Będą podwyżki dla budżetówki? Patkowski nie wyklucza

– Zakładamy rezerwę na pozytywne wydarzenia – mówi wiceminister finansów Piotr Patkowski. To bardzo ostrożna zapowiedź podwyżek dla budżetówki w 2022 roku. Ale jednoznacznej deklaracji nie ma.

Premier Mateusz Morawiecki i wiceminister finansów Patkowski Premier Mateusz Morawiecki i wiceminister finansów Patkowski
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER

– Założenia budżetu państwa co do zasady są konserwatywne, zawsze zakładamy rezerwę na pozytywne wydarzenia – mówił we wtorek o projekcie ustawy budżetowej na 2022 r. wiceminister finansów Piotr Patkowski. Był gościem w TV Trwam.

Na pytanie, czy pracownicy budżetówki dostaną podwyżki, Patkowski poinformował, że w projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok zawarto dodatkowe środki wynoszące trzykrotność rocznego funduszu nagród.

– Zazwyczaj jest to 3 proc. Będzie to 9 proc., z czego 4,5 proc. dysponenci będą mogli przeznaczyć na podwyżki. Czyli Fundusz Pracy w stosunku do 2021 podniesie się o 4,5 proc. – zapowiedział.

Money. To się liczy: Jan Zborowski, Wiceprezes SoDA, Wiceprezes SoftwareMill

Dodał, że w projekcie ustawy budżetowej na 2022 r. resort finansów zawarł skutki podatkowe związane z Polskim Ładem, czyli zwiększenie kwoty wolnej od podatku.

Przyznał, że widać to w dochodach z PIT, które nominalnie będą mniejsze o kilka mld zł. Zaznaczył też, że deficyt całego sektora finansów publicznych, wg metodologii unijnej, ma wynieść w 2022 r. 2,8 proc., czyli mniej niż obliguje nas do tego UE (3 proc.).

Wiceszef MF odniósł się też do wypowiedzi byłego wicepremiera i ministra rozwoju Jarosława Gowina, że w 2023 r. budżet się nie zepnie i konieczne będą drastyczne cięcia wydatków.

– Gowin powołuje się na Stabilizacyjną Regułę Wydatkową, która w 2023 r. wróci do czasów przedepidemicznych. To rzeczywiście będzie od nas wymagało pewnego wysiłku. Dlatego zaczynamy ten wysiłek w 2022 r., żeby już szykować sobie odpowiednie zakładki na 2023. Nie można mówić, że budżet nie zepnie się w 2023 r., skoro konsolidację zaczynamy już w 2022 r. Szykujemy więc sobie zakładkę na kolejne lata – stwierdził wiceminister finansów.

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na rok 2022, który zakłada 475,6 mld zł dochodu i wydatki na poziomie 505,6 mld zł. Deficyt budżetu państwa ma wynieść nie więcej niż 30 mld zł.

- Dla porównania w tym roku zakładany deficyt to było ponad 80 mld zł, więc widzimy, jak ten deficyt udaje się ograniczyć w stosunku do 2021 r., bo z 80 mld zł schodzimy do 30 mld zł. Po drugie, widzimy po prognozach dochodowych tego roku, że deficyt w tym roku to nie będzie na pewno 80 mld zł, tylko zdecydowanie mniej - powiedział wiceminister.

Inflacja dociśnie

Patkowski przyznał, że w tym roku inflacja będzie dość wysoka, ponad 4 proc., natomiast w przyszłym roku zmniejszy się do 3,3 proc.

– Główne instrumenty do jej zwalczania ma NBP i tutaj szanując niezależność, nie będę się na ten temat wypowiadać. Natomiast jako rząd będziemy bacznie zwracać uwagę i jeśli zauważymy po swojej stronie niebezpieczne czynniki, wpływające na dalsze utrzymywanie się wysokiej inflacji, będziemy reagować. Na ten moment, według wszelkich wskaźników makroekonomicznych, wychodzi na to, że inflacja będzie spadała – zaznaczył.

Wybrane dla Ciebie