję swojego pełnomocnika. - Będziemy się domagali od PAP-u przeprosin i odszkodowania. Pozywam PAP w tej sprawie, dlatego, że jest to nieprawda na temat tego, że ja się w zeszłym tygodniu nie stawiłem na badanie - powiedział we wtorek po wyjściu z prokuratury.

O tym, że właściciel Getin Noble Banku nie stawił się na wyznaczonym przez katowicką prokuraturę terminie badania wykrywaczem kłamstw, poinformował w piątek 1 marca PAP, powołując się na "źródła zbliżone do śledztwa".

Według PAP Roman Giertych SMS-em powiadomił organy ścigania, że jego klient wyjechał do Stanów Zjednoczonych, dopiero po tym, gdy Czarnecki nie stawił się na badaniach.

W odpowiedzi Giertych napisał na Twitterze, że to kolejna "próba gry terminem" i przykład "wykorzystywania politycznego kolejnej prokuratury".

"Poinformowałem CBA, które miało prowadzić badanie wariografem Leszka Czarneckiego, że pokrzywdzony w terminie proponowanym przebywa poza Polską. Proponowaliśmy termin przed jego wylotem do 14.02 lub po powrocie (najprawdopodobniej przyszły tydzień)" - napisał adwokat na Twitterze.

Warszawa, 05.03.2019. Właściciel Getin Noble Banku Leszek Czarnecki przed budynkiem prokuratury.
Afera KNF. Przesłuchanie i badanie wariografem Leszka Czarneckiego trwało 5 godzin

Dodał, że zaproponował też przeprowadzenie badania w Nowym Jorku, "o ile prokuratura upierałaby się przy terminie zaproponowanym przez biegłego". "Próba gry terminem jest smutnym przykładem wykorzystywania politycznego kolejnej prokuratury" - ocenił.

Roman Giertych nawiązał w ten sposób do zarzutów, które podnosi pod adresem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która przesłuchuje innego jego klienta - Geralda Birgfellnera, byłego kontrahenta spółki Srebrna. Giertych uważa, że prokuratura stosuje rozmaite "triki", by całą winą obarczyć osobę, która oskarżyła Jarosława Kaczyńskiego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: afera knf, wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-03-2019

WŁADEKWSZYSCY SŁYSZELIŚMY W PODSŁUCHANYCH ROZMOWACH GDZIE MOWA O PRZECIĄGANIU SPAWY PRZEZ GIERTYCHA NAWET DO 5 LAT I O TO TU CHODZI ABY SPRAWĘ PRZECIĄGAĆ I … Czytaj całość

05-03-2019

Andrzejludziki ziobro z poszkodowanych zrobia winnych. jak za komuny dajcie czlowieka a paragraf sie znajdzie

05-03-2019

azaJedna wielka ściema.

Rozwiń komentarze (121)